Sceny niczym z filmu akcji rozegrały się pod osłoną nocy na drogach regionu. Kierowca Seata zignorował sygnały funkcjonariuszy i rzucił się do desperackiej ucieczki, angażując w działania mundurowych z trzech sąsiadujących ze sobą powiatów.
Wszystko zaczęło się w poniedziałkowy wieczór, gdy patrol policji podjął próbę rutynowej kontroli drogowej niebieskiego Seata. Kierujący pojazdem, zamiast zwolnić i zjechać na pobocze, gwałtownie przyspieszył. Mimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, mężczyzna kontynuował ucieczkę, stwarzając realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Dynamiczna akcja w lesie
Pościg był niezwykle dynamiczny i obejmował rozległy teren trzech powiatów. Uciekinier próbował zgubić policyjne radiowozy, wjeżdżając m.in. na drogi leśne i nieutwardzone. Na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać auto unieruchomione wśród suchych liści, z uszkodzonym podwoziem i elementami infrastruktury wciśniętymi pod zderzak.
Dzięki ścisłej współpracy i profesjonalnemu wsparciu funkcjonariuszy z ościennych jednostek (z Białogardu oraz Kołobrzegu), ucieczka została skutecznie udaremniona. 65-letni mężczyzna został zatrzymany w miejscowości Dargocice.
Poważne konsekwencje „braku uprawnień”
Szybko wyjaśnił się prawdopodobny powód tak ryzykownego zachowania seniora. Po sprawdzeniu w systemach okazało się, że 65-latek w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
Bilans nocnego rajdu:
- Zarzuty: Niezatrzymanie się do kontroli drogowej (przestępstwo) oraz szereg wykroczeń popełnionych podczas ucieczki.
- Środki zapobiegawcze: Wobec mężczyzny zastosowano dozór Policji.
- Kara: Za samo niezatrzymanie się do kontroli grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że każda próba ucieczki przed radiowozem to nie tylko złamanie prawa, ale przede wszystkim igranie z życiem i zdrowiem postronnych osób. Tym razem, dzięki sprawnej akcji służb, nikt nie odniósł obrażeń.







Napisz komentarz
Komentarze