Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 23 czerwca 2026 12:00
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

O utraconym dziedzictwie w Gryfinie

Dwaj znani dziennikarze „Kuriera Szczecińskiego” przez dwa lata jeździli po Zachodnim Pomorzu w poszukiwaniu starych dworów, pałaców i zamków. Znajdowali najczęściej ich ruiny… Efektem ich podróży stała się książka „Utracone dziedzictwo”, nietypowy przewodnik, reportaż i relacja z gorzką refleksją w tle. Autorzy odwiedzili w sumie około sto pięćdziesiąt, w różnym stanie zachowanych, zabytkowych obiektów. Książka jest nie tylko zapisem subiektywnych wrażeń i doświadczeń doznawanych w trakcie reporterskich wycieczek, ale również żmudnych niekiedy dochodzeń i poszukiwań ich właścicieli. Spotkanie z autorami w najbliższą środę w gryfińskiej bibliotece.
Z podróży po dawnych wiejskich rezydencjach, rozmów z ludźmi, dociekań, śledztw i penetracji archiwów wyłania się wiele historii. Winconek i Ciepliński uwydatnili te najnowsze, te o współczesnych „posiadaczach”. A tu, jak w życiu – przeplatają się wątki dramatyczne, niekiedy kryminalne, a nawet i komiczne. Pisząc o pałacach, autorzy kreślą wizerunek aktualnych „panów na włościach”, do odległej przeszłości sięgając sporadycznie. Nie ona jest przedmiotem ich zainteresowania, traktują ją jako tło i przyczynek do refleksji nad przyszłością tego utraconego i wciąż znikającego dziedzictwa kulturowego Pomorza.
 
Z całą pewnością jest to na Pomorzu Zachodnim pierwsza tego typu dziennikarska publikacja skierowana do szerszego kręgu czytelników. Jest źródłem wiedzy, ale może być też kuszącym przewodnikiem po regionie. W książce autorzy zawarli dwadzieścia dwie relacje z podróży i ponad sto fotografii. Jest to nie tylko materiał do przemyśleń dla czytelników, ale i powód do weekendowych wypadów w teren. Czy warto? Gryfinianie będą się mogli o tym przekonać w środę, 30 stycznia w Bibliotece Publicznej. O godzinie 17 w nowej sali konferencyjnej Biblioteki obaj autorzy zaprezentują swoją książkę, którą będzie można też nabyć w promocyjnej cenie 30 złotych, oczywiście wraz z autografami. 
MA

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pytanie Treść komentarza: Skoro popełniono szereg błędów to powinien zapłacić ten kto do tego dopuścił? Czy my wszyscy podatnicy? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 11:54 Źródło komentarza: Smutny widok pod sceną. Popołudniowe koncerty to frekwencyjna klapa Autor komentarza: pytanie Treść komentarza: Ale czy Tkacz z tej porażki wyciągnął jakieś wnioski? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 11:53 Źródło komentarza: Smutny widok pod sceną. Popołudniowe koncerty to frekwencyjna klapa Autor komentarza: no szok Treść komentarza: To niesamowite, jak słabe musiały być mechanizmy kontroli wewnętrznej w tym banku, skoro ten proceder trwał bezkarnie ponad 20 lat. Oszukiwanie KNF-u, podrabianie podpisów, zakładanie kont na fikcyjne osoby i zmarłych – to wymagało pełnej i świadomej współpracy na każdym szczeblu struktury. Ta sprawa doskonale pokazuje, że w mniejszych, lokalnych społecznościach bezgraniczne zaufanie do „autorytetu” szefa potrafi całkowicie sparaliżować wszelkie procedury bezpieczeństwa i niezależny audyt. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 11:47 Źródło komentarza: Wyprowadzali miliony z banku. 70-latka na czele gangu Autor komentarza: cóż Treść komentarza: Liczby nie kłamią, 32 dni na sprzedaż auta z LPG to jest absolutny kosmos na rynku wtórnym. Ludzie po prostu widzą, co się dzieje z cenami ubezpieczeń i ogólnymi kosztami życia. Skoro mediana cen spadła o te 800 zł, to widać, że rynek nasycił się tańszymi, starszymi autami, na które jest realny popyt. Wydać 44 tys. zł na auto z LPG i jeździć za pół ceny to dziś najlepsza inwestycja dla przeciętnej rodziny. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 11:46 Źródło komentarza: Tanie LPG wygrywa z elektrykami. Polacy masowo szukają oszczędności na rynku wtórnym
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama