Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 14:39
Reklama
Reklama
Reklama

Sposób na jesienną chandrę, że palce lizać!

Doskwiera Ci jesienna plucha za oknem? Rano wstajesz z trudem do pracy, a w ciągu dnia brakuje Ci energii do życia? I co najgorsze: nie wiesz, jak sobie poradzić z kiepskim nastrojem, z którym codziennie bezskutecznie walczysz? Spokojnie, z jesienną chandrą można sobie poradzić. I to łatwiej, niż myślisz.
Sposób na jesienną chandrę, że palce lizać!
Każdego z nas dotyka w mniejszym lub większym stopniu jesienna chandra. Krótsze dni, wszędobylska plucha i coraz niższa temperatura za oknem sprawiają, że stajemy się osowiali i mniej chętni do wszelkiego rodzaju aktywności. Na szczęście są przyjemne sposoby na to, by zadbać o siebie od zewnątrz i wewnątrz w tym trudnym dla wielu z nas czasie.
 
W zdrowym ciele zdrowy duch
Faktem jest, że ruch sprzyja dobremu nastrojowi. Badania potwierdzają, że aktywność fizyczna zwiększa produkcję endorfin i serotoniny. Pierwszy związek odpowiedzialny jest za polepszenie nastroju i zmniejsza odczuwalność bólu, drugi – za wzrost samozadowolenia. Co warte podkreślenia niemieccy naukowcy odkryli nawet zjawisko zwane „euforią biegacza” – stan euforyczny, jakiego doświadczają długodystansowi biegacze podczas np. maratonu. W trakcie dłuższego, jednostajnego wysiłku fizycznego wyzwala się uczucie szczęścia i ogromnej przyjemności, której źródłem są właśnie endorfiny. Pomagają ćwiczącym pokonać ból mięśni, który jest normalnym objawem przy tak dużym wysiłku. 
 
Na spokojnie i zdrowo
Niemniej aby czuć się dobrze ze sobą samym w czasie jesiennej szarugi, nie trzeba od razu kupować karnetu na siłownię, do której planujemy wpadać codziennie po pracy. Dbać o zdrowie można także zaczynając od półgodzinnych, ale za to regularnych spacerów.
Skutecznie pomogą nam one radzić sobie ze stresem, jaki często zabieramy ze sobą z pracy do domu, a także dotlenić organizm – mówi Karolina Kawczyńska z firmy Gzella. – Warto mieć wtedy pod ręką coś, co doda nam siły. Przykładem są poręczne kabanosy. 100g obu produktów uzyskano z aż 180 mięsa, co czyni je świetnym „paliwem” i źródłem pełnowartościowego białka, niezbędnego w trakcie wysiłku fizycznego. Dodatkowo Kabanosy z pewnością nie przeciążą naszego sportowego ekwipunku, w którym powinno znajdować się jak najmniej rzeczy. Gdy zaś jeszcze trafi się nam wierny towarzysz do wspólnych ćwiczeń, którego będzie można też poczęstować kabanosami, to lepsze tętno i radosny nastrój w jesienną pluchę będzie wszystkim, czego nam brakuje do szczęścia.
 
Przez żołądek do szczęścia
Z jesienną chandrą można poradzić sobie też w inny sposób: idąc z nią na noże – rzecz jasna w przenośni. Domowa kuchnia to bowiem idealne pole do popisu w czasie jesiennej szarugi, gdy wyczerpią nam się pomysły na spędzanie wolnego czasu. Przywdziejmy wówczas kuchenny fartuch, włączmy piekarnik i zaprośmy znajomych na popołudniowe wspólne biesiadowanie przysmakami z rusztu. Co prawda sezon grillowy już za nami, ale kto powiedział, że nie można go przedłużyć na własne prywatne potrzeby? Wybierzmy specjały, które opiekane w domowym piekarniku będą wyglądać – i smakować – jak zdjęte z wakacyjnego grillowego rusztu na świeżym powietrzu.
 
 
Jesienna ponura aura i wesoły nastrój? Takie połączenie jest możliwe. Każdy stres, czy to sezonowy, czy ten codzienny, można łatwo rozładować. Spacer lub kulinarne ucztowanie z przyjaciółmi to wypróbowane sposoby na walkę z jesienną chandrą. Zawsze się sprawdzają!
Ewelina Duchnik

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama