Dzień dobry,
widok wysychającego na naszych oczach jeziora steklińskiego staje się już przerażający .
Wody w nim ubywa w niewyobrażalnym tempie.
Zastanawiająca jest przyczyna tego stanu.
Tegoroczne lato nie było tak suche i na brak opadów deszczu nie można było narzekać.
Mimo to ogromny ubytek wody widać gołym okiem. Zamontowany tam pomost zanurzony był jeszcze niedawno w wodzie, a łańcuch bojek sięgał kolan, a teraz leży na piachu
Czyżby przyczyną był nieograniczony pobór wody przez okolicznych ogrodników?
Czy ktoś kontroluje, monitoruje ten stan rzeczy? Jaki ma to wpływ na tutejszy ekosystem flory i fauny ?
To małe jeziorko staje się z roku na rok coraz mniejsze i wysycha na naszych oczach.
(adres do wiadomości redakcji)


Napisz komentarz
Komentarze