Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 26 sierpnia 2026 18:29
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Podróbki. kupowali turyści z Niemiec i Polski. Podrobione logo i zarzuty karne

Funkcjonariusze zachodniopomorskiej KAS bezceremonialnie wkroczyli do punktu handlowego oferującego podróbki znanych marek. Zamiast szybkiego zysku z wakacyjnych „okazji”, właściciel stoiska stracił towar za blisko 18 tysięcy złotych i musi liczyć się z surowymi konsekwencjami prawnymi.
Podróbki. kupowali turyści z Niemiec i Polski. Podrobione logo i zarzuty karne
Zabezpieczono markową odzież i wszczęto postępowanie, które jasno pokazuje, że sprzedaż fałszywek to nie zabawa, lecz przestępstwo zagrożone karą do 2 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KAS

Wakacyjny spacer dla niektórych turystów zakończył się bez wymarzonej t-shirtowej „okazji”. Funkcjonariusze Zachodniopomorskiej KAS bezceremonialnie przerwali handel ubraniami ze sfałszowanymi logo luksusowych marek, udowadniając, że letnia samowolka ma swoje wyraźne granice.

Markowa modowa fuzja za ułamek ceny

20 sierpnia 2026 r. funkcjonariusze Zachodniopomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego ze Szczecina wkroczyli do jednego z punktów handlowych w Mielnie. Miejscówka, zamiast lokalu z autoryzowaną odzieżą, okazała się zwykłym stoiskiem z podróbkami. Mundurowi zabezpieczyli asortyment o szacunkowej wartości rynkowej rzędu 17 800 zł. Tyle musieliby zapłacić klienci, gdyby oferowane towary były autentyczne. Zamiast tego kupujący dojeżdżali do domu z ubraniami, których jedyną zaletą była niski koszt wykonania i doklejone na siłę logo znanych domów mody.

Paragraf na wakacyjnego tradera

Tego typu handel to nie bezwinna wakacyjna partyzantka, lecz ewidentne złamanie prawa. Sprzedaż odzieży podrabiającej zastrzeżone znaki towarowe bezpośrednio uderza w ustawę z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej. Zgodnie z art. 305 ust. 1 tej ustawy, wprowadzanie do obrotu ubrań lub dodatków z podrobionym logo jest przestępstwem, za które grozi grzywna, kara ograniczenia wolności, a w najgorszym scenariuszu – nawet do 2 lat więzienia.

Koniec bezkarnego podrabiania w kurortach

Sezonowe kontrole Krajowej Administracji Skarbowej w pasie nadmorskim to stały element walki z szarą strefą. Podróbki nie tylko uszczuplają budżet państwa i uderzają w uczciwych przedsiębiorców, ale często są wykonywane z najtańszych, toksycznych materiałów. Dla właściciela stoiska w Mielnie letni biznes zakończył się więc nie spodziewanym zyskiem, lecz rekwizycją towaru i perspektywą sądowego finału.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pogromca festów 26.08.2026 17:56
Gangusy gryfinskie zaopatruja sie tam w...

Robal 26.08.2026 17:38
W miedzyzdrojach jest kilka i to od lat

hmm... 26.08.2026 17:08
Dobrze, że się za to biorą, ale 17,8 tys. zł wartości rynkowej to wbrew pozorom bardzo małe stoisko. Pytanie, kto zarabia na hurtowym imporcie tego szmelcu do Polski, bo wyłapywanie pojedynczych handlarzy na deptaku to tylko leczenie objawowe, a nie usuwanie problemu u źródła.

Marylka 26.08.2026 16:22
Standard w tym miejscu, na co drugim stoisku wiszą te same „luksusowe” szmaty.

byłam 26.08.2026 16:21
Tam zawsze tłumy.

raczej 26.08.2026 16:21
Koniec marzeń o szybkiej kasie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama