Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 27 sierpnia 2026 17:08
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Chcemy elektrowni jądrowych. Gryfino miało referendum

Referendum w sprawie atomu w Gryfinie z inicjatywy Pawła Nikitińskiego było swego czasu nieważne ze względu na frekwencję. Tymczasem teraz większość Polaków chce przyspieszenia budowy elektrowni jądrowych. Sprzyja temu to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą: wojna w Ukrainie i rosyjski szantaż energetyczny.
Chcemy elektrowni jądrowych. Gryfino miało referendum
Budowa Elektrowni Jądrowej Żarnowiec rozpoczęła się prawie 40 lat temu. Nigdy nie powstała

Autor: Wikipedia

ARC Rynek i Opinia zbadał, co Polacy sądzą o budowie elektrowni jądrowych. Z sondażu wynika, że:

- 64 proc. respondentów chce przyspieszenia prac nad budową elektrowni atomowych.

Z tego:

- 37 proc. uważa, że te działania należy „zdecydowanie przyspieszyć”,

- 27 proc. uważa, że trzeba je „raczej przyspieszyć”.

Przyspieszenie budowy elektrowni jądrowych częściej popierają mężczyźni (75 proc.) niż kobiety (53 proc.) i osoby z wyższym wykształceniem (70 proc.).

Przeciwnych budowie dużych elektrowni jądrowych jest zaledwie 13 proc. Polaków – wynika z sondażu pracowni ARC Rynek i Opinia. Z tego 9 proc. opowiada się za tym, żeby „raczej zrezygnować” z prac, a 4 proc., że należy „zdecydowanie zrezygnować”.

23 proc. uczestników badania nie ma zdania na ten temat.

Dr Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia w informacji prasowej: – Od kilku lat odsetek osób sprzeciwiających się rozwojowi energetyki atomowej w Polsce zmniejsza się. W badaniu z 2006 roku odsetek osób sprzeciwiających się energetyce jądrowej wynosił aż 56 proc., w badaniu z ubiegłego roku – 20 proc. – powiedział.   

Jego zdaniem pojawiły się czynniki, które spowodowały, że odsetek osób zdecydowanie sprzeciwiających się energetyce jądrowej spadł do poziomu, jakiego dotąd nie było.

- Te m.in. wojna w Ukrainie, powiązany z nią szantaż energetyczny oraz wysokie ceny energii - podkreślił.

Pierwszy był Żarnowiec, teraz czas na Choczewo

Prawie 40 lat temu w województwie pomorskim rozpoczęła się budowa Elektrowni Jądrowej Żarnowiec. Była budowana w latach 1982-1989 w miejscu zlikwidowanej wsi Kartoszyno nad Jeziorem Żarnowieckim.

Elektrownia w Żarnowcu miała stanowić pierwszy krok w realizacji polskiego programu energetyki jądrowej, który obejmował – obok Żarnowca – wybudowanie Elektrowni Jądrowej „Warta” w miejscowości Klempicz w ówczesnym województwie pilskim.

Zmiana warunków ekonomicznych w Polsce po 1989 roku, a także protesty aktywistów oraz mieszkańców i negatywny odbiór części społeczeństwa, który wzmógł się po katastrofie w Czarnobylu, spowodowały że budowa została wstrzymana i elektrownia nie powstała.

Teraz do budowy małego reaktora atomowego przymierza się KGHM.

– Plan jest taki, żeby jako pierwszą instalację komercyjną uruchomić w 2029 roku blok energetyczny o mocy 360 MW. Ta technologia umożliwia budowę modularnego bloku energetycznego o mocy dostosowanej do potrzeb – od 300 MW do 900 MW – mówi Ludwik Pieńkowski, ekspert KGHM, cytowany przez money.pl.

Projekt małych modułowych elektrowni jądrowych (SMR) amerykańskiej firmy NuScale KGHM, drugi co do wielkości odbiorca energii elektrycznej w Polsce, wybrał w lutym. Energia z SMR ma zasilać oddziały produkcyjne spółki. Ma się także przyczynić do ograniczenia emisji CO2 w Polsce nawet o 8 mln ton rocznie. 

KGHM pracuje nad pierwszą komercyjną instalacją. Tymczasem pierwsza, finansowana przez państwo elektrownia atomowa w Polsce powstanie w gminie Choczewo w województwie pomorskim.

Według Polityki Energetycznej Polski, rządowego dokumentu przyjętego w 2021 roku, pierwszy blok elektrowni jądrowej o mocy 1-1,6 GW ma powstać do 2033 roku. Kolejne bloki będą wdrażane co 2-3 lata. W sumie będzie ich sześć o mocy całkowitej 6-9 GW. Cała inwestycja ma być gotowa do 2043 roku.

Referendum w Gryfinie odbyło się kilkanaście lat temu. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

hm 14.08.2022 02:58
Elektrownie atomowe jak najbardziej, tylko nie za pisu, bo wszyscy zginiemy.

Blythe 12.08.2022 12:37
Komentarz zablokowany

takie to sondaże... 11.08.2022 21:47
Taaa, to tak jak z wiatrakami, autostradami itp - wszyscy są generalnie "za" - byle nie u mnie za płotem...

ja 12.08.2022 11:14
Dokładnie. Najwięcej o "dobrych" wiatrakach pieprzą ci, którzy je widzieli jadąc autostradą. Po drugie nie rozumiem jak można opierać główną produkcję prądu na czymś co jest zależne od pogody...

ryba 11.08.2022 20:51
dziękować, że w tym referendum Gryfino nie wybrało, bo teraz Jacek S. by wyburzał inwestycję. Tylko oni potrafią tak spieprzyć wszystko

PiS IQ 11.08.2022 19:48
Polska jak zwykle 100 lat za murzynami Europa likwiduje... oni będą budować ..A nam jak zwykle zalecą modlitwę do Pana o pieczę nad jej bezpieczeństwem. Tylko co jak ta opatrzność nawet na pielgrzymów nie chroni.???.

Lorrine 11.08.2022 18:50
Komentarz zablokowany

88 11.08.2022 18:25
Co tam jakieś atomówki, które i tak nie powstaną. Dziwne , że nikt nie zastanawia się skąd będzie paliwo do nowo budowanego bloku gazowego w Dolnej , skoro nie będzie gazu z Norwegii a ten z gazoportu w Świnoujściu ledwo na Police starczy, a tu jeszcze naszym braciom zza Buga , trzeba zapewnić dostawy ?

Jerzy 11.08.2022 20:55
A bloki zostały do użytku, że tak pierdzielisz, czy tylko ozorem mielisz. Projekt nie ukończony, bloki nieoddanie, czyli wy***.

Sandra 11.08.2022 17:59
Komentarz zablokowany

Marcelino 11.08.2022 17:31
Komentarz zablokowany

Lynell 11.08.2022 17:06
Komentarz zablokowany

Pat 11.08.2022 16:23
Komentarz zablokowany

Edythe 11.08.2022 16:09
Komentarz zablokowany

Kara 11.08.2022 14:42
Komentarz zablokowany

Wiatrak 11.08.2022 14:37
Ta elektrownia była wybudowana z uwzględnieniem zaopatrzenia w śląski węgiel rzeką Odrą. Niemcy niestety blokują niezbędne pogłębienie toru wodnego oraz renowację śluz na odcinku pogranicznym.

do głąba z 14.37 11.08.2022 19:48
Aleś ty głupi i prymitywny - to przecież za Gomułki decyzję podjęli - i uważasz, że budowali elektrownię bez zapewnienia transportu? A stacja "Dolna Odra" - z torami przeładunkowymi? A dwa "wahadła" które swego czasu funkcjonowały na trasie Śląsk Dolna Odra? No ale dla pisiora albo Tusk albo Niemcy. Nawet jeśli to wbrew logice i wbrew prawdzie...

Damaris 11.08.2022 14:33
Komentarz zablokowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: M. Treść komentarza: Czytając ten komentarz, nasuwa mi się jedno zasadnicze pytanie: czy osoba komentująca była członkiem komisji rekrutacyjnej, skoro z taką pewnością twierdzi, że kandydatka z wyższym wykształceniem „wypadła lepiej” od stażystki? Jeśli tak – chętnie dowiedziałabym się, na jakiej podstawie. Jeśli nie – skąd ta pewność? Warto też rozdzielić dwie rzeczy: konkurs ofert/nabór dokumentów był pierwszym etapem, a rozmowa kwalifikacyjna kolejnym. Sam fakt posiadania wyższego wykształcenia nie oznacza automatycznie, że kandydat jest najlepszy na dane stanowisko. Przepisy dotyczące naboru w samorządzie mówią o ocenie spełniania wymagań niezbędnych oraz – w największym stopniu – dodatkowych, związanych z konkretnym stanowiskiem. I chyba warto zadać jeszcze jedno pytanie: czy dyplom wyższej uczelni daje jego posiadaczowi jakiś szczególny paszport do zatrudnienia, niezależnie od przebiegu całego postępowania? Bo przecież doświadczenie, predyspozycje, sposób komunikowania się, odpowiedzialność czy dopasowanie do konkretnej pracy również mogą mieć znaczenie. Jeżeli więc ktoś zna szczegółowy przebieg obu etapów i wie, że osoba z wyższym wykształceniem wypadła lepiej od drugiej kandydatki, to zakładam, że musi dysponować wiedzą z przebiegu rozmów kwalifikacyjnych. A jeżeli tej wiedzy nie posiada, może po prostu warto powstrzymać się od ferowania wyroków i nazywania decyzji „przekrętem”. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 16:49 Źródło komentarza: Jak wybrano opiekunkę do autobusu szkolnego. Wójt Widuchowej odpowiada na zarzuty Autor komentarza: M. Treść komentarza: Warto zanim zacznie się publicznie oskarżać Wójta o „nepotyzm”, „kolesiostwo” czy brak znajomości prawa, najpierw przeczytać to prawo. Ustawa o pracownikach samorządowych w art. 11 mówi o obowiązku otwartego i konkurencyjnego naboru na wolne stanowiska urzędnicze. Art. 13 nakazuje publikację ogłoszenia również w BIP – ale właśnie w odniesieniu do wolnego stanowiska urzędniczego. Tymczasem w opisywanej sprawie chodziło o opiekunkę autobusu zatrudnioną na umowę zlecenia, a nie o stanowisko urzędnicze. Sam artykuł zresztą jasno podaje, że Wójt nie ukrywał sposobu wyboru, a cztery osoby zgłosiły chęć podjęcia tej pracy. Jak wynika z jego wyjaśnień, znał je w podobnym stopniu, a przy wyborze kierował się m.in. komunikatywnością, kulturą osobistą, uprzejmością i zdyscyplinowaniem – czyli cechami szczególnie istotnymi przy codziennej pracy z dziećmi. I jeszcze jedno – naprawdę warto zachować proporcje. Mówimy o człowieku, który przez lata był nauczycielem i dyrektorem szkoły, a więc całe swoje życie zawodowe był związany z edukacją, dziećmi, rodzicami i odpowiedzialnością za innych. Trudno więc dziś nagle przedstawiać go jako osobę, która nie ma pojęcia o funkcjonowaniu szkoły czy potrzebach dzieci. Jego doświadczenie zawodowe nie zaczęło się w dniu objęcia funkcji wójta. Można mieć do Wójta uwagi, można oczekiwać jeszcze większej transparentności i można dyskutować, czy wizerunkowo lepszym rozwiązaniem byłoby publiczne ogłoszenie. Ale czym innym jest dyskusja o standardach przejrzystości, a czym innym bezpodstawne przypisywanie komuś nepotyzmu czy łamania prawa. Krytykujmy decyzje – jeśli mamy ku temu podstawy. Ale nie róbmy z każdej decyzji kadrowej „afery” tylko dlatego, że komuś nie spodobał się jej wynik. I przede wszystkim: zanim napiszemy „Wójt nie zna przepisów”, warto samemu sprawdzić, co te przepisy rzeczywiście mówią. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 16:43 Źródło komentarza: Jak wybrano opiekunkę do autobusu szkolnego. Wójt Widuchowej odpowiada na zarzuty Autor komentarza: lepiej Treść komentarza: Zamiast zakazów powinni uczyć gotowania, a nie zmuszać do strączków. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 16:27 Źródło komentarza: Rewolucja w szkolnych stołówkach i sklepikach. Nowe menu i zmiany od 1 września Autor komentarza: brawo my Treść komentarza: Z tego co kojarzę, to zachodnia Polska faktycznie ma najdłuższe okienko na obserwacje, bo u nas Księżyc zachodzi najpóźniej. W Warszawie zniknie za horyzontem znacznie szybciej. Super sprawa, że nie trzeba żadnych filtrów do oczu tak jak przy zaćmieniu Słońca, wystarczy wyjść z domu i spojrzeć w górę. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 16:26 Źródło komentarza: Zobacz zaćmienie Księżyca przed pójściem do pracy. W Polsce trzeba spojrzeć na zachód
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama