O wielkim szczęściu mogą mówić uczestnicy zdarzenia drogowego, do którego doszło na drodze krajowej nr 26 w Krajniku Dolnym. W wyniku nieprzemyślanego manewru wyprzedzania zderzyły się tam trzy pojazdy, w tym samochód ciężarowy. Wokół leżały rozrzucone części aut, ale najważniejszy jest fakt, że nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Szybka decyzja i brak spoglądania w lusterka
Zdarzenie miało miejsce na trasie wyjazdowej z Krajnika Dolnego w stronę Chojny. Drogą prowadzącą od granicy z Niemcami poruszała się kolumna pojazdów: na czele jechała ciężarówka, za nią osobowy Ford, a stawkę zamykało BMW.
Kierowca BMW postanowił wyprzedzić poprzedzające go auta i rozpoczął manewr. Gdy jego samochód znajdował się już na wysokości Forda, siedzący za kierownicą tego drugiego auta również postanowił wyprzedzić ciężarówkę. Wystarczyła chwila uwagi i brak upewnienia się w lusterku, czy pas jest wolny – Ford gwałtownie zjechał na lewy pas, bezpośrednio w wyprzedzające go BMW.
Uderzenie było na tyle silne, że pojazdy straciły panowanie nad torem jazdy i uszkodziły także naczepę przejeżdżającej ciężarówki.
Błyskawiczna akcja służb
Na miejsce natychmiast zadysponowano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji. Widok uszkodzonych aut sugerował najgorsze, jednak po przebadaniu kierowców okazało się, że nikt nie wymagał hospitalizacji. Służby pracujące na miejscu zakwalifikowały to zdarzenie nie jako wypadek, lecz jako kolizję.
Patrząc na skalę uszkodzeń pojazdów, graniczy z cudem, że żaden z kierowców nie odniósł obrażeń. Zdarzenie to, jest jednak kolejną przestrogą i przypomnieniem: przed każdym manewrem wyprzedzania należy bezwzględnie upewnić się, czy inny pojazd nie rozpoczął już tego samego manewru.


Napisz komentarz
Komentarze