Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 1 września 2026 13:09
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Odszkodowanie za wyciek z MyDr. Pozwy zbiorowe i 5-20 tysięcy zł dla poszkodowanych

Zamiast cichego zamiatania sprawy pod dywan, zaczyna się prawniczy batalia. Po gigantycznym wycieku z platformy MyDr poszkodowani pytają o konkretne pieniądze, a prawnicy mówią nawet o 20 tysiącach złotych rekompensaty. Czy czeka nas największy pozew zbiorowy w historii polskiego internetu?
Odszkodowanie za wyciek z MyDr. Pozwy zbiorowe i 5-20 tysięcy zł dla poszkodowanych
PESEL, historia chorób i recept – dane milionów Polaków mogły trafić w niepowołane ręce. Co gorsza, sam stres związany z ich wyciekiem może być powodem do walki o odszkodowanie przed sądem.

Autor: Freepik

Dane medyczne milionów Polaków trafiły w ręce cyberprzestępców. Teraz ofiary tej kradzieży pytają o odszkodowania. Prawnicy nie wykluczają pozwów zbiorowych.

Najpierw był gigantyczny wyciek danych. Teraz może rozpocząć się walka o pieniądze. Do prawników – jak podaje WP Finanse – zgłaszają się już osoby zainteresowane odszkodowaniami po cyberataku na platformę medyczną MyDr. 

Co mogli przejąć cyberoszuści

W sierpniu 2026 r. ujawniono, że z MyDr mogły wyciec dane nawet 19 mln Polaków. Platforma należy do firmy Docplanner i służy placówkom medycznym m.in. do prowadzenia elektronicznej dokumentacji. Korzysta z niej kilkanaście tysięcy placówek.

Wśród przejętych informacji znalazły się m.in. numery PESEL, dokumentacja medyczna oraz historie recept. Nie oznacza to jednak, że w przypadku każdego pacjenta przestępcy zdobyli taki sam, pełny zestaw informacji. 

Pierwsi poszkodowani pytają o pieniądze

Teraz sprawa wchodzi w kolejny etap. – Spływają do nas już pierwsze zapytania dotyczące pozwów o odszkodowania w związku z wyciekiem danych – mówi WP Finanse Jarosław Chałas, partner zarządzający Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Podstawą do dochodzenia pieniędzy może być art. 82 RODO. Jak tłumaczy prof. Joanna Studzińska z Akademii Leona Koźmińskiego, nie wystarczy jednak sam fakt, że dane wyciekły.

Poszkodowany musi wykazać naruszenie przepisów, powstanie szkody lub krzywdy oraz związek między naruszeniem a jego konsekwencjami.

Nie trzeba stracić pieniędzy

Co ważne, szkoda nie musi oznaczać wyłącznie wyłudzonego kredytu czy pieniędzy skradzionych z konta. WP Finanse wskazuje, powołując się na orzecznictwo TSUE, że szkodą niemajątkową może być również silny niepokój, stres czy obawa przed wykorzystaniem danych.

Trzeba jednak przekonać sąd, że takie konsekwencje rzeczywiście wystąpiły.

A ile można dostać? W przywołanych przez WP Finanse polskich wyrokach pojawiały się kwoty 1 tys. i 1,5 tys. zł. W jednej ze spraw zasądzono 10 tys. zł, ale ujawnienie danych doprowadziło tam do konkretnych dalszych konsekwencji.

Jarosław Chałas ocenia, że odszkodowania w takich przypadkach mogą wynosić od 5 do 20 tys. zł.

Czy będą pozwy zbiorowe?

Przy skali wycieku obejmującej potencjalnie miliony osób prawnik nie wyklucza pozwu zbiorowego. W takim przypadku koszty sądowe przypadające na jednego poszkodowanego byłyby znacznie mniej odczuwalne.

Na razie mowa jednak dopiero o pierwszych zapytaniach kierowanych do prawników. Nie ma więc jeszcze fali pozwów. Czy rzeczywiście do niej dojdzie, pokażą najbliższe miesiące.

Osoby, które chcą sprawdzić, czy ich PESEL znalazł się w bazie objętej cyberatakiem na MyDr, mogą zrobić to w rządowym serwisie Bezpieczne Dane.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

key 01.09.2026 12:18
Kluczowy w tej sprawie będzie art. 82 RODO i to, jak sądy zinterpretują szkodę niemajątkową. Do tej pory polskie orzecznictwo przyznawało grosze (1-1.5 tys. zł), bo sędziowie wymagali twardych dowodów na stratę finansową. Jeśli orzecznictwo TSUE faktycznie przełamie ten trend i obawa przed użyciem danych wystarczy do zasądzenia 5-10 tys. zł, to kancelarie prawne zjedzą Docplannera na surowo.

Mirek 01.09.2026 12:16
Ciekawe, czy znowu skończy się na "przepraszamy za zaistniałą sytuację" i darmowym raporcie BIK na rok...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Place zabaw pyr pyr czy inne sensoryczne ogródki powinny być zamykane z zakazem przebywania, i otwarte tylko w dzień od 9 do 18 stej pyr pyr pyr. Strasz Miejska miałaby wówczas możliwość dopilnowania tam porządu a okoliczna patologia nie urządzałaby tam wandalizmów czy imprez pyr pyr pyr Data dodania komentarza: 1.09.2026, 12:43 Źródło komentarza: Dewastacja na placu zabaw w Gryfinie. Czytelnik alarmuje: „Dzieci nie są tu bezpieczne!” [ZDJĘCIA] Autor komentarza: likier zbożowy Treść komentarza: Teraz trzeba jeszcze posprzątać. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 12:18 Źródło komentarza: Barwny korowód i wieńce przywiezione ciągnikami rolniczymi. Mieszkańcy dziękowali za tegoroczne plony [ZDJĘCIA] Autor komentarza: key Treść komentarza: Kluczowy w tej sprawie będzie art. 82 RODO i to, jak sądy zinterpretują szkodę niemajątkową. Do tej pory polskie orzecznictwo przyznawało grosze (1-1.5 tys. zł), bo sędziowie wymagali twardych dowodów na stratę finansową. Jeśli orzecznictwo TSUE faktycznie przełamie ten trend i obawa przed użyciem danych wystarczy do zasądzenia 5-10 tys. zł, to kancelarie prawne zjedzą Docplannera na surowo. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 12:18 Źródło komentarza: Odszkodowanie za wyciek z MyDr. Pozwy zbiorowe i 5-20 tysięcy zł dla poszkodowanych Autor komentarza: ale... Treść komentarza: Ale darmowego dla rodziców eDziennika nie będziee bo zablokował wetoman. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 12:17 Źródło komentarza: Nowy rok szkolny 2026/27 przyniesie wiele zmian. Kompas jutra, zakaz telefonów i nowości w stołówkach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama