Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 września 2026 19:40
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Groźny karambol przy granicy z Niemcami. BMW wyprzedzał Forda na DK26 i uderzył w ciężarówkę

Wystarczyła chwila nieuwagi i zignorowanie lusterek, by ruchliwa droga krajowa zamieniła się w scenę niczym z filmu sensacyjnego. Trzy rozbite pojazdy, zablokowany pas i służby ratunkowe w akcji — to bilans manewru wyprzedzania. Zobacz, jak doszło do tego groźnego zdarzenia i dlaczego świadkowie mówią o prawdziwym cudzie.
Groźny karambol przy granicy z Niemcami. BMW wyprzedzał Forda na DK26 i uderzył w ciężarówkę
Często powtarzamy, że wyprzedzanie to najniebezpieczniejszy manewr na drodze — ta sytuacja jest tego idealnym dowodem.

Źródło: OSP (archiwum)

O wielkim szczęściu mogą mówić uczestnicy zdarzenia drogowego, do którego doszło na drodze krajowej nr 26 w Krajniku Dolnym. W wyniku nieprzemyślanego manewru wyprzedzania zderzyły się tam trzy pojazdy, w tym samochód ciężarowy. Wokół leżały rozrzucone części aut, ale najważniejszy jest fakt, że nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Szybka decyzja i brak spoglądania w lusterka

Zdarzenie miało miejsce na trasie wyjazdowej z Krajnika Dolnego w stronę Chojny. Drogą prowadzącą od granicy z Niemcami poruszała się kolumna pojazdów: na czele jechała ciężarówka, za nią osobowy Ford, a stawkę zamykało BMW.

Kierowca BMW postanowił wyprzedzić poprzedzające go auta i rozpoczął manewr. Gdy jego samochód znajdował się już na wysokości Forda, siedzący za kierownicą tego drugiego auta również postanowił wyprzedzić ciężarówkę. Wystarczyła chwila uwagi i brak upewnienia się w lusterku, czy pas jest wolny – Ford gwałtownie zjechał na lewy pas, bezpośrednio w wyprzedzające go BMW.

Uderzenie było na tyle silne, że pojazdy straciły panowanie nad torem jazdy i uszkodziły także naczepę przejeżdżającej ciężarówki.

Błyskawiczna akcja służb

Na miejsce natychmiast zadysponowano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji. Widok uszkodzonych aut sugerował najgorsze, jednak po przebadaniu kierowców okazało się, że nikt nie wymagał hospitalizacji. Służby pracujące na miejscu zakwalifikowały to zdarzenie nie jako wypadek, lecz jako kolizję.

Patrząc na skalę uszkodzeń pojazdów, graniczy z cudem, że żaden z kierowców nie odniósł obrażeń. Zdarzenie to, jest jednak kolejną przestrogą i przypomnieniem: przed każdym manewrem wyprzedzania należy bezwzględnie upewnić się, czy inny pojazd nie rozpoczął już tego samego manewru.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

klasyk 04.09.2026 19:03
Klasyka gatunku na polskich drogach – kierowca Forda pewnie nawet nie spojrzał w lewe lusterko. Jak BMW było już na wysokości jego tylnego błotnika, to gdzie on się pchał? Odruchowo chciał wyprzedzić ciężarówkę, bo stracił cierpliwość, i nie upewnił się, czy sam nie jest wyprzedzany. Strach pomyśleć, co by było, gdyby wpadli pod te koła naczepy z większą prędkością.

raczej 04.09.2026 19:02
Przecież tam na wyjeździe z Krajnika to wszyscy grzeją jak wariaci, zero myślenia przed manewrem...

skrót 04.09.2026 19:02
BMW. - Będziesz Miał Wypadek

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama