Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 26 sierpnia 2026 14:27
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Bieganie z patyną

W sobotę, 26 lipca 2014 r., po raz piętnasty, gmina Moryń gościć będzie biegaczy zmagających się z niełatwą trasą Biegu Dookoła Morynia i Jeziora Morzycko zaliczanego do Mistrzostw Ziemi Gorzowskiej, będącego od lat w Ogólnopolskim Kalendarzu Biegów. W tym roku Bieg objął patronatem marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz. Z okazji jubileuszu warto przypomnieć historię tego najważniejszego dla Morynia wydarzenia sportowego.
Bieganie z patyną
Inicjatorami,  twórcami trasy i nazwy biegu byli Jerzy Domaradzki, który miał już za sobą organizację biegu w Starym Objezierzu (nawiasem mówiąc bieg ten jest kontynuowany) Henryk Marucha, Józef Piątek i Kazimierz Sikora. W organizacji pierwszych biegów, stworzeniu jego regulaminu udział brał Gabriel Kabza organizator akcji BIEGANIE.
 
Gośćmi imprezy byli: w latach 1999 – 2008 olimpijczyk Mirosław Żerkowski, w 2001 r. królowa polskiego biegania - Irena Szewińska, 4 krotny Mistrz Polski 3000 m z przeszkodami Kazimierz Maranda, a także ultramaratonista Wojciech Pismenko (zm. 10. 04. 2013 r.), w 2002 dwukrotny rekordzista  Polski na 5000 m, nie żyjący już Piotr Gładki – uczestnik i zwycięzca biegu w Moryniu, w 2009 7 krotny Mistrz Polski 3000m z przeszkodami Rafał Wójcik – także uczestnik biegu i jego triumfator.
 
 
Bieg przez te lata zyskiwał coraz większą liczbę fanów, a prawdziwy przełom ilości uczestników nastąpił w roku 2009.
 
Oto jak kształtowała się liczba uczestników i kto zwyciężał w kolejnych latach wg posiadanych dokumentów:
1999 – liczba uczestników 50, zwycięzcy – Anna Polińska –  czas 55, 54, Zbigniew Murawski – czas 38,01
2000 – liczba uczestników 48, zwycięzcy – Danuta Pietruszyńska –  czas 47,39, Andrzej Nowak – czas 38,14
2001 – Zbigniew Murawski – czas 38,01                             
2002 – liczba uczestników 110, zwycięzcy – Edyta Lewandowska i Piotr Gładki
2003 – tego roku bieg odbył się w wersji bardzo ograniczonej na 3 km – zwycięzcy – Edyta Lewandowska i Zenon Dzik
2004 – liczba uczestników 110, zwycięzcy – Henryka Skalska –  czas 55, 22, Jarosław Janicki – czas 39,35
2005 – liczba uczestników 62, zwycięzcy – Barbara Twardochleb –  czas 46, 23, Dariusz Wieczorek – czas 39,07
2006 – liczba uczestników 63, zwycięzcy – Danuta Pietruszyńska –  czas 49,09 , Zbigniew Murawski – czas 39,02
2007 – liczba uczestników 62, zwycięzcy – Beata Szyjka –  czas 47,21, Tomasz Chawawko – czas 45,17
2008 – liczba uczestników 112, zwycięzcy – Danuta Pietruszyńska–  czas 49,06, Krzysztof Bartkiewicz – czas 41,24
2009 – liczba uczestników 172, zwycięzcy – Edyta Rybacka –  czas 48,33, Rafał Wójcik – czas 37,24
2010 – liczba uczestników 159, zwycięzcy – Ewa Huryń –  czas 51,17, Łukasz Hryciuk – czas 39,47
2011 – liczba uczestników 171, zwycięzcy – Edyta Rybacka –  czas 46,25, Artur Olejarz – czas 39,27
2012 – liczba uczestników 170, zwycięzcy – Natalia Botrak–  czas 45, 29, Jurij Blahodir – czas 40,26
2013 – liczba uczestników 189, zwycięzcy – Paulina Włodarek–  czas 44,26, Marcin Zagórny – czas 39,22
 
W roku 2010 po raz ostatni pomiaru czasu dokonywano za pomocą stoperów, od 2011 r. firma Ultima Sport wykonuje pomiar czasu za pomocą czipów i bramki pomiarowej.
 
Od 2009 do 2013 r. moryński bieg posługiwał się medalem odlewanym z wizerunkiem tragicznie zmarłego w Moryniu biegacza Michała Ragusa ufundowanym przez rodzinę Ragusów. Pięć lat Bieg Główny poświęcano jego pamięci. Od 2014 r. proponujemy biegaczom serię odlewanych medali ze zwierzętami epoki lodowcowej ustawionymi w moryński parku. Jako pierwsza na medalu pojawi się sylweta mamutów.
 

Gościem tegorocznego biegu jest wszystkim znana dziennikarka Beata Sadowska, która przybyła do nas na zaproszenie biegającej bibliotekarz Mai Cacek. Z panią Beatą spotkamy się po zakończeniu dekoracji zawodników o godz. 14.00 by porozmawiać o bieganiu i książce „I jak tu nie biegać?!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: rezerwa Treść komentarza: Spokojnie młodzi, kwalifikacja to nie wcielenie do jednostki. Dostałem A lata temu i nikt mnie do koszar nie ciągnął. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 13:27 Źródło komentarza: Nowa kwalifikacja wojskowa – kogo wezwie MON i do kiedy trwają badania Autor komentarza: podwójny zysk Treść komentarza: Instytucja małego świadka koronnego oferuje tutaj bardzo przydatny mechanizm, ponieważ podejrzany, który ujawnia informacje dotyczące przestępstwa i jego sprawców, może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary. Dla Krala oznacza to możliwość poprawienia swojej sytuacji procesowej, a dla prokuratury dostęp do wiedzy człowieka, który zna sprawę od środka. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: Afera ostatnich lat: Szef Zondacrypto może utopić dwa PiS-y i Konfederację. Oszukani dostaną pieniądze? Autor komentarza: zegarek Treść komentarza: Zegarek wart około 40 tysięcy euro nie jest symbolicznym upominkiem, który można potraktować jako element zwykłej relacji towarzyskiej. Sama wartość zegarka nie przesądza o popełnieniu przestępstwa, jednak w życiu publicznym istnieje coś takiego (tak, moi drodzy czytelnicy!) jak przyzwoitość, ostrożność i świadomość, że przyjmowanie tak kosztownych prezentów od przedsiębiorcy, który równocześnie buduje relacje biznesowe z reprezentowaną przez obdarowanego instytucją, tworzy bardzo poważne pytania o intencje obu stron. Właśnie dlatego ten zegarek jest ważny nie tyle jako potencjalny dowód przestępstwa, ile jako bardzo czytelna ilustracja mechanizmu "kupowania" sobie przychylności osób publicznych, budowania z nimi szczególnej relacji i tworzenia zobowiązania, które może później ułatwiać dostęp do ludzi, instytucji i decyzji - pisze wp.pl Data dodania komentarza: 26.08.2026, 13:14 Źródło komentarza: Afera ostatnich lat: Szef Zondacrypto może utopić dwa PiS-y i Konfederację. Oszukani dostaną pieniądze? Autor komentarza: ale... ale... Treść komentarza: Ten proceder nie tylko przeszkadza ludziom, ale przede wszystkim niszczy lokalny ekosystem. Łodzie spalinowe na małym jeziorze powodują hałas płoszący ptactwo wodne i zanieczyszczają wodę paliwem, a quady niszczą ściółkę i płoszą zwierzynę. Jeśli nie zadbamy o to teraz, za parę lat nie będzie już czego chronić. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 13:10 Źródło komentarza: Samowola w steklińskim lesie: Hałas, auta, quady i łodzie spalinowe niszczą strefę ciszy
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama