Mieszkańcy Chojny w powiecie gryfińskim wciąż próbują otrząsnąć się z tragedii, która rozegrała się w poniedziałkowy poranek, 20 lipca 2026 roku. Z każdym dniem śledztwa na jaw wychodzą nowe, wstrząsające ustalenia dotyczące przebiegu zbrodni w czterech ścianach domu jednorodzinnego, przebiegu obławy oraz dramatycznych chwil, w których rodzina odkryła rozmiar koszmaru.
Koszmar w domu jednorodzinnym. Ciało matki w kałuży krwi i ranna babcia
Do tragicznych wydarzeń doszło w poniedziałek, 20 lipca 2026 r. w jednym z domów jednorodzinnych w Chojnie. Rozmiar tragedii wyszedł na jaw około godziny 10:00, kiedy do budynku weszła siostra zamordowanej Aleksandry. To ona, widząc straszliwy widok, zaczęła głośno wzywać pomocy i zaalarmowała służby.
Ciało 46-letniej pani Aleksandry znajdowało się w kałuży krwi, a zmarła posiadała liczne, ciężkie urazy głowy. W sąsiednim pomieszczeniu odnaleziono ranną babcię podejrzanego. Na miejsce natychmiast zadysponowano dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz patrole policji.
– Dwa zespoły ratownictwa medycznego zostały zadysponowane do poszkodowanych kobiet. Zgon jednej z nich nastąpił przed przybyciem ZRM, druga poszkodowana została zaopatrzona i przewieziona do szpitala – informowała portal igryfino Natalia Dorochowicz, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. Stan zdrowia rannej starszej kobiety po udzieleniu pomocy medycznej ustabilizował się.
Zamordowana 46-latka osierociła kilkuletnią córeczkę.
Okrutny przebieg ataku. Bita pięściami, duszona i uderzana o podłogę
Z ustaleń śledczych nadzorowanych przez Prokuraturę Rejonową w Gryfinie wyłania się przerażający przebieg zdarzeń. 20-letni Karol, który dotąd nie sprawiał większych problemów wychowawczych, miał dopuścić się wobec własnej matki ataku pełnego skrajnej agresji. Mężczyzna oskarżony jest o to, że okładał 46-latkę pięściami, podduszał ją oraz z dużą siłą uderzał jej głową o podłogę, powodując śmiertelne obrażenia.
W trakcie trwania tego brutalnego zajścia do pomieszczenia wbiegła babcia napastnika, widząc co się stało, chciała ratować swoją córkę. 20-latek bez wahania zwrócił się przeciwko niej, powodując obrażenia wymagające pilnej hospitalizacji, po czym natychmiast zbiegł z miejsca zbrodni.
Szeroko zakrojona obława. Drony, psy tropiące i strażacy na działkach
Gdy odkryto ciało kobiety i stwierdzono zniknięcie syna ofiary, podejrzeń nabrano natychmiast. Komendant powiatowy policji w Gryfinie niezwłocznie ogłosił alarm dla całego stanu jednostki. Mobilizacja służb była natychmiastowa i zakrojona na masową skalę.
– Do działań skierowano funkcjonariuszy służby kryminalnej i prewencyjnej, przewodnika z psem tropiącym oraz zespoły wykorzystujące bezzałogowe statki powietrzne. W akcję natychmiast włączono również funkcjonariuszy Oddziału Prewencji Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Wsparcia udzielili także strażacy ochotnicy oraz członkowie Gryfińskiego Stowarzyszenia Ratowniczego – podsumował akcję aspirant Jakub Kuźmowicz, oficer prasowy KPP w Gryfinie.
Przeszukiwanie okolicznych terenów zielonych, ciągów komunikacyjnych i zabudowań przyniosło szybki efekt. Po około trzech godzinach od rozpoczęcia obławy, około godziny 13:00, 20-latek został zlokalizowany, osaczony i obezwładniony przez policjantów na terenie lokalnych ogródków działkowych w Chojnie.
Przesłuchanie w kasku ochronnym i brak skruchy
We wtorek, 21 lipca, podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Gryfinie. Zwracał uwagę fakt, że policjanci prowadzili go w specjalnym kasku zabezpieczającym na głowie. Jest to standardowa procedura stosowana przy najcięższych przestępstwach, zatrzymująca ewentualne próby samookaleczenia się podejrzanego (np. uderzania głową o ściany) oraz chroniąca go w trakcie transportu.
Podczas przesłuchania 20-letni Karol złożył wyjaśnienia, w których kwestionował wersję zebraną przez śledczych i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
– Podejrzanemu przedstawiono zarzut zabójstwa matki oraz usiłowania pozbawienia życia w zamiarze bezpośrednim swojej babci. Za dokonane zabójstwo, jak i usiłowanie zabójstwa grozi tożsama kara od 10 lat do dożywotniego pozbawienia wolności – poinformował prokurator Damian Kordykiewicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Decyzja Sądu Rejonowego w Gryfinie. Trzy miesiące aresztu
W środę 22 lipca 2026 r., po złożeniu oficjalnego wniosku przez prokuraturę, 20-latek został doprowadzony pod eskortą do Sądu Rejonowego w Gryfinie. Sędzia w całości przychylił się do stanowiska oskarżyciela publicznego, decydując o izolacji podejrzanego.
– Sąd ocenił, że prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw przez podejrzanego jest duże i zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu do 18 października 2026 roku – przekazał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie, sędzia Michał Tomala.
Sędzia poinformował również, że decyzję argumentowano szczególnymi przesłankami: grożącą podejrzanemu surową karą dożywocia, uzasadnioną obawą ucieczki lub ukrywania się oraz ryzykiem matactwa procesowego.
Z uwagi na charakter sprawy, sąd przydzielił 20-latkowi obrońcę z urzędu.
Mężczyzna z aresztu policyjnego został przetransportowany do wyznaczonego aresztu śledczego, gdzie poczeka na dalsze kroki w śledztwie oraz badania biegłych lekarzy psychiatrów.
O tragedii w Chojnie ostatnio napisaliśmy tutaj:
Chojna: Usłyszał zarzuty za zabójstwo matki i atak na babcię. Nie przyznaje się do winy


Napisz komentarz
Komentarze