Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 02:27
Reklama
Reklama
Reklama

Odszkodowanie za wyciek z MyDr. Pozwy zbiorowe i 5-20 tysięcy zł dla poszkodowanych

Zamiast cichego zamiatania sprawy pod dywan, zaczyna się prawniczy batalia. Po gigantycznym wycieku z platformy MyDr poszkodowani pytają o konkretne pieniądze, a prawnicy mówią nawet o 20 tysiącach złotych rekompensaty. Czy czeka nas największy pozew zbiorowy w historii polskiego internetu?
Odszkodowanie za wyciek z MyDr. Pozwy zbiorowe i 5-20 tysięcy zł dla poszkodowanych
PESEL, historia chorób i recept – dane milionów Polaków mogły trafić w niepowołane ręce. Co gorsza, sam stres związany z ich wyciekiem może być powodem do walki o odszkodowanie przed sądem.

Autor: Freepik

Dane medyczne milionów Polaków trafiły w ręce cyberprzestępców. Teraz ofiary tej kradzieży pytają o odszkodowania. Prawnicy nie wykluczają pozwów zbiorowych.

Najpierw był gigantyczny wyciek danych. Teraz może rozpocząć się walka o pieniądze. Do prawników – jak podaje WP Finanse – zgłaszają się już osoby zainteresowane odszkodowaniami po cyberataku na platformę medyczną MyDr. 

Co mogli przejąć cyberoszuści

W sierpniu 2026 r. ujawniono, że z MyDr mogły wyciec dane nawet 19 mln Polaków. Platforma należy do firmy Docplanner i służy placówkom medycznym m.in. do prowadzenia elektronicznej dokumentacji. Korzysta z niej kilkanaście tysięcy placówek.

Wśród przejętych informacji znalazły się m.in. numery PESEL, dokumentacja medyczna oraz historie recept. Nie oznacza to jednak, że w przypadku każdego pacjenta przestępcy zdobyli taki sam, pełny zestaw informacji. 

Pierwsi poszkodowani pytają o pieniądze

Teraz sprawa wchodzi w kolejny etap. – Spływają do nas już pierwsze zapytania dotyczące pozwów o odszkodowania w związku z wyciekiem danych – mówi WP Finanse Jarosław Chałas, partner zarządzający Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Podstawą do dochodzenia pieniędzy może być art. 82 RODO. Jak tłumaczy prof. Joanna Studzińska z Akademii Leona Koźmińskiego, nie wystarczy jednak sam fakt, że dane wyciekły.

Poszkodowany musi wykazać naruszenie przepisów, powstanie szkody lub krzywdy oraz związek między naruszeniem a jego konsekwencjami.

Nie trzeba stracić pieniędzy

Co ważne, szkoda nie musi oznaczać wyłącznie wyłudzonego kredytu czy pieniędzy skradzionych z konta. WP Finanse wskazuje, powołując się na orzecznictwo TSUE, że szkodą niemajątkową może być również silny niepokój, stres czy obawa przed wykorzystaniem danych.

Trzeba jednak przekonać sąd, że takie konsekwencje rzeczywiście wystąpiły.

A ile można dostać? W przywołanych przez WP Finanse polskich wyrokach pojawiały się kwoty 1 tys. i 1,5 tys. zł. W jednej ze spraw zasądzono 10 tys. zł, ale ujawnienie danych doprowadziło tam do konkretnych dalszych konsekwencji.

Jarosław Chałas ocenia, że odszkodowania w takich przypadkach mogą wynosić od 5 do 20 tys. zł.

Czy będą pozwy zbiorowe?

Przy skali wycieku obejmującej potencjalnie miliony osób prawnik nie wyklucza pozwu zbiorowego. W takim przypadku koszty sądowe przypadające na jednego poszkodowanego byłyby znacznie mniej odczuwalne.

Na razie mowa jednak dopiero o pierwszych zapytaniach kierowanych do prawników. Nie ma więc jeszcze fali pozwów. Czy rzeczywiście do niej dojdzie, pokażą najbliższe miesiące.

Osoby, które chcą sprawdzić, czy ich PESEL znalazł się w bazie objętej cyberatakiem na MyDr, mogą zrobić to w rządowym serwisie Bezpieczne Dane.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 02.09.2026 13:45
Przecież firma pyr pyr zasadniczo zaraz ogłosi upadłość i niewypłacalność więc składanie pozwów będzie zupełnie bezcelowe pyr pyr pyr

szary obywatel 02.09.2026 09:27
Po pierwsze - polskie sądownictwo de facto nie działa, a być może nawet nie istnieje w normalnym rozumieniu tego pojęcia. Po drugie - jeśli sąd stwierdzi winę po stronie instytucji, z której wykradziono dane, to naturalne i logiczne jest też obciążenie takiej instytucji wszystkimi kosztami procesowymi! Inaczej sądowe dochodzenie swych racji staje się fikcją! Po trzecie: wykradziono dane 19 mln osób. Jeśli tylko co druga zażądałaby odszkodowania w (śmiesznej) wysokości 1 tys. zł, czyni to kwotę 9,6 MILIARDA złotych! Kto to zapłaci? I tyle przemyśleń szarego obywatela.

pilot 01.09.2026 13:10
Wszyscy mówią o odszkodowaniach od 5 do 20 tysięcy, ale mało kto wspomina o kosztach i ryzyku procesowym. Wykazanie związku przyczynowo-skutkowego między wyciekiem z konkretnej platformy a późniejszym stresem wcale nie jest takie proste w polskim sądownictwie. Pozew zbiorowy to jedyna racjonalna ścieżka dla zwykłego zjadacza chleba, inaczej koszty opinii biegłych zjedzą potencjalną wygraną.

Sandra 01.09.2026 13:03
19 milionów ludzi? Przecież to prawie pół Polski, masakra.

ryba 01.09.2026 15:21
wszyscy co rejestrowali się m.in na stronach znany lekarz

key 01.09.2026 12:18
Kluczowy w tej sprawie będzie art. 82 RODO i to, jak sądy zinterpretują szkodę niemajątkową. Do tej pory polskie orzecznictwo przyznawało grosze (1-1.5 tys. zł), bo sędziowie wymagali twardych dowodów na stratę finansową. Jeśli orzecznictwo TSUE faktycznie przełamie ten trend i obawa przed użyciem danych wystarczy do zasądzenia 5-10 tys. zł, to kancelarie prawne zjedzą Docplannera na surowo.

Mirek 01.09.2026 12:16
Ciekawe, czy znowu skończy się na "przepraszamy za zaistniałą sytuację" i darmowym raporcie BIK na rok...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama