Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 9 lipca 2026 10:37
Reklama
Reklama
Reklama

Lepiej dla pacjentów? Rewolucja w szpitalach: Ministerstwo wprowadza limity zarobków lekarzy i koniec kominów płacowych

.Ministerstwo Zdrowia mówi „stop” astronomicznym zarobkom w publicznej służbie zdrowia. Propozycja wprowadzenia maksymalnej stawki 240 zł brutto za godzinę oraz ograniczenie udziału pensji w budżetach szpitali mają powstrzymać lawinowo rosnące zadłużenie placówek. Czy drastyczne cięcie „kominów płacowych” uzdrowi polskie szpitale, czy wywoła masowe odejścia lekarzy?
Lepiej dla pacjentów? Rewolucja w szpitalach: Ministerstwo wprowadza limity zarobków lekarzy i koniec kominów płacowych
Jolanta Sobierańska-Grenda, ministra zdrowia przedstawiła listę reform, które mają zmienić polską ochronę zdrowia

Autor: screen X

Koniec gigantycznych kontraktów i większa kontrola wydatków szpitali. Ministerstwo Zdrowia szykuje reformę ochrony zdrowia, która może wywołać burzę.

Co się zmieni w ochronie zdrowia?

Maksymalne stawki wynagrodzeń finansowanych przez NFZ, limity wydatków na pensje i koniec „kominów płacowych” – takie zmiany zapowiedziała ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Resort przekonuje, że bez nowych zasad nie uda się zatrzymać rosnącego zadłużenia szpitali. 

Te zapowiedzi mogą jednak wywołać gorącą dyskusję, bo dotyczą jednego z najbardziej drażliwych tematów w ochronie zdrowia – zarobków lekarzy i sposobu wydawania publicznych pieniędzy.

Założenia reformy zdrowia pojawiają się po serii medialnych doniesień o bardzo wysokich zarobkach części lekarzy i problemach finansowych szpitali. Dlatego – jak przekonuje ministerstwo – celem tych zmian jest jednocześnie ograniczenie zadłużania placówek, zwiększenie przejrzystości wydatkowania pieniędzy z NFZ i odbudowa zaufania do systemu ochrony zdrowia. 

Przyjrzyjmy się zatem liście proponowanych zmian…

Koniec „kominów płacowych” w szpitalach
Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić maksymalne limity wynagrodzeń dla pracowników medycznych finansowanych ze środków NFZ. Proponowaną stawką wyjściową jest 240 zł brutto za godzinę pracy. Resort podkreśla, że będzie to wskaźnik przeliczeniowy, a nie sztywna pensja dla wszystkich lekarzy.

Jak zauważa Rynek Zdrowia, kwota 240 zł za godzinę oznaczałaby około 38-40 tys. zł brutto miesięcznie przy pełnym etacie i dyżurach. To pokazuje, że resort nie chce obniżać standardowych wynagrodzeń lekarzy, ale ograniczyć najbardziej skrajne przypadki zarobków liczonych w setkach tysięcy złotych miesięcznie.

Ograniczenie wydatków na pensje
Dziś koszty wynagrodzeń pochłaniają średnio 81,3 proc. budżetów szpitali finansowanych przez NFZ. Zdaniem resortu to jeden z głównych powodów zadłużania się placówek. Ministerstwo chce określić rekomendowany udział wydatków płacowych w budżetach szpitali.

Rekomendacje mają uwzględniać 7 poziomów szpitali, ponieważ inne koszty ponosi np. szpital kliniczny, a inne placówka monoprofilowa czy powiatowa. Opracowaniem wytycznych zajmuje się Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, a dokument ma być gotowy do końca sierpnia.

Kontrola usług spółek zewnętrzynych
Resort zapowiada walkę z systemem, w którym lekarze świadczą usługi przez zewnętrzne spółki i firmy pośredniczące. Ministerstwo uważa, że takie rozwiązania utrudniają kontrolę wydatków i prowadzą do patologii finansowych.

Większa przejrzystość zatrudnienia
Dzięki nowym przepisom państwo ma uzyskać możliwość gromadzenia danych o zatrudnieniu personelu medycznego na podstawie numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu. Ma to pomóc w monitorowaniu wieloetatowości i wynagrodzeń.

Powstanie centralna e-kolejka
Do końca 2026 r. ma zostać uruchomiony system, który pozwoli pacjentowi sprawdzić miejsce w kolejce i zobaczyć, gdzie zabieg można wykonać najszybciej. Będzie mógł także porównać placówki i wybrać szpital.
To jedna z największych cyfrowych zmian w ochronie zdrowia od lat. 

Koniec z „salonikami VIP-ów”

Każda placówka otrzyma odgórny obowiązek równego traktowania wszystkich pacjentów. Przyjmowanie znajomych lub polityków w tzw. salonikach VIP o omijanie oficjalnych kolejek będzie słono kosztował placówkę medyczną. Maja to powstrzymać drakońskie kary finansowe, sięgające miliona złotych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mirek 09.07.2026 09:54
Mój kolega wrócił niedawno z USA bo nie było go stać tam na leczenie a odezwała się choroba. Tak, ze nie narzekajmy bo może być gorzej.

taka prawda 09.07.2026 09:52
I takie szpitale jak w Dębnie, Gryfinie, Pyrzycach itp stracą lekarzy dyżurujących kilka razy w miesiącu - lekarzy ze Szczecina, co mogło dawać (nie zawsze oczywiście, ale jednak) wartość dodaną dla pacjentów.

konfederata 09.07.2026 09:51
Pamiętamy, że to nie jest tak, że po PiS przyszedł rząd koalicyjny i wszystko zepsuł. Dajcie nam szansę bo nas jeszcze nie było.

no 09.07.2026 09:29
No i w końcu! Czas najwyższy zrobić z tym porządek. Może jak ukrócą te wielkie pensje dla wybranych, to znajdą się pieniądze na normalne leczenie dla zwykłych ludzi. Popieram!

pacjent 09.07.2026 09:29
Poczekam i zobaczę co zyskamy my pacjenci.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama