Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 01:12
Reklama
Reklama
Reklama

Jeżeli masz w domu taką zabawkę z PRL-u, to możesz zarobić

Każdy dzieciak z takim sprzętem był wtedy królem podwórka. Teraz małe moskwicze wracają i co więcej są warte poważne pieniądze.
Jeżeli masz w domu taką zabawkę z PRL-u, to możesz zarobić

Autor: Policja

Tego rodzaju zabawki pamiętają raczej starsi. Zanim nastała era małych samochodów na prąd, którymi teraz rodzice obdarowują swoje dzieci, to na podwórkach marzeniem był moskwicz. To mała kopia prawdziwego samochodu, tyle że napędzanego siłą nóg, czyli pedałami. W zależności w którą stronę się pedałowało, jechało się do przodu lub do tyłu. Do skręcania służyła oczywiście kierownicza.

Moskwicze były marzeniem chyba każdego dziecka, a jego szczęśliwy posiadacz był królem PRL-owskiego podwórka. Okazuje się, że nadal cieszą się powodzeniem.

„Przykra niespodzianka przydarzyła się 5-letniemu chłopcu z gminy Wilkołaz. To właśnie tam w okolicach drogi, „zaparkował” swój zabytkowy pojazd „Moskwicz”. Okazało się, że ktoś perfidnie ukradł jego dziecięcą zabawkę” - relacjonuje młodszy aspirant Paweł Cieliczko z policji w Kraśniku (województwo lubelskie).

Rodzice chłopca przyszli ze sprawą na komendę. Powiedzieli, że autko warte jest 3000 zł. Kryminalni szybko przystąpili do działania, aby odnaleźć i zwrócić dziecku zabawkę.

„Trop zaprowadził ich do dwójki mieszkańców Kraśnika w wieku 20 i 33 lata. Policjanci ustalili, że tego dnia, widząc pozostawiony na chwilę pojazd, postanowili wykorzystać tę sytuację. Podjechali szybko autem i zapakowali do środka zdobycz, a po wszystkim szybko odjechali z miejsca” - dodaje policjant.

Kiedy przeszukano mieszkanie jednego z mężczyzn, odnaleziono pojazd. Zabawka wróciła do 5-latka, a sprawcom przedstawiono zarzuty kradzieży, za co grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

Nie tylko to jest ciekawe w tej historii. Uwagę przykuwa też wartość moskwicza. Okazuje się, że chociaż minęły lata świetności takich zabawek, to są one cenne.

Zajrzeliśmy na jeden z najpopularniejszych portali sprzedażowych. Za kompletnie zniszczone autko, zardzewiałe i do kapitalnego remontu trzeba zapłacić 950 złotych. „Sprzedam użytkowanego przeze mnie onegdaj moskwicza sprowadzonego z Rosji przez moich rodziców na moje indywidualne zamówienie” - zachęca sprzedający.

Odnowiony pojazd to wydatek np. 2600 zł, ale to jeden z tańszych modeli. Droższe są w dobrym stanie i w pełni oryginalne. 2900 zł trzeba zapłacić za odnowiony, a historyczny model sięga 3000 zł i więcej. Takich pieniędzy chcą nawet posiadacze aut do remontu.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Knagulec 02.06.2022 16:12
Sam bym komuś za.....ł takie coś

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: właśnie Treść komentarza: I to jest to! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 00:06 Źródło komentarza: Nowa strategia Grupy PGE do 2035 roku. Miliardowe inwestycje w OZE i stabilizację sieci Autor komentarza: seks i śniadanie Treść komentarza: Zwróćcie uwagę na porównanie śniadania i seksu – 4,6% do 7,6%. To pokazuje, jak bardzo zmieniło się nasze podejście do poranków. Wolimy zjeść coś w biegu albo w pracy przy biurku, żeby zyskać trochę czasu na relaks lub bliskość w domu. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 00:05 Źródło komentarza: Poranny seks wygrywa ze śniadaniem. Dlaczego spóźniamy się do pracy Autor komentarza: naj Treść komentarza: Najciekawszy w tym wszystkim jest model finansowania i rola gminy w przełamywaniu oporów wspólnoty. Często w takich budynkach brakuje kapitału początkowego i zgody między sąsiadami. Wykorzystanie mechanizmu Elena do audytów oraz 100% dotacji usuwa barierę wejścia i pokazuje, że da się przeprowadzić trudne społecznie projekty. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 00:04 Źródło komentarza: Pilotażowy program zadziałał. Pompy ciepła i OZE zamiast starych pieców w bloku wielorodzinnym Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Zauważyłem, że przy każdej remontowej korekcie najbardziej obrywają trasy lokalne. Główna linia ma priorytet, a na podmiejskich pociągi muszą czekać na mijankach, stąd te kilkunastominutowe przesunięcia. Dobrze chociaż, że publikują to wcześniej, to można powiadomić pracodawcę albo wyjść wcześniej z domu. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 00:04 Źródło komentarza: Przesunięcia o kilka i kilkanaście minut. Październikowa zmiany rozkładu jazdy POLREGIO
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama