Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 12:34
Reklama
Reklama
Reklama

Płaca minimalna. Radość pracowników studzą pracodawcy. Będą zwalniali?

20 procent O tyle wzrośnie w 2024 r. najniższa krajowa. Pracodawcy boją się, że nie udźwigną takiej podwyżki. Rząd zaciera ręce i liczy, ile zyska budżet.
Płaca minimalna. Radość pracowników studzą pracodawcy. Będą zwalniali?

Autor: iStock

Pracodawcy i związkowcy nie dogadali się w sprawie płacy minimalnej. Ci pierwsi apelował o umiar i zwolnienie tempa wzrostu najniższej krajowej. Ci drudzy domagali się podwyżki płacy minimalnej do 4350 zł oraz 24 proc. podwyżki dla budżetówki.

Oznacza to, że w 2024 r. gwarantowana płaca minimalna wzrośnie od stycznia do 4242 zł (z obecnych 3600 zł), a od lipca do 4300 zł, czyli – jak proponował rząd – o 20 proc.

Pracodawcy tego nie wytrzymają

To zła wiadomość dla pracodawców, dobra dla rządu. 4242 zł płacy minimalnej brutto dla pracownika – jak policzyła „Rzeczpospolita”  to ok. 5111 zł dla przedsiębiorcy, który te pieniądze będzie musiał wyłożyć. Różnica trafi do ZUS, NFZ i budżetu państwa. 

To nie wszystko, bo swoje będzie musiał oddać także pracownik. Jeśli w tym czasie nie zmienią się przepisy podatkowe, to na rękę dostanie on 3222 zł miesięcznie (o 513 zł więcej niż w tym roku).

Ekonomiści ostrzegają, że takie działania rządu mogą zakończyć się zwolnieniami i zwiększyć szarą strefę.

– Tak wysoki wzrost płacy minimalnej oznacza, że rośnie ona dwukrotnie szybciej niż płace w gospodarce – ocenia Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, cytowany przez pulshr.pl. – Apelujemy, zanim nie jest za późno, o zmianę mechanizmu liczenia płacy minimalnej. 

Związkowcy: Niech zajmie się nimi rząd

Grzegorz Sikora, dyrektor ds. komunikacji w Forum Związków Zawodowych (FZZ), uważa, że nawet jeśli podwyżki wynagrodzeń spowodują zwolnienia w małych i średnich przedsiębiorstwach, to nie jest to argument na rzecz zmiany mechanizmu naliczania płacy minimalnej.  W tej sytuacji to państwo powinno wziąć za to odpowiedzialność, bo... – Tylko budżet państwa zyskuje na inflacji – podkreśla w rozmowie z money.pl.

Związkowcy z jednej strony martwią się o pracodawców z małych i średnich firm, bo mogą oni nie udźwignąć 20-procentowej podwyżki płacy minimalnej i będą zwalniać. Z drugie proponują jeszcze wyższą podwyżkę. 

Chcą, żeby od stycznia 2024 płaca minimalna wzrosłą nie 4242 zł brutto miesięcznie, ale 4300 zł, a od lipca nie 4300, ale 4540 zł brutto.

I apelują do premiera o dialog pomiędzy rządem a pracodawcami w sprawie zastosowania „(…) mechanizmów wsparcia dla firm, które z powodu rosnących kosztów mogą mieć problemy z utrzymaniem zatrudnienia w 2024 roku”.

Pracodawcy bronią pracowników budżetówki

Powodów do zadowolenia z powody podwyżki płacy nie mają pracownicy budżetówki: ich wynagrodzenia mają wzrosnąć w 2024 r. mniej, niż wskaźnik inflacji, bo – jak proponuje rząd – o 6,6 proc. W ich obronie stanęli pracodawcy.

– Upominamy się o wyższą jakość usług publicznych i większe podwyżki dla państwowej sfery budżetowej – tak wyjaśnił stanowisko pracodawców prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, cytowany przez Radio ZET. 

W propozycjach rządu – ocenił – widać wyraźną niekonsekwencję. Płaca minimalna ma wzrosnąć w 2024 roku o 20 proc., ze skutkiem dla pracodawców w wysokości 35 mld zł. W tym czasie podwyżki dla sfery budżetowej mają wynieść tylko 6,6 proc. przy skutkach finansowych poniżej 9 mld zł. 

Dlatego rząd powinien zweryfikować proponowane podwyżki wynagrodzeń w 2024 r. i podnieść je z 6,6 do 20 proc. 

– Brak takiej decyzji będzie krzywdzący dla budżetówki – podkreślił Jacek Męcina. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pracodawca 24.07.2023 09:31
Prowadzę dzg w sferze usług, poważnie zastanawiam się nad likwidacją działalności, przy dwóch pracownikach nie jestem w stanie zrobić klientom takiej podwyżki żeby starczyło na wynagrodzenia, opłaty , a przecież działalność pracodawcy też nie jest harytatywna

Anonim 23.07.2023 13:15
Po co w budżetówce podwyżki. Zlikwidować część niepotrzebnych stanowisk, a biurwy pogonić do rodzenia i wychowywania dzieci. Niech żyją z 800+. Bedzie większy z tego pożytek. W prywatnych firmach biurokrację ogranicza się do minimum.

i
Patologia dobrej zmiany+ 20.07.2023 20:37
dopiero jak kiełbasa zwyczajna będzie kosztować 60 zet, paliwo po 10 zeta, chleb 10 zeta, zakaz zgromadzeń, i cenzura na wszystko to może te Janusze i Grażyny pisowskie się obudzą. Bo pisaki kradną, afera za aferą i nic tych tępaków nierusza. Dopiero jak będzie głód i bieda to się obudzą, ale będzie już za późno

przecież 20.07.2023 21:10
Tłustym kotom nie brakuje na chleb jak powiedział poseł rooski Suski

Kłamstwo plus 20.07.2023 17:47
To jest skandaliczne, bo rząd nie podnosi progów dochodowych, świadczeń rodzinnych, które są adresowane do najuboższych. Polityka socjalna jest kłamstwem plus, bo nie dotyczy tych grup, o które PiS rzekomo się najbardziej martwi, czyli najuboższych - podkreślił prof. Paweł Wojciechowski, były minister finansów, w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski. Wtórował mu pomysłodawca programu 500 plus prof. Julian Auleytner. - Cała pomoc społeczna wymaga reformy - stwierdził.

HOJ DOOPA I KAMIENI KUPA JAK MAWIAŁ WIESZCZ SIENKIEWICZ HA AH AH 20.07.2023 16:33
RZUĆ RA BOTĘ ZOSTAŃ POLITYKIEM *** HA AH AH

Zirytowany 20.07.2023 15:09
Kochani, PiS to dopiero przedsionek piekła jakie grozi nam, kiedy do władzy dojdzie faszyzująca ortodoksyjnie katolicka Konfederacja!!!

nauczycielka 20.07.2023 13:35
Budżetówka jest upokarzana przez PiS. Kolejny raz.

pisie państwo 20.07.2023 17:19
Nie tylko. Rozmawiam z pracownikami, którzy po iluś latach biorą na rękę tyle samo, co młodzi którzy przychodzą do pierwszej pracy - bo oni jeszcze nie płacą podatków. Dlaczego mają szkolić kogoś, kto zarabia tyle samo, co oni?

Anonim 23.07.2023 13:19
Bo się do roboty nie nadają. Są to stare leśne dziadki żerujący i wykorzystujący młodych pracowników, w których drzemie jeszcze niezabity potencjał. Powinni ich uczyć bo tylko do tego jeszcze się nadają.

brama 20.07.2023 10:48
Europoseł PiS Ryszard CzarneckiŹródło: PAP Bianka Mikołajewska Bianka Mikołajewska Dzisiaj, 20-07-2023 06:07 Kilometrówki i asystenci. Śledczy nadal badają, czy Czarnecki wyłudził pieniądze z PE Nad Ryszardem Czarneckim z PiS "wiszą" dwa śledztwa prokuratury: w sprawie zawyżania kosztów podróży służbowych i w sprawie fikcyjnego zatrudniania asystentów. W obu przypadkach chodzi o sprzeniewierzenie pieniędzy Parlamentu Europejskiego. Tymczasem Czarnecki ogłosił, że jest gotowy do startu w najbliższych wyborach do Sejmu.

Lima 20.07.2023 12:49
Ten pan to jest przykład pływaka politycznego a jego kołem ratunkowym a w zasadzie celem jest płynąć blisko żłobu.

jesień 20.07.2023 10:45
PiS cudzym kosztem robi kampanię. Dokładnie kosztem przedsiębiorców. Z jednej strony doprowadzili do szalejącej inflacji a z drugiej strony koszty przerzuca się na pracodawców.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: stawiam dolary przeciwko orzechom Treść komentarza: Jak otworzą w gryfińskim szpitalu Oddział Psychiatrii to Ajwaj będzie pierwszym pacjentem. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:21 Źródło komentarza: Zmiana jakościowa jednego z oddziałów szpitala w Gryfinie Autor komentarza: Noom Treść komentarza: Czereśnie po 20 zł? To chyba wezmę kredyt 2% i kupię sobie z pół kilo do ciasta 😂 A tak poważnie, dobrze że w ogóle są, bo po tych majowych przymrozkach myślałem, że będziemy oglądać owoce tylko na zdjęciach. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:18 Źródło komentarza: Ceny truskawek i czereśni w Gryfinie idą w dół! Ile zapłacimy za sezonowe przysmaki? Autor komentarza: liczman Treść komentarza: Liczby robią wrażenie, zwłaszcza te 5% PKB na cyfryzację po 2030 roku. Teraz wydajemy około 32 miliardów, więc skok do 100 miliardów rocznie to gigantyczny zastrzyk gotówki. Pytanie tylko, jak te fundusze zostaną rozdysponowane. Jeśli realnie pójdzie to w infrastrukturę, światłowody w każdej gminie i porządne zabezpieczenie systemów przed cyberatakami, to za 10 lat faktycznie możemy być w czołówce UE. Kluczem będzie jednak edukacja starszego pokolenia, żeby te 85% kompetencji cyfrowych nie było tylko ładnym zapisem na papierze. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:11 Źródło komentarza: Strategia Cyfryzacji Państwa do 2035 roku to rewolucja. Polska chce być liderem technologicznym Europy Autor komentarza: nos Treść komentarza: Jak nie jak tak. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:08 Źródło komentarza: Złamana tradycja czy nowy rozdział? Burza wokół chrztu nowych samolotów dla Wojska Polskiego
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama