Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 5 lipca 2026 14:41
Reklama
Reklama
Reklama

Burgerownia, pizzeria, piekarnia... nie wytrzymały. Kryzys zamyka kolejne biznesy

Ci, którzy przetrwali pandemię, teraz muszą się zmierzyć z wysokimi rachunkami za prąd i gaz. Wiele biznesów już padło. W ocenie ekspertów – to dopiero początek.
Burgerownia, pizzeria, piekarnia... nie wytrzymały. Kryzys zamyka kolejne biznesy

Autor: iStock

Do 30 listopada mali i średni przedsiębiorcy muszą u swoich dostawców prądu złożyć wnioski, na podstawie których będą kupowali tańszą energię. To jeden z elementów rządowych działań, które mają uchronić biznes i ocalić miejsca pracy.

Podobne rozwiązanie ma zostać wprowadzone w przypadku cen gazu. – Za chwilę zaproponujemy rozwiązanie. To spowoduje, że małe i średnie przedsiębiorstwa przetrzymają ten trudny okres. Jak wyjdziemy z tego kryzysu, gospodarka z powrotem wróci na tory rozwoju – zapowiedział Artur Soboń, wiceminister finansów.

Gasimy światło i się żegnamy

Tyle że sporo biznesów z tego rozwiązania już nie skorzysta. Nie dały rady utrzymać się na rynku. Tak stało się m.in. ze znaną w Rzeszowie burgerownią Burger Store.

„Dziękujemy za to, że prawie 9 lat byliście z nami [...]. Kilka dni temu dostaliśmy rachunek za prąd, który nie wynosił jak zwykle 4-5 tys. zł, a 21 tys. zł i niestety nie był to błąd. Dlatego [...] gasimy światło i się z wami żegnamy. Nasz lokal [...] będzie do wynajęcia” – napisali właściciele interesu na Facebooku.

Kultowa tarnogórska pizzeria U Wronów działa od 40 lat. Już nie działa. Padła na początku września.

– Na decyzję o sprzedaży lokalu wpłynęło wiele czynników. Przede wszystkim rachunki za media są zbyt wysokie. W listopadzie i grudniu 2021 za samo ogrzewanie gazowe było to 8 tysięcy złotych za dwa miesiące, a jeszcze przed pandemią, w granicach 2,5 tysiąca. Musiałam wówczas dokładać do opłat z własnej emerytury – powiedziała Jadwiga Wrona.

Zamyka się KATO Bar w Katowicach, który działał od 13 lat. Jego właściciel Dominik Tokarski poinformował, że to ostatni miesiąc działalności, bo sam prąd podrożał o 150 proc.

W Lublinie pada działające od 70 lat Przedsiębiorstwo Piekarskie. 60 osób straci pracę. Firmę wykończyły rachunki i wymagania sieci sklepowych, które chciały stałych i ustalonych dostaw pieczywa. Nie zgadzały się na żadne zmiany.

– Musieliśmy im dostarczać towar poniżej kosztów produkcji, bo nie przyjmowali kalkulacji wynikających ze zmieniających się cen. Przez tę „współpracę” generowaliśmy wiec długi, a nie mogliśmy przerwać dostaw, bo umowy skonstruowane są tak, że wiązałoby się to z gigantycznymi karami – mówił szef przedsiębiorca, a dziś jego likwidator Jan Flisiak.

Nie ma transformacji energetycznej, nie ma pieniędzy z KPO

Według Ministerstwa Rozwoju i Technologii do lipca zlikwidowano lub zawieszono ponad 260 tys. małych firm. Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, w rozmowie z Business Insider przyznał, że nastroje w polskim biznesie są fatalne. Że wyczuwalna jest desperacja czy wręcz kapitulacja. Można się więc spodziewać, że wpisów o zamykanych firmach będzie przybywać w lawinowym tempie.

Sławomir Dudek, główny ekonomista FOR, dodaje, że rząd, zadłużając się, potrafi znaleźć pieniądze, które pomogą przetrwać elektoratowi PiS.

– Mam tu na myśli wszystkie te tarcze inflacyjne, czternastki i tak dalej. Na to idzie jakieś 100 mld zł rocznie. Tyle że to wszystko leki przeciwbólowe, które nie uleczą prawdziwej choroby. Bo kryzys energetyczny nie skończy się za pół roku, on będzie pewnie z nami przez kilka lat – podkreśla w rozmowie z Business Insider.

Czy da się cokolwiek teraz zrobić? 

– Rząd powinien w tej chwili postawić na transformację energetyczną, a firmom mogłyby bardzo pomóc środki z KPO, tym bardziej że nie obciążyłyby budżetu. Jednak poważnej transformacji nie ma, pieniędzy z KPO też – odpowiada Dudek.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

smutny obraz 17.11.2022 11:20
PiS realizuje swoje hasło: Polska w ruinie.

600 tys. € 17.11.2022 06:25
Komentarz zablokowany

Tomek 16.11.2022 13:19
Podobna sytuacja jest w Gryfinie.

smutne 16.11.2022 11:18
A to dopiero początek.

Jerzy 16.11.2022 10:23
Nowy ład i miska ryżu gratis

niestety 16.11.2022 10:04
Zaczyna się seria bankructw, ale taka jest sytuacja gospodarcza.

przedsiębiorstwo 16.11.2022 09:53
Polski Ład wprowadzony przez PiS i wszystko jasne. Niestety.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zdzislaw Dyrman zasadniczo Treść komentarza: Zasadniczo nie wiem nie bylem nie widziałem zarobiony jestem zasadniczo Data dodania komentarza: 5.07.2026, 14:01 Źródło komentarza: Gwiazdy polskiej kultury w Międzyzdrojach. Wielki powrót do tradycji i zapowiedź hucznego jubileuszu Autor komentarza: Obserwatorka Treść komentarza: Coś jest nie tak z rym łowiectwem w Polsce, skoro inwazja dzików w wielu miastach dawno wymknęła się spod kontroli... Data dodania komentarza: 5.07.2026, 13:37 Źródło komentarza: Festiwal myśliwski na boisku miejskim. Zapowiedź drugiego dnia i fotogaleria z otwarcia Autor komentarza: Luna Treść komentarza: Patrząc na to obiektywnie, problemem nie jest samo myślistwo, bo gospodarka łowiecka w lasach jest potrzebna, ale miejsce organizacji tej imprezy. Przeniesienie tego na publiczne, ogólnodostępne boisko w środku miasta to strzał w kolano burmistrza. Zdjęcia z pierwszego dnia pokazują, że intencje edukacyjne zupełnie minęły się z odbiorem społecznym. Ludzie czują niesmak i trudno im się dziwić, to impreza dla hermetycznego środowiska, a nie dla rodzin z dziećmi. Data dodania komentarza: 5.07.2026, 13:27 Źródło komentarza: Festiwal myśliwski na boisku miejskim. Zapowiedź drugiego dnia i fotogaleria z otwarcia Autor komentarza: pstryczek Treść komentarza: a to nie dyrektorka odpowiada za szkołę? I kto rządził do lutego w szkole? Data dodania komentarza: 5.07.2026, 13:27 Źródło komentarza: Znamy wyniki egzaminu ósmoklasisty 2026 z języka polskiego. Sprawdź zestawienie szkół w powiecie gryfińskim
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama