Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 marca 2026 01:42
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

To błąd, że nie ma u nas jeszcze koronera. Nie każdy lekarz będzie mógł być koronerem

Kto powinien wystawić akt zgonu w nagłych przypadkach? W tej kwestii panuje bałagan. Dlatego rzecznik praw obywatelskich po raz kolejny upomniał się o koronera.
To błąd, że nie ma u nas jeszcze koronera. Nie każdy lekarz będzie mógł być koronerem
Teraz brakuje jasnych zasad powoływania i finansowania koronerów, lekarzy odpowiadających za stwierdzanie zgonów poza szpitalami.

Autor: Canva

Pomimo postulowanego od lat (…) systemowego uregulowania problemu stwierdzania zgonu, pozostaje on wciąż aktualny, a obecnie obowiązujące anachroniczne regulacje nadal nie zostały zmienione – podkreśla w swoim wystąpieniu do Ministerstwa Zdrowia Stanisław Trociuk, zastępca RPO. 

I podkreślił, że „w wielu państwach działa instytucja koronera, który łączy potrzebną w takich przypadkach wiedzę prawniczą i medyczną. Aby tego typu funkcja mogła istnieć w Polsce, trzeba zmienić przepisy”.

Kim jest koroner?

Gotowy projekt nowelizacji ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych długo czekał w kolejce na rozpatrzenie. Mijały kolejne założone terminy i nic. Wciąż czeka.

Tymczasem wprowadzał ona instytucję koronera, czyli wyspecjalizowanego lekarza do stwierdzania zgonu w nietypowych sytuacjach. Koronerów zatrudnialiby wojewodowie. Byliby dostępni 24 godziny na dobę. Ustawa miała wejść w życie w 2023 roku. 

Podobny los spotkał projekt nowelizacji ustawy o działalności leczniczej Ministerstwa Zdrowia. Ten z kolei miał obowiązywać od 2021 r.  

W efekcie w Polsce wciąż nie ma funkcji – przypomina Radio Zet – która zakresem obowiązków odpowiadałaby koronerowi, jakiego znamy z krajów anglosaskich. Ma on m.in. możliwość wystawiania tymczasowego aktu zgonu, co wystarczy do załatwienia spraw związanych z pochówkiem zmarłych. 

Brak przepisów o koronerze powoduje bałagan prawny

To duży błąd – uważa rzecznik praw obywatelskich. I od 13 lat upomina się o powołanie tej funkcji, bo przyspieszyłaby ona i usprawniła stwierdzanie zgonów. 

Powód tego uporu jest prosty: brak takich przepisów prowadzi do poważnego zamieszania. Jedną z takich spraw RPO opisał w komunikacie z 2021 r.

„W Biurze RPO prowadzona była np. bulwersująca sprawa mężczyzny, ofiary wypadku drogowego. W drodze do szpitala zmarł, wobec czego załoga karetki pogotowia wróciła na miejsce wypadku i tam zostawiła zwłoki. 

Ratownik medyczny nie jest bowiem uprawniony do stwierdzania zgonu. Uprawnienie takie ma lekarz pogotowia ratunkowego, ale do wypadków często wysyłani są sami ratownicy” – czytamy na stronie RPO.

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad przepisami

Za granicą zgon często stwierdzają koronerzy. W Polsce taka instytucja wciąż się nie przyjęła.

„Pomimo postulowanego od lat (…) systemowego uregulowania problemu stwierdzania zgonu, pozostaje on wciąż aktualny, a obecnie obowiązujące anachroniczne regulacje nadal nie zostały zmienione” – punktował w swoim wystąpieniu do Ministerstwa Zdrowia Stanisław Trociuk, ówczesny zastępca rzecznika praw obywatelskich.

I podkreślał, że „w wielu państwach działa instytucja koronera, który łączy potrzebną w takich przypadkach wiedzę prawniczą i medyczną. Aby tego typu funkcja mogła istnieć w Polsce, trzeba zmienić przepisy”.

I jak donosi BusinessInsider.pl, Ministerstwo Zdrowia właśnie to robi. Do polskiego systemu prawnego chce wprowadzić instytucję koronera. Są już konkretne propozycje.

Nie każdy lekarz będzie mógł być koronerem

Obecny brak koronerów powoduje, że w wielu powiatach to lekarze rodzinni muszą stwierdzać zgon, co często zajmuje dużo czasu i rodzi spory o wystawienie karty zgonu.

Dlatego w założeniu koroner ma usprawnić stwierdzanie zgonów. Odpowiadałby – wylicza serwis – za stwierdzanie zgonu, gdy śmierć nastąpi poza szpitalem, np. na ulicy. Będzie musiał szybko działać. Po wezwaniu miałby 4 godziny na oględziny ciała, ustalenie tożsamości zmarłego oraz sporządzenie dokumentacji.  

Nie każdy jednak lekarz będzie mógł być koronerem. Żeby nim zostać, będzie musiał mieć specjalizację z medycyny sądowej, patomorfologii, anestezjologii i intensywnej terapii lub medycyny ratunkowej albo co najmniej trzyletni staż w zakładzie medycyny sądowej.

Umowa i pieniądze

Koronerzy będą pracowali na podstawie umowy zawartej z wojewodą. Za każde stwierdzenie zgonu koroner otrzymywałby ok. 1,2 tys. zł (z VAT). Pieniądze wypłacałby budżet państwa. Rocznie kosztowałoby to ok. 13,2 mln zł.

Przepisy miałyby wejść w życie 1 stycznia 2027 r.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

LU CYFER 13*52 676 30.12.2025 10:21
TAM ZARAZ LEKARZ (....) KSJERKA Z MARKETU MOŻE NIECH WYPISUJE KARTY ZGONU TEZ HA AH AH

podejrzewam 28.12.2025 21:29
Za dużo by się wydało...

lu cyfer 13*52 676 28.12.2025 16:38
KL POLIN *** *** *** HA HA AH

A. Żmijewski 28.12.2025 13:36
Jak tak będą mnożyć pyr pyr wymagania dla koronerów to żadnemu lekarzowi nie będzie się chciało je realizować, tylko po to aby potem zasadniczo w niedziele, święta czy po nocach pyr pyr jeżdzić po województwie do topielców, samobójców czy drogowych wypadków pyr pyr

hmmm 28.12.2025 08:58
Zaraz - to teraz lekarze robią to za darmo? Skoro 1200 złotych dopiero będzie? Odrywanie od obowiązków, wyrywanie z gabinetów (i umówionych na godziny wizyt pacjentów)? Obciążające psychicznie (zmarły, rodzina i bliscy, ewentualnie gapie), wypełnianie dokumentów, oględziny zwłok... Nic dziwnego, że trzeba tyle czekać - ostatecznie co ma powiedzieć kolejce pod gabinetem? Że wróci za dwie godziny? A jeśliby zapłacić te 1000 złotych, to niejedna przychodnia by sobie to zorganizowała - albo lekarz dyżurny, albo godzina w ciągu dnia pracy... Po co ten biurokratyczny twór, który NA PEWNO BĘDZIE KOSZTOWAĆ WIĘCEJ, A WCALE NIE USPRAWNI procesu? Bo koronerów będzie za mało, bo będą mieli za daleko, bo nie będzie im się chciało jechać na krańce powiatu (albo będą zajęci gdzie indziej - a innego w okolicy nie będzie)...

właśnie 28.12.2025 10:44
Dlatego powoli trzeba się przygotować.

J.J.Malikow 27.12.2025 23:44
trzeba uważać na tych drogach.

Lidka 27.12.2025 23:39
Pamiętam, jak sąsiadka zmarła w domu w nocy. Czekaliśmy na lekarza 8 godzin, bo nikt nie chciał przyjechać. To był horror dla rodziny. Jeśli koroner ma być dostępny 24h na dobę i przyjeżdżać w ciągu 4 godzin, to będzie ogromna ulga dla ludzi w żałobie

pomyśl 28.12.2025 01:05
Lidka 27.12.2025 23:39
Pamiętam, jak sąsiadka zmarła w domu w nocy. Czekaliśmy na lekarza 8 godzin, bo nikt nie chciał przyjechać. To był horror dla rodziny. Jeśli koroner ma być dostępny 24h na dobę i przyjeżdżać w ciągu 4 godzin, to będzie ogromna ulga dla ludzi w żałobie
daj 1200 za stwierdzenie zgonu - system nagle ozdrowieje - znajdzie się lekarz nawet w środku nocy także w tym systemie...

aha 27.12.2025 23:39
Będzie jak w amerykańskich filmach.

Jaro 27.12.2025 22:59
Bałagan prawny to mało powiedziane. Obecnie mamy sytuacje, gdzie prokurator, policja i lekarz przerzucają się odpowiedzialnością, a ciało leży godzinami. Instytucja koronera, który łączy wiedzę medyczną z prawną, to standard w cywilizowanych krajach. Najwyższy czas

paranoja biurokratyczna 27.12.2025 20:53
rzecznik to powinien zrobić wszystko, żeby pozbawić tych ratowników prawa wykonywania zawodu!!! BO TO ŁOWCY SKÓR - TAK SAMO BEZDUSZNI! Jak pacjent umiera w karetce, to jedzie się tam, gdzie była karetka skierowana - bo to przecież dyspozytor wysyła do którego szpitala! A nie że wyrzucają zwłoki do rowu!!! A co do koronera - jak widać chodzi o kasę - lekarze robią to w ramach swoich obowiązków - a taki koroner trzepałby kasę. A dla ludzi? Wyobraźmy sobie JEDNEGO koronera w powiecie (a skoro zatrudnia wojewoda, to wcale nie takie pewne) - ile czasu będzie czekało ciało na ulicy, jeśli koroner będzie na drugim końcu powiatu? Warszawka wymyśla - a powoływanie przez rzecznika "praw obywatelskich" przykładu SKRAJNEGO BRAKU SZACUNKU DLA ZMARŁEGO OBYWATELA jako potrzeby płacenia więcej zamiast eliminacji bezdusznych z zawodów medycznych - to już skrajna paranoja. No i patrząc na wymagania - a iluż to się takich "specjalistów" znajdzie poza miastami wojewódzkimi? Anestezjologów i bez tego brakuje - a poza nimi ile osób w Polsce "powiatowej" mogłoby pełnić tę funkcję (pomijając, ilu by chciało...)

cash 27.12.2025 20:05
1200 zł za jedno stwierdzenie zgonu? Przy 13 milionach rocznie to w skali budżetu państwa są grosze. Biorąc pod uwagę, ile pieniędzy marnuje się na bezsensowne komisje i urzędy, koronerzy powinni być sfinansowani już dawno temu dla samego porządku prawnego.

Tomek 27.12.2025 19:42
Data 1 stycznia 2027 brzmi jak kolejny termin, który zostanie przesunięty. Już miał być 2021, potem 2023... Dlaczego w Polsce wprowadzenie prostego, sprawdzonego na zachodzie rozwiązania zajmuje dekady?

hmm... 27.12.2025 19:02
Historia z ratownikami, którzy musieli zostawić ciało na drodze, bo nie mają uprawnień do stwierdzenia zgonu, jest po prostu nieludzka. To pokazuje, jak bardzo nasze prawo jest odklejone od rzeczywistości. Ratownik widzi, że pacjent nie żyje, ale system wymaga pieczątki lekarza, którego nie ma w karetce.

paranoja biurokratyczna 27.12.2025 20:57
hmm... 27.12.2025 19:02
Historia z ratownikami, którzy musieli zostawić ciało na drodze, bo nie mają uprawnień do stwierdzenia zgonu, jest po prostu nieludzka. To pokazuje, jak bardzo nasze prawo jest odklejone od rzeczywistości. Ratownik widzi, że pacjent nie żyje, ale system wymaga pieczątki lekarza, którego nie ma w karetce. Głosowano już na ten komentarz.×
Nie, to pokazuje bezduszność "łowców skór" - bo ratownikami ich nazwać nie można. I żadna papierologia tego nie usprawiedliwia - nie słychać, żeby WYRZUCANO ZWŁOKI Z KARETEK DO ROWÓW, jeśli się ratowanie nie powiedzie i umrze po drodze do szpitala!!!

lekarz 27.12.2025 18:49
Jako lekarz POZ mówię: wreszcie! Obecnie to my jesteśmy obciążani obowiązkiem stwierdzania zgonu u pacjentów, których często nawet nie znamy, bo np. zmarli na ulicy w naszej okolicy. Muszę zostawić pełną poczekalnię chorych ludzi, żeby jechać do stwierdzenia zgonu. Koroner to jedyne logiczne rozwiązanie.

zszokowany 27.12.2025 18:32
Co?? 13 lat czekania na uregulowanie tak podstawowej kwestii? To jest kpina z obywateli. RPO alarmuje, projekty leżą w szufladach, a rodziny w najtrudniejszych chwilach życia muszą użerać się z biurokracją i brakiem lekarza, który przyjedzie wystawić kartę zgonu. Państwo z kartonu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama