Palety na środku alejek, kolejki i różne ceny przy kasie. Badanie pokazuje, co najbardziej irytuje Polaków podczas zakupów w sklepach.
Zakupy mają być szybkie i wygodne, ale rzeczywistość często bywa zupełnie inna. Najnowsze badanie firmy Cursor pokazuje, że klientów potrafią zirytować nie tylko długie kolejki czy skomplikowane promocje.
Na pierwszym miejscu znalazł się problem, który zna chyba każdy bywalec marketów – zastawione towarem alejki.
Palety na środku alejki irytują najbardziej
Aż 31 proc. ankietowanych wskazało, że przeszkadzają im palety z nierozpakowanym towarem pozostawione pomiędzy regałami. Problem jest szczególnie odczuwalny wtedy, gdy pracownicy uzupełniają półki w godzinach największego ruchu. Palety i wózki transportowe utrudniają przejście, a czasem również dostęp do produktów.
Niewiele mniej osób narzeka na kolejki do kas. Długie oczekiwanie na zapłatę denerwuje 30 proc. uczestników badania.
Na półce jedna cena, przy kasie druga
Trzecie miejsce wśród najbardziej irytujących sytuacji zajęły rozbieżności cenowe. Dla 26 proc. klientów problemem jest sytuacja, w której przy kasie okazuje się, że produkt kosztuje inaczej niż wskazywała cena na sklepowej półce.
Klienci zwracają także uwagę na nieczytelne lub błędne oznaczenia cen. Taki problem wskazało 22 proc. respondentów.
Promocja? Tak, ale pod pewnymi warunkami
Coraz większa liczba promocji też nie zawsze cieszy kupujących. 21 proc. badanych irytują akcje, w których niższa cena obowiązuje dopiero po zakupie kilku sztuk produktu.
Tymczasem aktywność promocyjna sklepów wyraźnie rośnie. Według analizy UCE Research, Hiper-Com Poland i Grupy Blix w pierwszej połowie 2026 roku liczba działań promocyjnych zwiększyła się o 6,9 proc. Szczególnie mocno wzrosła w sieciach cash & carry i dyskontach.
Badanie pokazuje więc dość jasno: dla klientów liczy się przede wszystkim wygoda i przewidywalność zakupów. Tylko 8 proc. ankietowanych zadeklarowało, że żadna z wymienionych sytuacji im nie przeszkadza.


Napisz komentarz
Komentarze