Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 22:14
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Groźnie wyglądający wypad na DK 26. Trzeźwy 62-letni kierowca Audi stracił panowanie nad autem

Wystarczyła chwila nieostrożności i zbyt mocne wciśnięcie pedału gazu, by podróż trasą krajową nr 26 zakończyła się w rowie. Choć sytuacja pod Chojną wyglądała naprawdę groźnie, kierujący niemieckim autem może mówić o ogromnym szczęściu. Sprawdź, co było bezpośrednią przyczyną tej niebezpiecznej kolizji.
Groźnie wyglądający wypad na DK 26. Trzeźwy 62-letni kierowca Audi stracił panowanie nad autem
Prędkość po raz kolejny zebrała swoje żniwo na lokalnych drogach, ale tym razem historia ma wyjątkowo szczęśliwy finał.

Źródło: PSP (arch.)

Do niebezpiecznie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło na trasie między Chojną a Trzcińskiem-Zdrojem. Kierujący samochodem osobowym marki Audi stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu. Na miejscu interweniowały służby.

Do zdarzenia doszło 31 sierpnia około godziny 12:40 na drodze krajowej numer 26. Z ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy wynika, że przyczyną kolizji było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.

Za kierownicą niemieckiego auta siedział 62-letni mężczyzna.

62-letni kierujący nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem, po czym zjechał do rowu. Jechał sam oraz nie odniósł żadnych obrażeń. Mężczyzna był trzeźwy – przekazał starszy aspirant Jakub Kuźmowicz, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Gryfinie.

Mimo że zdarzenie wyglądało poważnie, kierowca może mówić o dużym szczęściu – wyszedł z opresji bez żadnych obrażeń. W zdarzeniu nie brały udziału inne pojazdy.

Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o zachowanie ostrożności i rozwagę za kółkiem. Pamiętajmy, że dozwolona prędkość nie zawsze oznacza prędkość bezpieczną – należy ją zawsze dostosować do stanu nawierzchni, widoczności oraz własnych umiejętności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Teresa 14.09.2026 22:10
Odcinek DK 26 w stronę Trzcińska jest wyjątkowo zdradliwy przy deszczu. Wielu kierowców zapomina, że ograniczenie prędkości to maksymalna dozwolona wartość w idealnych warunkach, a nie obowiązkowe minimum na śliskiej nawierzchni. Dobrze, że chłop miał szczęście i jechał sam.

na plus 14.09.2026 22:04
Dobrze, że facet cały, ale gnieść gaz to każdy potrafi, a opanować auto już nie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama