Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 29 sierpnia 2026 18:14
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ceramika z Bolesławca kontra chińskie podróbki: Jak nowe prawo UE obroni polskie rzemiosło

Piękne, kobaltowe stempelki z Bolesławca opanowały świat, ale padły też ofiarą własnego sukcesu. Na rynku roi się od tanich, chińskich podróbek, które bezczelnie udają polskie rzemiosło. Czy unijne prawo zdoła uratować naszą kultową ceramikę przed zalewem azjatyckiej tandety?
Ceramika z Bolesławca kontra chińskie podróbki: Jak nowe prawo UE obroni polskie rzemiosło
Kupujesz charakterystyczną ceramikę w kropki i myślisz, że wspierasz dolnośląskich rzemieślników? Możesz się mocno zdziwić. Zobacz, jak oszuści naśladują tradycyjne wzory oraz jak w kilka prostych kroków sprawdzić sygnaturę, by nie wpaść w pułapkę tanich imitacji z Chin.

Źródło: . Jacek Halicki / Wikimedia Commons

Producenci z Bolesławca alarmują o chińskich imitacjach ich ceramiki. Nowe przepisy UE mogą dać znanej polskiej marce silniejszą ochronę.

Charakterystyczne kobaltowe wzory, stempelki i nazwa Bolesławca od lat są rozpoznawalne także poza Polską. Teraz miejscowi producenci alarmują, że na rynku pojawiają się tańsze wyroby z Chin naśladujące wygląd ich ceramiki, a w niektórych przypadkach także oznaczenia firm. Sprawa trafiła do parlamentu, a rząd pracuje nad przepisami pozwalającymi wykorzystać nowy unijny system ochrony.

Bolesławiec może dostać ochronę w całej UE

Od 1 grudnia 2025 r. oznaczeniem geograficznym można w Unii chronić już nie tylko żywność czy napoje, ale również wyroby rzemieślnicze i przemysłowe, np. ceramikę, szkło, tekstylia czy biżuterię. Urząd Patentowy od początku wskazywał ceramikę bolesławiecką jako jeden z polskich produktów, które mogą skorzystać z nowych zasad.

Taka rejestracja oznaczałaby, że chroniona byłaby nazwa produktu związanego z konkretnym regionem. Unijne przepisy mają zabezpieczać ją m.in. przed naśladowaniem, niewłaściwym użyciem i wykorzystywaniem w handlu internetowym.

Nie stanie się to jednak automatycznie. Polska musi najpierw dokończyć własne przepisy proceduralne. Rządowy projekt zakłada, że wnioski będzie przyjmował i oceniał Urząd Patentowy, a kontrolą produktów ma zajmować się Inspekcja Handlowa pod nadzorem UOKiK.

Jak sprawdzić, czy ceramika jest oryginalna?

Na razie nie ma jednego unijnego znaku, który pozwalałby rozpoznać każdy autentyczny wyrób z Bolesławca. Poszczególni producenci stosują własne sygnatury.

Zakłady Ceramiczne BOLESŁAWIEC podają, że swoje oryginalne wyroby oznaczają firmowymi logotypami umieszczanymi na naczyniach. Z kolei Ceramika Artystyczna informuje, że na spodzie jej produktów znajdują się m.in. znak firmowy, nazwa producenta i informacja „Hand Made in Poland”, a przy wyrobach unikatowych także dodatkowe oznaczenia autora i dekoracji.

Sam charakterystyczny wzór nie wystarcza więc do potwierdzenia pochodzenia produktu. Przy zakupie warto sprawdzić sygnaturę na spodzie naczynia i ustalić, kto faktycznie je wyprodukował.

Ochrona nie tylko dla jednej firmy

Oznaczenie geograficzne różni się od zwykłego znaku towarowego. Nie należy do jednego przedsiębiorstwa. Mogą z niego korzystać producenci z określonego regionu, którzy spełniają wspólną specyfikację produktu.

I właśnie dlatego nowe rozwiązanie może być dla Bolesławca istotne. Zamiast chronić osobno logo każdej manufaktury, można byłoby chronić na poziomie całej Unii samą nazwę regionalnego produktu. Najpierw jednak polskie przepisy muszą zostać dokończone, a następnie potrzebny będzie skuteczny wniosek o rejestrację.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Bolesław 29.08.2026 18:05
Bolesławiecka? No nie!

Piotr 29.08.2026 17:08
To świetnie, że w końcu weszły te przepisy o ochronie geograficznej dla produktów rzemieślniczych, ale problemem jak zwykle będzie egzekucja prawa. Co z tego, że Urząd Patentowy wyda decyzję, skoro małe sklepy internetowe czy azjatyckie platformy sprzedażowe nadal będą wysyłać do Polski kontenery naczyń „w stylu bolesławieckim”? Bez ścisłych kontroli Inspekcji Handlowej na granicach i nakładania dotkliwych kar finansowych samo prawo pozostanie tylko papierową deklaracją.

masakra 29.08.2026 17:07
Masakra, chińczycy potrafią podrobić absolutnie wszystko, nawet nasze polskie stempelki!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama