Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 kwietnia 2026 20:32
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

O niemym radnym na sesjach, który nagle przemówił

Najważniejszy jest człowiek, jego sprawy i problemy – tak uważa Eugeniusz Robak, startujący już po raz trzeci do Rady Miejskiej w Gryfinie.
O niemym radnym na sesjach, który nagle przemówił

 igryfino: -Wiele osób uczestniczących w sesjach uważa, że przez dwie kadencje niewiele miał pan do powiedzenia i niewiele pan zdziałał,  nie złożył prawie żadnych interpelacji. Dlaczego więc i po co kolejna próba?

Eugeniusz Robak: -A po co mi interpelacje? Nie będę wyskakiwał jak przysłowiowy Filip z konopi tylko po to, żeby gadać. Z pustego gadania bardzo często nic dobrego nie wynika. Ja wolę działać.

igryfino: -A co udało się panu zdziałać przez okres ośmiu lat?

Eugeniusz Robak: -Ja zostałem wybrany przez ludzi. Są oni moimi wyborcami i mam obowiązek działać na ich rzecz. Bardzo dużo spaceruję po mieście. Spotykam się z ludźmi, rozmawiam, dowiaduję o ich problemach, interweniuję. Pani X miała problemy np. z oknami. Poszedłem do spółdzielni, załatwiłem i po sprawie.

 

Z dalszej opowieści radnego wynika, że pomógł wielu osobom, m.in. przedszkolakowi z „Czwórki’. Przyczynił się również do rozpoczęcia prac nad usunięciem bojlerów gazowych przy ul. Chrobrego, a obecnie przy ul. Niepodległości.

Eugeniusz Robak: -Szanuję ludzi i oni o tym wiedzą. Moją przewodnią myślą zawsze na pierwszym miejscu jest człowiek  i tak będzie, jak ponownie wygram wybory. 

igryfino: -Wspomniał pan, że bardzo ceni i szanuje burmistrza Henryka Piłata. Dlaczego więc okazał się pan nielojalny i zagłosował przeciw burmistrzowi?

Eugeniusz Robak: -To była wielka pomyłka, która nastąpiła z powodu „zagadania” się Tomkiem Namiecińskim.

igryfino: - Cóż, wygląda na to, że zawinił dziennikarz i przycisk. Gmina ma kłopoty. Czy jest na to jakaś rada?

Eugeniusz Robak: - Cóż, to prawda. Z każdych kłopotów zawsze znajdzie się jakieś wyjście. Coś się wymyśli. 

 

Eugeniusz Robak przyjechał  z „warszawskiego”. Jednak od dawna czuje się jak rdzenny gryfinianin. Pracował w  Zakładach Energetycznych w Szczecinie, trochę w Niemczech, trochę w Dolnej Odrze.  Obecnie jest na emeryturze i spokojnie może swój czas poświęcić pracy społecznej.

-Czym jest dla mnie rodzina i dom? Dom to siedlisko, w którym odpoczywam, rozwiązuję krzyżówki.   A rodzina trwa. Po ślubie jesteśmy już czterdzieści trzy lata. Dwaj synowie wraz z rodzinami mieszkają za granicą. Oprócz wnuków jest już jedna prawnuczka. Przyjadą na święta, więc choinka musi być duża i piękna - opowiada Eugeniusz Robak.

 

Prawie każdy radny ubiegający się o następną kadencję uważa, że będzie kontynuował to co zaczął, a jeżeli niczego nie zaczął, to może będzie się starał zmierzyć z nową rzeczywistością, która pojawi się  po wyborach.

TWS


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama