Nieszczęśliwie się zakochał i skoczył z mostu. Czy zostanie kaleką?
Pewien młody gryfinianin postanowił po raz drugi skoczyć z mostu. Przyczyną miał być kolejny zawód miłosny. Nie chciał, jak w zeszłym roku, zjechać na skokochron specjalnie dla niego rozstawiony przez strażaków. Skoczył do Odry. I to tak, że prawdopodobnie uszkodził sobie kręgosłup. Nie wiadomo, czy w ogóle będzie chodził.
28.06.2016 19:05
44