Debata nad raportem o stanie gminy Mieszkowice za 2025 rok była jedną z najdłuższych i najbardziej krytycznych w tej kadencji. Choć radni podkreślali, że nie kwestionują inwestycji zrealizowanych w gminie, to sam dokument – ich zdaniem – nie daje pełnego obrazu jej funkcjonowania.
Raport nie pokazuje efektów działań
Na ostatniej sesji najobszerniej wypowiadali się radni Katarzyna Gręda i Krzysztof Fira.
Katarzyna Gręda wskazała na szereg inwestycji zrealizowanych w 2025 roku, w tym ścieżkę rowerową Mieszkowice–Gozdowice, modernizację oczyszczalni ścieków, ukończenie rozbudowy przedszkola, budowę chodnika i modernizację oświetlenia.
Jednocześnie podkreśliła, że „raport za 2025 rok nie może być tylko festiwalem pochwał”.
Jej zdaniem dokument:
- nie pokazuje stopnia realizacji strategii rozwoju gminy,
- nie zawiera informacji o wykonaniu uchwał rady,
- nie odnosi inwestycji do celów strategicznych,
- nie zawiera wskaźników jakości usług publicznych,
- nie prezentuje porównań z latami poprzednimi,
- nie pokazuje pełnego obrazu stanu infrastruktury gminnej,
- brak wskaźników pozwalających ocenić jakość edukacji.
Najostrzej oceniła sposób przygotowania dokumentu.
– Raport został przygotowany bezrefleksyjnie, metodą kopiuj–wklej, bez żadnej weryfikacji – tak Katarzyna Gręda podsumowała przygotowanie dokumentu przez burmistrza.
Brak oceny skuteczności działań gminy
Krzysztof Fira podkreślał, że raport ma charakter opisowy, ale nie analityczny.
– Otrzymujemy informacje o tym, co zostało wykonane, ale brakuje odpowiedzi na pytanie, jakie były efekty tych działań – zauważył Krzysztof Fira.
Wskazywał również, że dokument nie pozwala ocenić, czy gmina realizuje przyjęte cele strategiczne i czy działania burmistrza przynoszą oczekiwane rezultaty.
Zakład Usług Komunalnych i infrastruktura – największe braki w raporcie
Szczególnie krytycznie radni ocenili sposób przedstawienia działalności Zakładu Usług Komunalnych oraz stanu infrastruktury technicznej.
Jak wskazywano w debacie:
- raport zawiera jedynie wybrane informacje dotyczące działalności ZUK,
- skupia się głównie na gospodarce odpadami,
- nie przedstawia pełnej oceny infrastruktury wodociągowej i kanalizacyjnej,
- nie pokazuje stanu technicznego sieci ani potrzeb modernizacyjnych.
Radni zwracali uwagę, że problemem jest brak spójnego obrazu całego systemu komunalnego.
Wprost wskazywano, że w raporcie:
- „brakuje informacji o stanie wodociągów i kanalizacji”,
- „nie przedstawiono oceny tej infrastruktury”,
- „nie wskazano najważniejszych problemów i kierunków działań modernizacyjnych”.
Dodatkowo zauważono rozbieżność między dokumentem a prezentacją burmistrza. Podczas sesji pokazano zdjęcia ilustrujące zły stan studzienek i sieci, jednak – jak podkreślali radni – nie znalazło to odzwierciedlenia w samym raporcie.
Burmistrz: „to próba budowania konfliktów”
Burmistrz przyznał, że część uwag zostanie uwzględniona w przyszłych raportach. Jednocześnie większą część swojego wystąpienia poświęcił ocenie postawy części rady.
- Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że decyzje podejmowane przez radnych będą jasno uzasadnione i oparte na faktach, a nie na emocjach, osobistych uprzedzeniach czy bieżących sporach – mówił Krzysztof Tkacz.
Następnie stwierdził, że od początku kadencji widzi:
- „próbę budowania konfliktu i podziałów”,
- przekazy w przestrzeni publicznej „kreujące atmosferę nieufności i podejrzeń”.
Burmistrz podkreślał również, że samorząd powinien działać „stabilnie, odpowiedzialnie i ponad podziałami”, a interes gminy powinien być ważniejszy niż „indywidualne ambicje i kalkulacje polityczne”.
Głosowanie 7 do 6. Burmistrz bez wotum zaufania
Po zakończeniu debaty radni przystąpili do głosowania.
Za udzieleniem wotum zaufania burmistrzowi głosowali: Anna Binięda, Jan Czapliński, Aleksander Kokiel, Krzysztof Skowroński, Maria Spirzak i Jarosław Trygub.
Przeciw udzieleniu wotum zaufania byli: Krzysztof Fira, Marek Gołdyn, Katarzyna Gręda, Grzegorz Kaczmarek, Aneta Kwiek, Konstanty Michałowski i Mateusz Srokowski.
Wynik 7:6 oznacza, że burmistrz Mieszkowic nie uzyskał wotum zaufania.
Wnioski z debaty
Debata pokazała wyraźny spór o sposób oceny pracy samorządu. Radni podkreślali brak analizy efektów i pominięcie kluczowej infrastruktury komunalnej. Burmistrz natomiast wskazywał na polityczny wymiar krytyki.
Ostatecznie jednak większość rady uznała, że raport nie spełnia funkcji, jaką przewiduje ustawa – nie daje pełnego obrazu sytuacji gminy.


Napisz komentarz
Komentarze