Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 03:08
Reklama
Reklama
Reklama

Skandalistę z Gryfina zgubił „chiński klucz”

To Agnieszka Borysowska odkrywa jego tajemnice. Trafiła na jego trop i przywraca jego pamięć potomnym. O Andrzeju Müllerze opowie w piątek 16 listopada 2018 o godz. 17.00 w Bibliotece Miejskiej w Chojnie. Rycinę z jego podobizną można obejrzeć w fotogalerii pod artykułem.
Skandalistę z Gryfina zgubił „chiński klucz”
Agnieszka Borysowska

Autor: wzp (arch.)

Właśnie w Gryfinie w 1630 roku urodził się w kupieckiej rodzinie Andreas Müller. Po krótkiej nauce w Gryfinie naukę kontynuował w szczecińskim Pedagogium. Miał zdolności do nauki języków obcych. Teologię i języki orientalne studiował na uniwersytecie w Rostoku, a potem w Greiswaldzie. Pracował też krótko w Chojnie. Jako naukowiec zajmował się wieloma językami, a zwłaszcza orientalnymi. Znać miał dobrze język turecki, perski i syryjski oraz arabski. W swoich pracach wykazywał znajomość języków aramejskiego, koptyjskiego czy japońskiego.

Andrzej Müller chwalił się, że odkrył "klucz chiński", czyli szybką metodę nauki języka chińskiego. Można było się go nauczyć w rok i to, jak twierdził, „nawet przez kobiety”! Nie to jednak wówczas było skandalem. Swoją tajemnicę chciał odkryć za pieniądze. Jednak postępowanie Müllera ogłoszono jako niezgodne z Biblią. Pewien duchowny protestancki stwierdził, że tylko heretyk opętany przez diabła może propagować język chiński w Europie. W odpowiedzi Andrzej Müller zniszczył swój „klucz” i drukarnię z chińskimi czcionkami.

Co z jego biblioteką i rękopisami? Co z jego karierą? O tym wszystkim opowie w Chojnie Agnieszka Borysowska podczas prelekcji pt. ,,Andres Muller pomorski uczony i skandalista". Prelegentka to filolog i bibliotekoznawca. Agnieszka Borysowska to też doktor literaturoznawstwa i bibliotekarz dyplomowany, specjalistka z zakresu literatury łacińskiej i historii książki wieków od XVI do XVIII.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: P. Cz. Treść komentarza: Czyli mieszkańcy płacą podatki, a gmina rozdaje kontrakty z wolnej ręki własnej spółce, która nie spełnia wymogów? Grubo. Czas na wyciągnięcie konsekwencji. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:20 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: realista Treść komentarza: Już tak tak jest od jakiegoś czasu. Jest dziura ale to przez tercet który sami sobie wybraliśmy na zgubę miasta.. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:14 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: ANONIM Treść komentarza: https... 17% Polaków nienawidzi Ojczyzny Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: PS Treść komentarza: Ciekawe są te różnice pokoleniowe opisane w artykule. Młodzi do 24 lat traktują balkon jak przedłużenie pubu czy jadalni – tam się toczy życie towarzyskie, jedzenie ze znajomymi, pełna integracja. Z kolei starsi, po pięćdziesiątce, szukają tam po prostu świętego spokoju i wyciszenia. To pokazuje, jak elastyczną przestrzenią stały się nasze tarasy, potrafią zaspokoić zupełnie skrajne potrzeby w zależności od wieku. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Tani relaks bez wychodzenia z domu. Jak Polacy urządzają oazy spokoju na tarasach i balkonach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama