Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 6 lipca 2026 04:01
Reklama
Reklama
Reklama

20 lat temu z taśmy produkcyjnej zjechał ostatni FSO Polonez [ZDJĘCIA]

Przez dekady polonez był marzeniem polskich kierowców. Wiele osób nadal jest przekonanych, że król szos odszedł za szybko. Musiał?
20 lat temu z taśmy produkcyjnej zjechał ostatni FSO Polonez [ZDJĘCIA]

Autor: Wikipedia

22 kwietnia 2002 roku pożegnaliśmy poloneza. Samochód – w różnych wersjach – był produkowany od 1978 roku. Szybko zdobył sympatię kierowców i wszedł do służby, na przykład w policji. Różnił się znacznie od powszechnych na polskich drogach fiatów – 125p i 126p. Zresztą polonez został następcą tego pierwszego. Do 1991 roku oba pojazdy były produkowane jednocześnie.

Włoska pomoc

Pierwsza myśl o polonezie zrodziła się jeszcze w 1972 roku. Wówczas komunistyczne władze uznały, że „duży fiat” już mocno odbiega od motoryzacyjnych standardów. Zdecydowano, że trzeba Polakom nowego wozu. W prace konstrukcyjne zaangażowano inżynierów z włoskiego Fiata. Polska miała powiedzieć, jakiego samochodu potrzebuje, a Włosi mieli nakreślić rozwiązania techniczne.

Polonez miał być samochodem nowoczesnym i – mimo że Jeremy Clarkson, twórca szalenie popularnego programu „Top Gear”, nie raz kpił z polskiego samochodu, to dekady temu „poldek” miał być gwiazdą nie tylko polskich dróg. Włosi mieli zaprojektować auto odpowiadające najnowszym ówczesnym normom bezpieczeństwa. Co do ekologii, to polonez miał mieć normy emisji spalin zgodne z wymaganiami Europy Zachodniej i USA.

W 1976 roku Włosi przywieźli do Polski srebrnego poloneza. Spodobał się i od razu został skierowany do produkcji. Nie było łatwo, bo trzeba było szybko zmodernizować fabrykę. Dlatego pierwsze siedem sztuk powstało w Turynie. Potem już wyjeżdżały z FSO.

Początkowo wypuszczano kilka egzemplarzy dziennie. Nie były to wówczas polonezy. Nazwę auta – jak wiele innych nazw w PRL-u (np. nazwę popularnego zespołu Kombi wybrali radiosłuchacze) – w plebiscycie czytelników „Życia Warszawy”. Wóz się spodobał. W pierwszym roku produkcji powstało 3506 egzemplarzy poloneza.

Caro

O jego historii, modelach, popularności można pisać książki. Przez lata powstało kilkanaście wersji silnikowych. Były wersje 5- i 3-drzwiowe. Montowano w nim też włoskie silniki, dzięki którym do 10 km/h rozpędzał się w 12 sekund. W 1980 r. na rynek weszła bardzo oszczędna, ale tańsza wersja poloneza, która nie miała kołpaków, ozdobnej listwy, tylnej wycieraczki, rozkładanej tylnej kanapy.

Jednak fanom motoryzacji w pamięci utkwiły najstarsze i najnowsze modele. Te drugie to już lata 90. XX wieku. W 1991 r. zadebiutował polonez caro. To było coś!

Konstruktorzy wprowadzili 270 zmian. Zarówno technicznych, jak i stylistycznych. Zamontowano nowe przednie reflektory, zmieniono zderzaki, kierownicę można było regulować, pojawił się szyberdach, autoalarm i prawdziwy hit – lakier metalik.

Kiedy w 1991 r. polscy piłkarze wrócili do kraju ze srebrnymi medalami olimpijskimi, to każdy z zawodników otrzymał złotego poloneza.

Król odchodzi

Potem były jeszcze wersje Plus i Atu. Wydawało się, że polonez może jeszcze pojeździć. Że kolejne wersje nie pozwolą mu odejść. Ale pojawiały się problemy.

Kiedy poloneza zaczęła produkować koreańska firma Daewoo, modernizowała je. Dokładała np. poduszki powietrzne. Testowała też inne wersje, np. terenową, która jednak nie weszła do produkcji. To było za mało. Konstrukcyjnie polonez się starzał. Odstawał od innych wozów Daewoo. Miał też silną konkurencję z Zachodu. Polacy mogli jeździć oplami, renault, peugeotami... Polonez nie był już atrakcyjny.

22 kwietnia 2002 roku zawieszono produkcję. Potem przyszła decyzja o ostatecznym jej zaprzestaniu. W sumie przez lata wyprodukowano 1 061 807 egzemplarzy w różnych wersjach.

Ile kosztuje?

Dziś trudno jest spotkać poloneza na drodze. Ile trzeba zapłacić za takie auto? Na największym w Polsce portalu aukcyjnym jest obecnie tylko siedem takich ofert. Ceny zaczynają się od 3,5 tys. zł. To polonez atu z 1998 roku. Ma przejechane 63 tys. km. 12,5 tys. zł trzeba zapłacić za ten sam model, ale o dwa lata młodszy.

„Samochód na chwilę obecną nie wymaga już nakładów finansowych. To, co zostało zrobione: podwozie wymiana poszycia i progów, remont silnika wymiana uszczelki pod głowicą, szlif głowicy, regeneracja alternatora, wymiana pompy wody, rozrządu, płynów eksploatacyjnych. Wymieniony zbiornik paliwa oraz przewody. Wymieniona łapa sprzęgła. Posiada manualną klimatyzację, ale niedziałającą. Być może wystarczy tylko sprawdzić szczelność, nabić, założyć pasek” zachęca sprzedawca.

Z kolei auto z 2000 roku, ale jak zapewnia właściciel „oryginał” w stanie perfekcyjnym, kosztuje blisko 28 tys. zł.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

*** 22.04.2022 14:44
Komentarz zablokowany

Ziomal 22.04.2022 14:24
KNAGULEC dalej jeździ swoim P-70

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Lokalny głos mieszkańców Treść komentarza: W tym przedszkolu dzieją się rzeczy, które natychmiast powinny zostać skontrolowane. Panuje tu gigantyczny bałagan organizacyjny, a bezpieczeństwo stoi pod wielkim znakiem zapytania – to niedopuszczalne, żeby starsze dzieci chodziły po okolicznych sklepach, o czym dyrekcja doskonale wie i nie reaguje a nawet z dziećmi sama chodzi.Zamiast dbać o placówkę, uprawia się tu prywatę i kolesiostwo. Zwalnia się dobrych nauczycieli, odchodzą na emeryturę lub uciekają z tej szkoły bo nie mogą pracować w takich warunkach. Doszło nawet do takiej bezczelności, że jeden z pedagogów musiał oddać wychowawstwo, żeby stołek mogła przejąć córka pani dyrektor! Do tego na stanowiskach zatrudnia się znajomych wójta. Wśród personelu panuje toksyczna atmosfera i potworny strach – nauczyciele boją się o swoje posady do tego stopnia, że zaczęli donosić jeden na drugiego, żeby tylko nie stracić pracy albo żeby się przypodobac. Najgorsza jest jednak hipokryzja i zamiatanie spraw pod dywan. Gdy teraz dzieje się coś złego, panuje zmowa milczenia i nic nie jest nagłaśniane. Za kadencji poprzedniej dyrektorki każdy, nawet najmniejszy problem był rozdmuchiwany do granic możliwości, a dziś udaje się, że wszystko jest w porządku. Czas najwyższy, aby ktoś się temu przyjrzał. I można napisać obiektywnie bo patrząc co się teraz dzieje to jest jedna karuzela. Mimo tego że moje dziecko ukończyło szkołę 5lat temu to śledzę to co się dzieje, jestem w stałym kontakcie z rodzicami którzy mają dzieci w tej szkole, ale boją się cokolwiek powiedzieć publicznie bo zaraz wyjdzie że on jest ten zły i będzie hejt. To jest naprawdę żenujące i po przeczytaniu tych komentarzy już ktoś napisał że nie można nic napisać na forum bo będzie zablokowany, tak samo w realu. Wystarczy że znajomi ze sobą rozmawiają na temat tego co się dzieje i ktoś ma inne zdanie (negatywne) na temat władzy to nagle przestają ze sobą rozmawiać to jest absurd!!! Ludzie otwórzcie oczy! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 01:09 Źródło komentarza: Będzie nowy dyrektor szkoły. Ogłoszono konkurs Autor komentarza: dzikun Treść komentarza: Ta impreza jest tak kontrowersyjna, że nawet lokalne dziki założyły komitet protestacyjny i zapowiedziały, że jutro w ramach bojkotu nie przyjdą przekopywać miejskich trawników! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 00:41 Źródło komentarza: Festiwal myśliwski na boisku miejskim. Zapowiedź drugiego dnia i fotogaleria z otwarcia Autor komentarza: peak Treść komentarza: A mnuie przeraża ten kontakt z AI i dezinformacją. Dorosły ma problem, żeby odróżnić prawdę od ściemy generowanej przez boty, a co dopiero trzynastolatek. Internet stał się toksycznym bagnem, a my wpuszczamy tam dzieci bez żadnego przygotowania, licząc na to, że "jakoś to będzie". Data dodania komentarza: 6.07.2026, 00:34 Źródło komentarza: Dzieci przed ekranami w wakacje. Rodzice w Polsce alarmują o zdrowie i cyfrowe przeciążenie Autor komentarza: przecież Treść komentarza: Była ustawę to ją Shrek zawetował. Data dodania komentarza: 6.07.2026, 00:23 Źródło komentarza: Dzieci przed ekranami w wakacje. Rodzice w Polsce alarmują o zdrowie i cyfrowe przeciążenie
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama