Rozumiem, że zamknięcie Placu Barnima jest konieczne ze względu na prowadzone tam prace inwestycyjne (choć z drugiej strony nic specjalnego nie robią).. Trudno jednak pojąć decyzję o jednoczesnym zamknięciu parkingu za kościołem, na ul. Kościuszki (obok biblioteki). Choć teren wyłączono z użytku, od dłuższego czasu nic się tam nie dzieje. Jaki był cel tej decyzji? Czy parking musiał zostać zamknięty na miesiąc przed faktycznym rozpoczęciem prac, na przykład tylko po to, by wymalować nowe linie?
Każda kolejna inwestycja w naszym mieście wiąże się z drastycznym ograniczeniem liczby miejsc parkingowych. Można odnieść wrażenie, że władze miasta zupełnie nie liczą się z potrzebami zmotoryzowanych mieszkańców. Łatwo ignoruje się ten problem z perspektywy prywatnego miejsca parkingowego za szlabanem pod Urzędem Miasta, z którego korzysta burmistrz, wiceburmistrz. My, mieszkańcy, musimy jednak radzić sobie z tym chaosem na co dzień.
Z poważaniem,
Mieszkaniec Gryfina








Napisz komentarz
Komentarze