Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 marca 2026 20:18
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Brawurowa ucieczka nastolatka. Jechał na jednym kole i uderzył w radiowóz

Ryk silnika, jazda na jednym kole i desperacka ucieczka ulicami miasta – tak wyglądało wczorajsze popołudnie. 15-letni motocyklista za nic miał przepisy i bezpieczeństwo innych. Jego rajd pod prąd i próba zgubienia policyjnego ogona zakończyły się spektakularnym uderzeniem w radiowóz oraz sprawą w sądzie rodzinnym.
Brawurowa ucieczka nastolatka. Jechał na jednym kole i uderzył w radiowóz
15-latek na motocyklu crossowym doprowadził do kolizji z policją po próbie ucieczki.

Źródło: Policja

Popołudniowy patrol policji zakończył się niebezpiecznym pościgiem. 15-letni motocyklista, próbując uniknąć kontroli, złamał szereg przepisów, jechał pod prąd, a ostatecznie doprowadził do kolizji z radiowozem. Teraz sprawą nastolatka zajmie się sąd.

Do zdarzenia doszło wczoraj w godzinach popołudniowych na ulicach Reska. Dzielnicowi z miejscowego komisariatu, pełniąc służbę patrolową, zauważyli na ul. Wojska Polskiego kierującego motocyklem crossowym. Uwagę funkcjonariuszy przykuł styl jazdy mężczyzny – poruszał się on główną ulicą, jadąc na tylnym kole.

Niebezpieczny rajd ulicami miasta

Policjanci natychmiast podjęli decyzję o zatrzymaniu pojazdu do kontroli, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierujący crossem zignorował jednak polecenia i rozpoczął ucieczkę.

W trakcie pościgu uciekinier wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością:

  • pędził wąskimi uliczkami
  • jechał pod prąd
  • stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Finał ucieczki nastąpił w momencie, gdy motocyklista podjął próbę wyprzedzenia radiowozu z prawej strony. Manewr został wykonany nieprawidłowo, w wyniku czego nastolatek uderzył w bok policyjnego auta.

Lista przewinień jest długa

Po zatrzymaniu pojazdu policjanci nie kryli zdziwienia. Okazało się, że za kierownicą crossa siedział zaledwie 15-letni chłopak. Szybko wyszło na jaw, że to nie jedyny problem młodego mieszkańca regionu.

„Kierujący nie posiadał żadnych uprawnień do prowadzenia pojazdów, a sam motocykl crossowy nie był dopuszczony do ruchu drogowego” – informuje mł. asp. Szymon Martula.

Konsekwencje i finał w sądzie

Po zakończeniu czynności na miejscu zdarzenia, 15-latek został przekazany pod opiekę rodziców. Motocykl, którym się poruszał, odholowano i zabezpieczono na parkingu strzeżonym.

Brawura i brak wyobraźni będą miały dla nastolatka poważne skutki prawne. Za ucieczkę przed policją, spowodowanie kolizji oraz prowadzenie pojazdu bez uprawnień i dokumentów, odpowie teraz przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich. 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pero 03.03.2026 19:44
Analizując przebieg zdarzenia, widać całkowity brak wyobraźni. Jazda pod prąd i wyprzedzanie z prawej to proszenie się o tragedię. Szczęście, że skończyło się tylko na wgniecionej blasze radiowozu.

jak cyrkowiec 03.03.2026 19:30
Na jednym kole do sądu... Szybka kariera, nie ma co. Brawo dla policji za skuteczne zatrzymanie!

Chojna 03.03.2026 19:29
Problem nieletnich na crossach narasta. Rodzice kupują maszyny o dużej mocy jako zabawki, zapominając, że te pojazdy nie mają homologacji. Gdzie była opieka, gdy 15-latek wyjeżdżał na miasto?

Przerażony 03.03.2026 18:54
A już myślałem że to żuczek pyr pyr z dziada pradziada od czterdziestego piątego uciekał ulicami Gryfina przed policja załadowany po burty pomidorami

pogonić 03.03.2026 18:45
I bardzo dobrze! Może wizyta w sądzie nauczy go rozumu, zanim kogoś zabije na drodze.

ryba 03.03.2026 19:14
i grzywna minimum 50 tys złotych dla nieprzytomnych starych

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama