Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 00:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Groźne zderzenie na trasie. Ciężarówka zmiażdżyła tył osobówki

Fatalne chwile na drodze i sekundy, które zdecydowały o potężnym uderzeniu. Rozbity samochód osobowy z doszczętnie zniszczonym tyłem oraz zablokowany przejazd to bilans niebezpiecznego zdarzenia z udziałem pojazdu ciężarowego znanej firmy. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, a policyjne dochodzenie szybko wykazało, co doprowadziło do tej groźnej sytuacji.
Groźne zderzenie na trasie. Ciężarówka zmiażdżyła tył osobówki
Ze względu na nagłe zmiany poziomów asfaltu i uskoki, kierowca osobówki zwolnił, na co niestety nie zdążył odpowiednio zareagować jadący za nim kierowca ciężarówki Fliegel.

Autor: OSP Ognica

Służby w akcji i zablokowana droga

Do opisywanego zdarzenia doszło w sobotę, 11 lipca 2026 roku, około godziny 12:00 na drodze wojewódzkiej numer 122 nieopodal miejscowości Ognica (gmina Widuchowa). Na trasie zderzyły się dwa pojazdy – osobowy Hyundai oraz ciężarowy Mercedes należący do powszechnie znanej w regionie firmy Fliegel Textilservice. Siła uderzenia była ogromna, a uszkodzone pojazdy na dłuższy czas zablokowały przejazd.

Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 12:05. W pierwszej fazie akcji ratowniczej uczestniczyły zastępy z OSP Widuchowa, OSP Ognica oraz Państwowej Straży Pożarnej z Gryfina. Na miejscu szybko pojawili się również policjanci, którzy zabezpieczali ślady i ustalali przyczyny zderzenia, a także zespół ratownictwa medycznego (ZRM).

Oficjalne ustalenia policji – znamy przyczyny

Sytuację szczegółowo wyjaśnia policja, wskazując na konkretny błąd jednego z kierujących. Mundurowi nie mają wątpliwości, co było bezpośrednim powodem uderzenia.

- 44-letni kierujący ciężarowym Mercedesem nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu, po czym uderzył w jego tył. Dodam, że 36-letni kierujący osobowym Hyundaiem zwolnił z uwagi na przeszkodę znajdującą się na drodze, po czym doszło do zderzenia. Na szczęście zarówno kierujący, jak i pasażerka samochodu osobowego nie odnieśli obrażeń, w związku z czym zdarzenie ostatecznie zakwalifikowane zostało jako kolizja drogowa – informuje aspirant Jakub Kuźmowicz, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Gryfinie.

Analizując dokumentację fotograficzną z miejsca zdarzenia, kluczowy okazuje się jeden szczegół – odcinek drogi w Ognicy jest obecnie w trakcie modernizacji. Na nowej, czarnej nawierzchni, tuż obok rozbitego Hyundaia, wyraźnie widać wysoki, poprzeczny uskok jezdni oraz nieukończone jeszcze pobocze. W takich miejscach kierowcy muszą zachować szczególną czujność ze względu na nagłe zmiany poziomów asfaltu, uskoki i lokalne ograniczenia prędkości. To właśnie tam kierowca osobówki zmuszony był gwałtownie zwolnić, na co niestety nie zdążył odpowiednio zareagować jadący za nim kierowca ciężarówki Fliegel.

W wyniku tego najechania osobowy Hyundai doznał bardzo poważnych uszkodzeń. Siła uderzenia całkowicie zmiażdżyła tył pojazdu, wgniatając klapę bagażnika głęboko do środka i rozbijając w drobny mak tylną szybę. W ciągniku siodłowym z naczepą firmy Fliegel uszkodzeniu uległ przedni zderzak.

Długie działania przy kierowaniu ruchem

Samo uprzątnięcie rozbitych pojazdów i pomoc uczestnikom nie zakończyły pracy obecnych na miejscu służb. Zablokowany pas ruchu i gabaryty uszkodzonej ciężarówki sprawiły, że na trasie bardzo szybko utworzyły się uciążliwe zatory.

O godzinie 13:38 strażacy z OSP Ognica wspólnie z policją musieli podjąć kolejne intensywne działania. Polegały one na ręcznym kierowaniu ruchem wahadłowym, aby sprawnie rozładować powstałe korki i umożliwić kierowcom bezpieczne oraz bezkolizyjne przejechanie przez zablokowany, remontowany odcinek drogi wojewódzkiej.

O zdarzeniu napisaliśmy wcześniej tutaj:



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 17.07.2026 11:00
Te fligle to pyr pyr tragedia i na dodatek mają zadługie naczepy które zachodzą na zakrętach pyr pyr pyr

po prostu 17.07.2026 11:39
Żmijewski TIR to TIR pyr pyr. Tragedia że to u nas...

a przecież 17.07.2026 11:55
Marka Fliegel na naczepie zobowiązuje do jakichś standardów, a tu widzimy totalną kompromitację wizerunkową. Kierowca zachował się jak amator bez wyobraźni. Droga to nie prywatny folwark dla tirów. Mam nadzieję, że policja i ubezpieczyciel odpowiednio 'nagrodzą' zarówno kierowcę, jak i firmę przewozową.

Ruda 17.07.2026 07:30
Bez różnicy czyja to ciężarówka żaden z kierowców tych pojazdów nie przestrzega zasad bezpieczeństwa na drodze. Jeżdżą przeładowani, środkiem jezdni a Ty maluszku rowem....

fizyk 16.07.2026 21:35
Kolejny "szeryf" w ciężarówce z logo Fliegel, który myślał, że fizyka go nie obowiązuje. Hamowanie kilkudziesięciu ton w miejscu? Powodzenia. Ciekawe, co tym razem było ważniejsze od patrzenia przed siebie – faktura, nawigacja czy może TikTok na tablecie? Zero współczucia dla sprawcy, mam nadzieję, że kara go zaboli.

czas najwyższy 16.07.2026 18:10
Fliegel i inne duże firmy transportowe powinny w końcu zacząć rozliczać swoich kierowców z bezpieczeństwa, a nie tylko z czasu dostawy. Kiedy skończy się to wieczne poganianie na drogach i przyzwolenie na jazdę 'na zderzaku'? Przez absurdalne terminy i brak kontroli nad pracownikami o mało nie doszło do tragedii.

A 16.07.2026 13:30
To chyba standard wśród kierowców Fliegel... 1 na 5 jaki spotykam na drogach jedzie normalnie, z odpowiednią prędkością. Reszta zapierdziela, wymusza, wpycha się gdzie nie ma miejsca. Jadą jakby tylko oni byli na drodze. Dobrze, że nikomu nic się nie stało.

podejrzewam 16.07.2026 14:34
Zmiażdżony tył osobówki mówi sam za siebie. Kierowca tego Fliegla musiał albo wisieć komuś na zderzaku, albo gapić się w telefon zamiast na drogę. Prowadzenie kilkudziesięciu ton żywej wagi zobowiązuje do myślenia, a nie jazdy na pamięć! Cud, że nikt tam nie zginął. Dożywotnie zabranie uprawnień zawodowych za taką skrajną bezmyślność!

zb.t. 16.07.2026 10:40
Też miałem z nimi przygodę w Dębogórze ,tak pędził na zakręcie od strony Gryfina że wyniosło go na lewo ostro hamowałem kamera nagrała . Przy okazji do kierowcy Mazdy który 10.07 ok. godz14.30 wyjeżdżając na jezdnię od strony Steklna (drugi wyjazd) w stronę Gryfina zajechał drogę Toyocie Verso i tylko refleks uratował wszystkich od tragicznego w skutkach wypadku gratuluję panie kierowco . Mam jakby co nagranie z kamery, może powinienem zgłosić sytuację policji i chyba tak zrobię .

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama