Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 01:06
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pacjenci kontra lekarze. Kiedy brak komunikacji rodzi konflikt i jak orzekają sądy lekarskie

Źle dobrana terapia, błędy w dokumentacji, ale przede wszystkim... fatalna komunikacja. Rzecznicy medyczni alarmują, że wiele spraw trafiających na wokandę to efekt braku porozumienia w gabinecie. Czy pacjenci są ignorowani przez medyków?
Pacjenci kontra lekarze. Kiedy brak komunikacji rodzi konflikt i jak orzekają sądy lekarskie
Pacjenci najczęściej zarzucają im błędy w diagnostyce i brak staranności, jednak statystyki pokazują, że tylko nieliczne sprawy kończą się realną karą.

Autor: Canva

Tysiące skarg na lekarzy trafiają co roku do rzeczników odpowiedzialności zawodowej. Najczęściej dotyczą błędów, ale tylko nieliczne kończą się karą.

Do okręgowych rzeczników odpowiedzialności zawodowej (OROZ) co roku trafiają tysiące skarg na lekarzy i lekarzy dentystów. Pacjenci najczęściej zarzucają medykom m.in. brak należytej staranności i błędy w diagnostyce. 

Jednocześnie statystyki pokazują, że sama skarga nie oznacza automatycznie przewinienia zawodowego – znaczna część spraw kończy się odmową wszczęcia postępowania, umorzeniem albo przekazaniem do innych instytucji.

W skali kraju liczba skarg sięga kilku tysięcy rocznie

Dane z okręgowych izb lekarskich pokazują, że liczba zgłoszeń utrzymuje się na wysokim poziomie. W poszczególnych izbach wpływają setki spraw rocznie, a w skali kraju liczba skarg sięga kilku tysięcy. 

Przykładowo w jednym ze sprawozdań OROZ wykazano 1216 nowych spraw w okresie kadencji 2018-2022, z czego do sądu lekarskiego skierowano 484 wnioski o ukaranie. 

W sprawozdaniu za 2024 rok odnotowano 442 nowe sprawy, z których zakończone postępowania obejmowały m.in. odmowy wszczęcia, umorzenia oraz 108 wniosków o ukaranie. 

Oznacza to, że tylko część zgłoszeń przechodzi pełną ścieżkę odpowiedzialności zawodowej. W praktyce odsetek spraw zakończonych prawomocną karą jest znacznie niższy niż liczba samych skarg.

Brak porozumienia między lekarzem a pacjentem

W skargach dominują zarzuty związane z procesem leczenia. Najczęściej pacjenci skarżą się na brak należytej staranności w diagnostyce i terapii, opóźnione rozpoznanie choroby i niewłaściwy dobór leczenia.

Ta lista jest dłuższa. Pacjenci skarżą się także na błędy lub braki w dokumentacji medycznej, niewystarczającą informację o stanie zdrowia i terapii, wreszcie problemy w relacji lekarz – pacjent. 

Rzecznicy zwracają uwagę, że część skarg nie wynika wyłącznie z samego procesu leczenia, ale właśnie z braku porozumienia między lekarzem a pacjentem. Kryją się za tym niezrozumiałe wyjaśnienia, brak informacji o możliwych skutkach terapii czy poczucie ignorowania pacjenta. To wszystko może prowadzić do eskalacji konfliktu i finalnie do złożenia zawiadomienia. 

Co grozi lekarzom?

Jeżeli sąd lekarski uzna lekarza za winnego przewinienia zawodowego, może zastosować m.in. upomnienie, naganę, karę pieniężną lub zakaz pełnienia określonych funkcji.

Ale może też ograniczyć zakresu czynności zawodowych, zawiesić prawa wykonywania zawodu lub pozbawić lekarza prawa wykonywania zawodu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mirek 18.07.2026 07:38
Zgłosiłem doktora za brak należytej staranności, bo wypisał mi receptę, którą byłem w stanie odczytać bez pomocy kryptologa z IPN. Sąd lekarski uznał, że to za mała szkodliwość społeczna, ale niesmak pozostał.

A. Żmijewski 17.07.2026 13:04
Dzosiaj milicja pyr pyr wyprowadziła 54 letnią lekarkę bizneswomenkę pyr pyr pyr Zasadniczo takich co wciskali leki lub sprzęt od specyficznych firm za gratyfikację, to są w Polsce tysiące pyr pyr pyr.

w ub dziadek wub babka w sb wujek i sasiadka ha ha ah 16.07.2026 21:49
JAK MASZ TECZKĘ NA SĘDZIEGO TO SPRAWA WYGRANA DAREK WARSZEWSKI POTWIERDZI AH HA AH

jajcarz gryfiński 16.07.2026 19:54
Skarżyłem kiedyś lekarza, bo przepisał mi dietę i kazał odstawić chipsy. Rzecznik umorzył sprawę, twierdząc, że to "dla mojego dobra". Do dziś uważam to za rażący błąd w sztuce lekarskiej i zamach na moje swobody obywatelskie! 😉

ciekawe 16.07.2026 13:25
Ciekawe, ile z tych spraw ostatecznie ląduje w sądach cywilnych po odszkodowania, skoro izby lekarskie tak chętnie umarzają tematy.

yhy 16.07.2026 12:49
Zgadzam się, ta bariera komunikacyjna to gigantyczny problem w naszym systemie zdrowia. Medycy są przepracowani, mają na pacjenta 10-15 minut wcisnąć procedury, klepać coś w komputerze i jeszcze wypełnić stertę papierów, o której też wspomniano w artykule. W takim pośpiechu nie ma czasu na empatię i spokojne wyjaśnienie ryzyka operacji czy działania leków. Pacjent wychodzi z gabinetu zdezorientowany, czuje się zignorowany, a jak coś pójdzie nie tak – od razu pisze pismo do OROZ, bo czuje żal.

moim zdaniem 16.07.2026 09:16
Moim zdaniem kluczem jest to zdanie o komunikacji. Lekarze często traktują pacjenta jak petenta, nic nie tłumaczą, to potem mają procesy.

analityk 16.07.2026 08:17
Z tym "chronieniem swoich" to jednak spore uproszczenie. Warto spojrzeć na liczby obiektywnie. Jeśli na 442 sprawy w roku mamy ponad 100 wniosków o ukaranie, to jest to około 25%. To wcale nie tak mało, biorąc pod uwagę, że ludzie często piszą skargi pod wpływem emocji, na przykład dlatego, że musieli długo czekać w kolejce albo lekarz miał gorszy dzień i był niesympatyczny. Od złego humoru do błędu w sztuce jest bardzo daleka droga prawna.

no 16.07.2026 07:36
No i znowu to samo... Tysiące skarg, a potem lekarz lekarzowi oka nie wykole. Klasyka gatunku, system chroni swoich i tyle w temacie.

aha 16.07.2026 07:33
Czyli system i tu nie działa.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama