Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 2 kwietnia 2026 17:53
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Najlepsze menu na wakacyjne duchoty i upały

W upalne dni, kiedy w mieszkaniach panuje zaduch, wcale nie mamy ochoty na jedzenie albo przeciwnie – jedlibyśmy wyłącznie zimne lody i pili napoje prosto z lodówki. Żadne z tych rozwiązań nie jest dobre dla naszego organizmu. Wręcz przeciwnie – szczególnie wtedy musimy zadbać o dobrze skomponowane menu oparte na składnikach o właściwościach chłodzących, których – na szczęście - w lecie, wśród produktów sezonowych, jest pod dostatkiem.
Najlepsze menu na wakacyjne duchoty i upały

Lody dla ochłody? Niekoniecznie!

Kiedy jest ciepło, a powietrze za oknem ciężkie, dla ochłodzenia instynktownie mamy ochotę sięgnąć po coś mrożonego, np. po lody. - A to błąd – mówi Paulina Domagała, dietetyk – Po zjedzeniu lodów, w pierwszej chwili faktycznie odczujemy ochłodzenie za sprawą różnicy temperatur. Kiedy jednak nasz organizm zacznie trawić wolno spalane, zawarte w lodach tłuszcze i białka, musi wyproduktować dużo energii, a to powoduje, że zaczynamy odczuwać ciepło. Wbrew pozorom ukojenia w upale nie przyniosą nam zimne, alkoholowe drinki, a nawet schłodzone piwo, które de facto prowadzi do odwodnienia organizmu, rozszerzenia naczyń krwionośnych, a odczuwanie ciepła na skórze wzrasta.

Chińska równowaga w menu obiadowym

Skomponowanie menu dnia w upalny dzień nie jest łatwe. Szczególnie dotyczy to obiadu, który w naszym kraju najczęściej podawany jest jednak w wersji na ciepło. Zgodnie z zasadami chińskiej medycyny dieta powinna być dopasowana do klimatu, w którym żyjemy, a także do pór roku. Z tego względu potrawy możemy podzielić na 5 kategorii – wyziębiające, wychładzające, obojętne, rozgrzewające i gorące. Nietrudno się domyślić, że w czasie upałów nasze menu powinno być oparte głównie na produktach z pierwszych dwóch kategorii. Jak zatem skomponować wakacyjne posiłki według tych zasad?

Lekko, orzeźwiająco, ale treściwie

Daniem, które daje duże pole manewru jest sałatka – nie dość, że możemy w nią wkomponować kilka produktów wyziębiających i wychładzających, to jeszcze idealnie sprawdzi się zarówno na śniadanie, szybki lunch w pracy czy na kolację. Świetnym połączeniem będzie np. sałatka na bazie młodej botwiny, która nie dość, że wychładza to jeszcze jest bogata w witaminę A, C, żelazo, z dodatkiem soczystych pomarańczy pełnych witaminy C i wody. - Jeśli uważacie, że samą sałatką się nie najecie, wystarczy dodać kromkę chrupiącego pieczywa – mówi ekspert firmy Dan Cake, produkującej m.in. chleby tostowe. – Wystarczy kromki Chleba tostowego pełnoziarnistego lub maślanego zapiec przez kilka chwil w opiekaczu i przekroić na trójkąciki, by uzyskać chrupiący dodatek do sałatki.

Graj w zielone

Chłodnik to kolejna, idealna propozycja na letni obiad. – Aby wzmocnić obniżające temperaturę ciała właściwości chłodnika postawmy na należące do kategorii produktów wychładzających warzywa zielone. – mówi dietetyk Paulina Domagała. Chłodnik z zielonego ogórka, który w ponad 90% składa się z wody i elektrolitów w połączeniu z miętą i jogurtem naturalnym, wspomagającym procesy trawienne, które mogą pojawiać się w gorące dni to idealna zupa na lato. – Jako dodatek do chłodnika w kilka chwil przygotujemy pyszne grzanki. Wystarczy, że kromki Chleba tostowego pokroimy w kostkę, skropimy oliwą z oliwek, oprószymy ulubionymi ziołami i zapieczemy w piekarniku – dodaje Wiktor Kowalski z Dan Cake. -  Z takim dodatkiem nasz letni, obiadowy chłodnik będzie zdecydowanie bardziej sycący.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama