Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 18 października 2026 13:46
Reklama
Reklama
Reklama

Fałszywe karty mobilizacyjne zalały sieć. Wyjaśniamy mechanizm nowej dezinformacji z AI

Prawdziwa informacja o rozsyłaniu kart mobilizacyjnych rezerwistom stała się pożywką dla prokremlokremlowskich dezinformatorów. Przy użyciu generatywnego AI stworzono absolutnie absurdalne fałszywki, które błyskawicznie trafiły na zagraniczne kanały Telegrama. Wyjaśniamy krok po kroku, jak rozpoznać te prowokacje i dlaczego doręczenie karty w czasie pokoju to nie mobilizacja.
Fałszywe karty mobilizacyjne zalały sieć. Wyjaśniamy mechanizm nowej dezinformacji z AI
Oto wzory kart określa rozporządzenie ministra obrony narodowej z 2024 roku. Przepisy przewidują trzy wzory kart: z czerwonym, zielonym i niebieskim paskiem. Ale są też fałszywki...

Autor: Canva / wojsko

„Wojskry”, 10-letni chłopiec i PESEL, który nie zgadza się z płcią. Fałszywe karty mobilizacyjne stworzone przez AI błyskawicznie obiegły sieć.

Polskie wojsko „mobilizuje” 10-letnie dziecko, a na jego karcie widnieje tajemniczy stopień „wojskry”. Brzmi absurdalnie, ale właśnie takie dokumenty zaczęły krążyć w internecie krótko po pojawieniu się informacji o rozsyłaniu Polakom kart mobilizacyjnych.

Problem w tym, że połączono tu prawdziwą informację z fałszywymi obrazami. Karty mobilizacyjne rzeczywiście są doręczane, nie oznacza to jednak rozpoczęcia mobilizacji. Część zdjęć mających przedstawiać takie dokumenty została wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Prawdziwy news wystarczył. Kilka godzin później pojawiły się fałszywki

4 września rano RMF FM poinformowało o wysyłaniu kart mobilizacyjnych przez Wojskowe Centra Rekrutacji. Trafiają one przede wszystkim do żołnierzy rezerwy. 

Sama karta nie oznacza, że jej adresat właśnie został wysłany do wojska. Przydziały mobilizacyjne nadaje się również w czasie pokoju, a dokument wskazuje m.in., gdzie dana osoba ma się stawić w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny.

Informacja bardzo szybko zaczęła żyć własnym życiem.

Jak ustalił Demagog (najstarsza w Polsce organizacja fact-checkingowa) na podstawie danych platformy Juno Gerulata, już 4 września o godz. 12.47 ukraiński kanał Труха Україна opublikował wiadomość z kartą mobilizacyjną wygenerowaną za pomocą AI. Następnie podobne materiały pojawiły się na kolejnych kanałach, a około trzy godziny później również na rosyjskim portalu topwar.ru.

AI „zmobilizowała” 10-latka

Fałszerstwo można było rozpoznać nawet bez specjalistycznych narzędzi.

Na jednej z kart znalazł się nieistniejący w polskim wojsku stopień „wojskry”. Dokument wystawiono dla Vierdnika Romańskiego urodzonego w 2016 r. W 2026 r. jego rzekomy adresat miałby więc zaledwie 10 lat.

To nie wszystko. Numer PESEL wpisany na karcie również zawierał błąd – jego dziesiąta cyfra wskazywała na płeć żeńską, podczas gdy dokument miał należeć do chłopca.

Demagog sprawdził jedną z rozpowszechnianych grafik za pomocą Hive Moderation. Narzędzie oceniło prawdopodobieństwo wygenerowania obrazu przez sztuczną inteligencję na 99,9 proc.

Fałszywe karty ruszyły dalej w świat

Na Telegramie historia się nie skończyła. Grafiki trafiły do stron tworzących dezinformacyjną sieć „Pravda” oraz kanałów sieci UKR LEAKS. Materiały pojawiały się w kilku językach, m.in. francuskim, włoskim i portugalskim.

Ostatecznie fałszywe dokumenty wróciły również do polskojęzycznej części internetu. Według Demagoga rozpowszechniały je m.in. kontrolowane przez Mińsk Międzynarodowe Radio Białoruś oraz kanał Infokju na Telegramie.

Mechanizm był więc prosty: prawdziwa informacja o kartach mobilizacyjnych stała się punktem wyjścia do stworzenia fałszywych „dowodów” sugerujących znacznie bardziej alarmującą sytuację.

Karty są prawdziwe. Mobilizacji nie ogłoszono

To najważniejsze rozróżnienie w całej sprawie. Sam fakt doręczania kart mobilizacyjnych nie jest fake newsem.

Wzory prawdziwych dokumentów określa rozporządzenie ministra obrony narodowej z maja 2024 r. Przewidziano w nim karty z czerwonym, zielonym i niebieskim paskiem, przeznaczone dla różnych kategorii osób i przydziałów.

Karty mogą być wydawane już w czasie pokoju. Ich doręczenie nie jest równoznaczne z ogłoszeniem mobilizacji ani automatycznym wysłaniem adresata do wojska.

Fałszywe grafiki wykorzystały więc szczególnie skuteczny mechanizm dezinformacji: nie wymyślono całej historii od początku. Wzięto prawdziwe wydarzenie, a następnie dołożono do niego stworzone przez AI obrazy, które miały wyglądać jak dowód.

I choć na jednej z kart AI „powołała” do wojska 10-latka i wymyśliła mu nieistniejący stopień wojskowy, dokument i tak zdążył trafić do międzynarodowego obiegu.

Rosyjska propaganda nie próżnuje

Fałszywe karty mobilizacyjne wpisują się w rosyjską propagandę, że Zachód i państwa NATO od dawna szykowały się do wojny z Rosją – podkreśla Onet. I przypomina, że takie doniesienia pojawiały się już przed wybuchem pełnoskalowej wojny w Ukrainie. 

Natomiast po uderzeniu Rosji w Ukrainę pojawiały się fałszywe narracje o tym, że Kreml został sprowokowany przez NATO.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

oko 18.10.2026 13:35
Przecież na pierwszy rzut oka widać, że ten PESEL i stopień to jakaś ściema, ludzie zacznijcie myśleć!

Armen 18.10.2026 13:29
Dziwy się dzieją.

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 18.10.2026 12:53
A kosy już poklepanie hahaha Dla kosynierów na front wschodni hahaha

ech... 18.10.2026 13:40
Wojna i śmierć ludzi cię śmieszy idioto?

ale... ale... 18.10.2026 12:33
Niestety to klasyczny mechanizm wojny hybrydowej. Biorą ziarenko prawdy – czyli to, że WCR faktycznie rozsyła rutynowe przydziały dla rezerwy w czasie pokoju – i obudowują to bzdurami wygenerowanymi przez sztuczną inteligencję. Potem puszczają to przez ukraińskie i rosyjskie kanały na Telegramie, a na końcu trafia do nas jako „tajemnica ujawniona”. Smutne jest to, jak łatwo da się w ten sposób sterować emocjami społeczeństwa.

ryba 18.10.2026 13:14
rak autorytetów moralnych i głosowanie na partie mimo że nie ma w niej żadnych specjalistów od zarządzania np ekonomią. Dotyczy tzw duopolu

znamienne 18.10.2026 13:31
To twój rosyjski punkt widzenia podważający umiejętności polski polityków.

śmieszne 18.10.2026 12:22
Ludzie to naprawdę łykną wszystko bez mrugnięcia okiem... Wystarczy chwila w AI i panika gotowa.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama