Do naszej redakcji wpłynął niepokojący list od czytelniczki, w którym podniosła ona kwestię uszkodzenia samochodu należącego do Straży Miejskiej w Gryfinie oraz ewentualnych kosztów ponownego oklejenia pojazdu. W wątpliwość poddano to, czy koszty przywrócenia radiowozu do stanu użytkowego nie obciążyły kieszeni lokalnych podatników.
Mając na celu pełne wyjaśnienie sprawy i wyeliminowanie niedomówień, skierowaliśmy do Straży Miejskiej w Gryfinie szczegółowe pytania dotyczące:
- okoliczności i winnych zdarzenia drogowego,
- kosztów naprawy oraz ponownego oklejenia auta,
- kwoty wypłaconej przez ubezpieczyciela i ewentualnego udziału środków z budżetu Gminy Gryfino,
- konsekwencji służbowych wyciągniętych wobec osób odpowiedzialnych za pojazd w momencie kolizji.
Wyjaśnienia komendanta
Na przesłane pytania odpowiedział Komendant Straży Miejskiej w Gryfinie, Roman Rataj. Z przedstawionych informacji wynika, że do zdarzenia doszło w kwietniu 2026 roku.
„W prawidłowo zatrzymany samochód Straży Miejskiej przed przejściem dla pieszych wjechał inny pojazd wyjeżdżający z parkingu. Na miejscu zdarzenia wezwany został patrol z KPP Gryfino, który przeprowadził czynności w powyższej sprawie. Remont samochodu odbył się w 100% z ubezpieczenia sprawcy pojazdu” – poinformował komendant Roman Rataj.
Z oficjalnej odpowiedzi wynika więc jednoznacznie, że funkcjonariusze Straży Miejskiej nie ponoszą winy za zdarzenie, a wszelkie koszty związane z naprawą i przywróceniem samochodu do użytku zostały w całości pokryte z ubezpieczenia OC sprawcy kolizji. Gmina Gryfino nie poniosła z tego tytułu żadnych wydatków.


Napisz komentarz
Komentarze