Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 10 czerwca 2026 05:20
Reklama
Reklama
Reklama

Lokalna społeczność ma zarabiać pieniądze na marce opartej o dynię

-Mamy projekt dotyczący budowania marki Cedyni w oparciu o produkt regionalny – tak Paweł Pawłowski rozpoczął w restauracji Piast spotkanie pn. „Ce-dynia na okrągło”. -Powinniśmy być dumni ze swojej małej ojczyzny. W Szczecinie mieszkańcy żyją w swoich gettach, od czasu do czasu wyjeżdżają nad morze. A Cedynia potrzebuje mieszkańców dużego miasta jak Szczecin czy Berlin. Trzeba pretekstu aby tu przyjechali i zostawili swoje pieniądze - stwierdził Andrzej Łazowski, prezes Stowarzyszenia – Czas - Przestrzeń – Tożsamość.
Lokalna społeczność ma zarabiać pieniądze na marce opartej o dynię

Specjalista  od marki zaproponował aby budować markę wokół dyni – „Ce-dynia”. Akcja ma rozpocząć się wiosną od siania tego warzywa, które potem ma być wykorzystywane kulinarnie i artystycznie w przeróżnych działaniach.

 

Burmistrz poparła ideę budowania marki

-Jako zarząd możemy wesprzeć budowanie marki i podjąć inicjatywę. Deklaruję udział w tym projekcie. Jako zarząd przez rok możemy się w to włączyć – powiedziała Gabriela Kotowicz, burmistrz Cedyni.

-Chodzi nie tylko o święto dyni, ale całe zaangażowanie społeczności wokół tego warzywa.

Pomysłów z dynią jest dużo. Nawet pojawiła się propozycja stworzenia wina z dyni.

 

Miody pitne Cedyński i Czcibor

Wytwarzaniem miodu pitnego zajmuje się szczecinianin Jan Olszański, o którym pisaliśmy, że zarejestrował produkty lokalne - Miody Jana. W 1000. rocznicę bitwy cedyńskiej w Dębnie produkowano „Miód Czcibor” (oparty na agreście) i „Cedyński miód pitny” (oparty na czarnej porzeczce). Jan Olszański chce te trunki wpisać na listę produktów tradycyjnych. Podczas spotkania producent dał uczestnikom skosztować jednego ze swoich miodów pitnych.

-Znam ten smak jeszcze z dzieciństwa – żartował Andrzej Mazur, radny Rady Miejskiej w Cedyni.

 

Inne markowe produkty

-Ci, którzy zajmują się rekonstrukcją historyczną, bardzo dobrze znają Cedynię. Raz w roku robimy produkt regionalny, jakim jest historyczny festyn pod górą Czcibora – powiedział Artur Łaski ze Śląska. W tym roku kolejna inscenizacja bitwy i odtwórstwo rzemiosła będą 21 czerwca.

-Gdyby w 2000 roku, kiedy tworzyła się idea inscenizacji bitwy, pociągnąć odpowiednio temat, to dziś Wolin byłby daleko za Cedynią – powiedział Paweł Pawłowski, dyrektor Cedyńskiego Ośrodka Kultury i Sportu.

Zaprezentowano też olej rzepakowy tłoczony w Lubiechowie Górnym.

 

Spotkanie 12 marca w restauracji Piast zorganizowane zostało przez Cedyński Ośrodek Kultury i Sportu oraz Stowarzyszenie – Czas - Przestrzeń – Tożsamość.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pani od przyrody Treść komentarza: Szkoda tych wszystkich zwierząt. Bez czarny czy kruszyna to były idealne kryjówki, a wierzby dawały nektar od wczesnej wiosny. Taka aleja tworzyła się latami i była naturalnym korytarzem dla zwierzyny. Teraz została tam pustynia i pył. Ciekawe, czy gmina zrobiła chociaż szybki przegląd ornitologiczny przed wjazdem ciężkiego sprzętu. Coś mi mówi, że nikt się tym nawet nie przejął. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:32 Źródło komentarza: Wycinka drzew w okresie lęgowym. Kto odpowiada za zniszczenie cennej alei drzew Autor komentarza: super Treść komentarza: Wreszcie Dolna Odra zyskuje drugie, a w zasadzie po gazie trzecie nowoczesne życie. Oby tak dalej. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:28 Źródło komentarza: Magazyny energii w Polsce: Nowe Czarnowo i Stary Grodków stabilizują sieć elektroenergetyczną Autor komentarza: grilarz gryfiński Treść komentarza: U mnie na działce w zeszły weekend zeszła cała zgrzewka IPY 0%. Zwykłe piwa zostały w lodówce. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:23 Źródło komentarza: Piwo bezalkoholowe hitem na polskich grillach. Badanie WEI potwierdza rewolucję NoLo w Polsce Autor komentarza: ale... ale... Treść komentarza: Patrząc na to logicznie, to jest zorganizowana akcja. Ktoś te urządzenia konfiguruje, czyści i sprzedaje dalej, pewnie za granicę, bo u nas by wpadł przy próbie rejestracji. Rolnicy muszą zacząć ze sobą współpracować, zgłaszać każdy podejrzany samochód kręcący się po wsi. Bez sąsiedzkiej czujności i monitoringu na każdym rogu zaraz będziemy demontować kierownice i zabierać je na noc do domu. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:21 Źródło komentarza: GPS-y z ciągników nowym łupem złodziei
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama