Do koszmarnego w skutkach zdarzenia drogowego doszło dzisiaj w piątek, 10 lipca, przed godziną 15:00 na drodze krajowej nr 60. W wyniku bocznego zderzenia dwóch pojazdów, jeden z nich z ogromną siłą uderzył w przydrożne drzewo. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i zadysponowania śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, życia jednego z pasażerów nie udało się uratować.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikają dramatyczne okoliczności zdarzenia, w którym kluczowym i zgubnym czynnikiem okazał się manewr wyprzedzania podjęty jednocześnie przez dwóch kierowców.
Fatalny manewr BMW
Jak przekazała oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Płocku, podkom. Monika Jakubowska, zebrane na miejscu dowody wskazują na nieszczęśliwy splot decyzji na drodze:
„Według wstępnych ustaleń policji 24-letni kierowca BMW najprawdopodobniej wyprzedzał ciąg pojazdów, gdy zderzył się z Peugeotem, którego 35-letni kierowca również rozpoczął manewr wyprzedzania.”
W wyniku bocznego kontaktu między pojazdami, 35-letni kierujący Peugeotem stracił panowanie nad samochodem. Pojazd z impetem zjechał z jezdni do rowu, gdzie z pełną siłą uderzył w pień przydrożnego drzewa.
Fotografie z miejsca tragedii ukazują przerażający ogrom zniszczeń. Siła uderzenia była tak wielka, że osobowy Peugeot dosłownie owinął się wokół grubego pnia – dach pojazdu został całkowicie zerwany, a elementy karoserii wgniotły się głęboko do wnętrza kabiny pasażerskiej. Drugi z uczestniczących w zdarzeniu samochodów, białe BMW, zatrzymał się na poboczu drogi z widocznymi uszkodzeniami przedniego pasa po prawej stronie, w tym rozbitym prawym reflektorem i pękniętym zderzakiem.
Trzy osoby w stanie krytycznym. Życia pasażera nie uratowano
Na miejsce katastrofy natychmiast skierowano liczne siły ratunkowe – patrole policji, wozy straży pożarnej (zarówno Państwowej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej) oraz zespoły ratownictwa medycznego. Ze względu na krytyczne obrażenia poszkodowanych i konieczność natychmiastowego transportu do specjalistycznego ośrodka, na pobliskiej łące wylądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR).
Strażacy musieli użyć specjalistycznych narzędzi hydraulicznych, aby wydobyć zakleszczone we wraku osoby. Kierowca Peugeota oraz jego dwóch pasażerów w stanie bezpośrednio zagrażającym życiu zostali przetransportowani do szpitala. Niestety, niedługo potem ze szpitala napłynęły najgorsze informacje.
„Kierowca Peugeota oraz jego dwóch pasażerów w stanie zagrażającym życiu trafili do szpitala. Niestety życia 35-letniego pasażera Peugeota nie udało się uratować” — poinformowała podkom. Monika Jakubowska.
Całkowita blokada drogi i wielogodzinne utrudnienia
Na miejscu wypadku przez wiele godzin pracowali policjanci, technicy kryminalistyczni oraz prokurator. Ich zadaniem było dokładne zabezpieczenie śladów, wykonanie pomiarów oraz jednoznaczne ustalenie przebiegu zdarzenia i winy uczestników.
Z powodu prowadzenia tak szeroko zakrojonych czynności prokuratorskich i ratowniczych, Droga Krajowa nr 60 ostała całkowicie zablokowana w obu kierunkach. Policja natychmiast wyznaczyła oficjalne alternatywne trasy przejazdu. Kierowcy podróżujący tą trasą musieli korzystać z objazdów poprowadzonych lokalnymi drogami.
Apel policji do kierowców
Policjanci przypominają, że manewr wyprzedzania jest jednym z najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych elementów jazdy. Przed jego rozpoczęciem należy każdorazowo upewnić się, czy pojazd jadący za nami lub przed nami nie zaczął już sygnalizować bądź wykonywać analogicznego manewru, a także czy dysponujemy odpowiednią widocznością i dostatecznym miejscem do bezpiecznego powrotu na swój pas ruchu. Chwila nieuwagi lub błędna ocena sytuacji na drodze mogą – tak jak w tym przypadku – doprowadzić do niewyobrażalnej tragedii.


Napisz komentarz
Komentarze