Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 00:13
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

700 kilometrów w 7 dni! Niezwykły wyczyn cyklistów z Cedyni

Biało-czerwone koszulki Cedyńskiego Klubu Rowerowego znów zabłysnęły na ogólnopolskiej arenie! Ewa, Tadek, Marysia i Zbyszek rzucili wyzwanie legendarnej trasie ze Szczecina do Częstochowy. Przeczytaj, jak od 18 lat to wyjątkowe stowarzyszenie promuje nasz region i dlaczego ich najnowszy wyczyn przejdzie do historii.
700 kilometrów w 7 dni! Niezwykły wyczyn cyklistów z Cedyni
Siedem dni morderczego tempa, palącego słońca i walki z własnymi słabościami. Czwórka reprezentantów Cedyńskiego Klubu Rowerowego przejechała niemal 700 kilometrów, by zameldować się na Jasnej Górze.

Siedem dni, cztery pary nóg, dwa koła i niemal 700 kilometrów na liczniku. Brzmi jak ekstremalne wyzwanie? Dla reprezentantów Cedyńskiego Klubu Rowerowego to po prostu kolejny, piękny rozdział w ich sportowej historii.

Czworo śmiałków – Ewa, Tadek, Marysia i Zbyszek – wzięło udział w prestiżowej, 35. Pielgrzymce Rowerowej ze Szczecina na Jasną Górę. Pokonując własne słabości, kapryśną pogodę i setki kilometrów, bezpiecznie dotarli do celu, udowadniając, że pasja nie zna granic.

Trasa z tradycją – od małej inicjatywy do wielkiego wydarzenia

Szczecińska Pielgrzymka Rowerowa to nie jest zwykły rajd weekendowy. To wydarzenie z ponad 30-letnią tradycją, której początki sięgają 1992 roku. To wtedy Jacek Prętki (później związany z Chojeńskim Klubem Rowerowym) oraz Sebastian Świłpa po raz pierwszy postanowili dotrzeć do Częstochowy na dwóch kółkach.

Dziś ta kameralna niegdyś inicjatywa gromadzi miłośników jednośladów z całego Pomorza Zachodniego, stanowiąc jedno z najstarszych i najlepiej zorganizowanych przedsięwzięć tego typu w Polsce.

"Było ciężko, ale atmosfera super!"

Przejechanie 695 kilometrów w zaledwie tydzień wymaga nie tylko doskonałego przygotowania kondycyjnego, ale i ogromnej odporności psychicznej. Rowerzyści musieli mierzyć się ze zmienną pogodą, palącym słońcem i wymagającymi podjazdami.

Trudy trasy bledną jednak w obliczu emocji, jakie towarzyszyły uczestnikom:

-Było ciężko, ale atmosfera super — Tadeusz Martyka, prezes Cedyńskiego Klubu Rowerowego

W podobnym tonie wypowiada się Marysia, która również reprezentowała barwy klubu na trasie:

"Tempo na trasie było naprawdę szybkie, ale atmosfera i całe przeżycie są niesamowite. Trzeba tu być, żeby to poczuć. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na trasie!"

Cedyński Klub Rowerowy – 18 lat pasji i promocji regionu

Cykliści z Cedyni od lat udowadniają, że rower to najlepszy sposób na aktywne życie i integrację lokalnej społeczności. Jak podkreśla zarząd stowarzyszenia, ich misją jest zarówno lokalna rekreacja, jak i reprezentowanie regionu na zewnątrz.

-Cedyński Klub Rowerowy od 18 lat organizuje rajdy i wycieczki rowerowe na terenie Powiatu Gryfińskiego oraz pogranicza polsko-niemieckiego. — Alicja Krystofiak, zastępca prezesa CKR

Choć w kalendarzu klubu przeważają wydarzenia otwarte dla każdego amatora rekreacji, jego członkowie regularnie rzucają sobie ambitniejsze wyzwania. Reprezentując Gminę Cedynia oraz Powiat Gryfiński, przemierzają najdalsze zakątki kraju.

Kierunek: Południe! Co dalej w planach?

Pielgrzymka na Jasną Górę to dopiero rozgrzewka przed kolejnymi wyzwaniami. Już na początku sierpnia charakterystyczne, biało-czerwone koszulki Cedyńskiego Klubu Rowerowego pojawią się na południu Polski.

Tym razem aż 14-osobowa ekipa wyruszy na podbój górskich tras. W planach mają m.in.:

  • Przejazd malowniczymi trasami Velo Czorsztyn i Velo Dunajec,
  • Zwiedzanie historycznych zakątków Krakowa i Starego Sącza,
  • Odkrywanie tajemnic zamków w Czorsztynie i Niedzicy.

Jedno jest pewne – o cedyńskich rowerzystach znów usłyszy cała Polska! Ich przygotowania oraz najciekawsze momenty z nadchodzącej wyprawy będzie można śledzić na bieżąco w mediach społecznościowych klubu. Szerokiej drogi!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

tester 16.07.2026 09:04
Wygląda na to, że klub ma świetnie przemyślany program. Najpierw płaska, ale morderczo długa trasa do Częstochowy na wytrzymałość, a teraz techniczne i widokowe trasy na południu Polski. Velo Czorsztyn to zupełnie inna specyfika jazdy niż asfaltowe proste, więc te 700 km w nogach na pewno dało im świetną bazę tlenową pod małopolskie pagórki.

Pele 15.07.2026 23:44
Piękna sprawa, biało-czerwone koszulki z Cedyni widoczne w całym kraju!

A. Żmijewski 15.07.2026 16:51
Zasadniczo to pyr pyr pociągi jeżdzą do Częstochowy również i mają przedziały na rowery pyr pyr pyt

szymek 16.07.2026 08:13
Pyr pyr a ten jak zwykle pyrdoli.

ok 15.07.2026 08:59
100 km dziennie to wcale nie jest dużo dla jeżdżącego rowerzysty. Gorzej jak deszcze czy jechać pod wiatr.

ANONIM 15.07.2026 00:29
WSZYSCY DO DYMISJI CO RŻADZĄ POWIATEM.

LP 14.07.2026 23:59
Bardzo fajnie, że w tekście wspomniano o historii tej pielgrzymki i Jacku Prętkim. To pokazuje, jak z małej, dwuosobowej zajawki z lat 90. narodziła się piękna tradycja, która dziś jednoczy całe województwo. CKR pięknie kontynuuje to dzieło i super, że gmina ma takich ambasadorów w Polsce. Czekam na relację z Velo Dunajec, bo tamtejsze podjazdy też zweryfikują formę!

Ela 14.07.2026 21:50
Moja koleżanka Grażyna ze Starego Objezierza również dała radę i pokonała trasę 700 km w rowerowej pielgrzymce ze Szczecina do Częstochowy. Pozdrawia ją Ela G. z Morynia. Gratuluję klubowi rowerowemu takiej pięknej inicjatywy.

Rowerzysta 14.07.2026 21:45
Zdecydowanie królowie dwóch pedałów. Brawo wy.

cóż 14.07.2026 21:42
Marysia ma rację, klimat takich wyjazdów jest nie do podrobienia. Gratulacje!

Monika 14.07.2026 20:26
Imponujące osiągnięcie, zwłaszcza gdy spojrzy się na logistykę i średnią dzienną. Wychodzi prawie 100 km każdego dnia bez przerwy na regenerację, i to w pełnym słońcu. Sam jeżdżę amatorsko i wiem, jak po trzech dniach takiego tempa potrafią boleć kolana i plecy. Wielkie brawa za przygotowanie kondycyjne, widać, że te 18 lat doświadczenia klubu nie poszło na marne!

rowerzystka Marta 14.07.2026 20:11
Szacun dla ekipy! Przejechać tyle kilometrów w tydzień to jest naprawdę konkretny wyczyn.

łowoca warchołów 14.07.2026 20:10
Jak spotkali Rydzyka tego *** ** to nie promocja tylko antypromocja polskiej racji stanu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama