Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 października 2026 19:04
Reklama
Reklama
Reklama

Zanim wezwiemy pogotowie, sprawdźmy czy naprawdę jest potrzebne

Od niedzieli, kiedy w naszym regionie zrobiło się upalnie, dyspozytorzy WSPR i ratownicy medyczni mają więcej pracy. Niestety w wielu przypadkach wezwania okazują się niezasadne. Mieszkańcy proszą o pilny przyjazd karetki, nie sprawdzając nawet stanu „poszkodowanego”.
Zanim wezwiemy pogotowie, sprawdźmy czy naprawdę jest potrzebne

Autor: fot. WSPR w Szczecinie

Dyspozytorzy WSPR (przyjmujący zgłoszenia w obu dyspozytorniach – w Szczecinie i Kołobrzegu) odkąd na zewnątrz zrobiło się gorąco otrzymują więcej zgłoszeń dotyczących zasłabnięć, zawrotów głowy, omdleń i wahań ciśnienia. Średnio w ciągu doby odbierają około 800 telefonów ze zgłoszeniami z całego województwa. Od niedzieli w ciągu doby tych zgłoszeń jest o blisko 100 więcej.

 

Niestety wraz z nadejściem upałów zwiększyła się też liczba niezasadnych wezwań. Wiele osób dzwoniło (i wciąż dzwoni) pod numer 999 z informacją o tym, że widzą osobę leżącą na trawniku lub przy drodze i proszą o natychmiastowe wysłanie na miejsce karetki. Kiedy jednak dyspozytor prosił, aby najpierw podeszli do wskazanej osoby, sprawdzili czy oddycha, czy jest przytomna, czy coś jej dolega – zgłaszający odmawiali. Tłumaczyli się tym, że widzieli taką osobę z jadącego tramwaju, kiedy prowadzili samochód bądź też widzą leżącą osobę z okna mieszkania i nie wyjdą na zewnątrz. Niestety w większości przypadków, po wysłaniu na miejsce zespołu ratownictwa medycznego, okazywało się, że „poszkodowany” tylko odpoczywa, opala się, nie chce pomocy, jest pod wpływem alkoholu lub też oddalił się z miejsca wezwania. Dlatego też apelujemy do mieszkańców, aby zanim zadzwonią po pogotowie upewnili się, czy osoba do której wzywają zespół ratownictwa medycznego na pewno potrzebuje pomocy. Sprawdźmy czy taka osoba oddycha, czy reaguje na nasze pytania, czy jest ranna. Jeśli tego nie zrobimy, możemy doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji, w której wszystkie zespoły ratownictwa medycznego będą zajęte takimi niezasadnymi wezwaniami, a osoba naprawdę potrzebująca pomocy będzie musiała na nią czekać.

 

Kilka takich niezasadnych wezwań z regionu z ostatnich dni:

1.06. Sławno, g. 5:38 – zgłaszająca kobieta jechała autobusem, kiedy zauważyła osobę leżącą pod wiaduktem. Kiedy zespół ratownictwa medycznego przybył na miejsce, nikogo tam już nie było.

2.06. Szczecin, ul. Powstańców Wielkopolskich, g. 13:27 – Wezwanie do mężczyzny, który leży pod blokiem. Osoba wzywająca nie chciała podejść do poszkodowanego i sprawdzić jego stanu. Na miejscu okazało się, że mężczyzna nie jest ranny, nic mu nie dolega, nie potrzebuje pomocy medycznej, był pod wpływem alkoholu.

2.06. Police, ul. Wyszyńskiego, g. 13:48 – Wezwanie dotyczyło mężczyzny, który leżał na ławce na przystanku komunikacyjnym. Osoba wzywająca nie wiedziała, co mu dolega. Na miejscu ratownicy medyczni zastali mężczyznę w stanie stabilnym, który nie wyraził zgody na wykonanie badań.

2.06. Szczecin, ul. Nehringa, g. 13:56 - Wezwanie dotyczyło mężczyzny leżącego na skwerku. Osoba zgłaszająca zauważyła tegoż mężczyznę kiedy jechała samochodem, nie zatrzymała się jednak aby sprawdzić jego stan. Na miejsce wysłano zespół ratownictwa medycznego. „Pacjenta” nie zastano w miejscu wezwania.

2.06. Świnoujście, ul. Sosnowa, g.14:23, – Wezwanie dotyczyło osoby leżącej na chodniku obok roweru. Wzywający nie chciał podejść do „poszkodowanego” aby sprawdzić, czy coś mu dolega. Na miejscu zespół ratownictwa medycznego nikogo nie zastał.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pytanie Treść komentarza: Kiedy ludzie wreszcie zrozumieją, że hulajnoga to pojazd, a nie zabawka do szpanowania?! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:39 Źródło komentarza: Czarna seria na hulajnogach elektrycznych. Drastyczny wzrost wypadków i ostrzeżenie neurochirurga Autor komentarza: b o głupota nie boli Treść komentarza: 90 km/h na małych kółeczkach bez kasku? To już nie lekkomyślność, to proszenie się o tragedię. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:39 Źródło komentarza: Czarna seria na hulajnogach elektrycznych. Drastyczny wzrost wypadków i ostrzeżenie neurochirurga Autor komentarza: szacun Treść komentarza: Mocarz! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:38 Źródło komentarza: Polak, który projektuje pieniądze dla świata: Niezwykła historia rytownika z Pomorza Zachodniego Autor komentarza: parafianin Treść komentarza: Dla wielu wiernych początek listopada to nie tylko czas wspomnień o bliskich, ale przede wszystkim realna szansa na duchowe wsparcie dusz oczekujących na zbawienie. Popularny duchowny ks. Rafał Główczyński przypomina, że modlitewna pomoc nie kończy się na uroczystości Wszystkich Świętych. W tym artykule: Odpust zupełny za zmarłych Taka możliwość tylko raz na dobę Czas na przełomie października i listopada w tradycji Kościoła katolickiego wiąże się ze szczególną łaską odpustu zupełnego, który można ofiarować w intencji zmarłych. Chodzi o darowanie przed Bogiem kar doczesnych za winy, które zostały już odpuszczone w sakramencie spowiedzi. Odpust zupełny za zmarłych O tym, jak w praktyce przyspieszyć drogę dusz do nieba, duchowny znany w sieci jako "Ksiądz z osiedla" opowiedział w rozmowie z dziennikiem "Fakt". Kapłan, którego widzowie kojarzą także z programu "The Traitors. Zdrajcy", wskazał na konkretny przedział czasowy i warunki, jakich należy dopełnić. DLA CIEBIEMajsterkowa szefowa 5 odc. - Bezpieczeństwo to podstawa! Jak dobrać odzież i sprzęt ochronny? "Żeby się to udało, między 1 a 8 listopada trzeba nawiedzić cmentarz, przyjąć komunię świętą i pomodlić się w intencji Ojca Świętego. Może być na przykład »Ojcze nasz«, »Zdrowaś Maryjo« i »Wierzę w Boga«" – wyjaśnił ksiądz Rafał. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:34 Źródło komentarza: Żałoba to czas, w którym uczymy się żyć bez obecności kogoś, kogo kochalismy
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama