Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 11:26
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Od czego zacząć i ile kosztuje przygoda z fotowoltaiką

W przyszłym roku wchodzą w życie przepisy, przez które instalacje fotowoltaiczne mogą stać nieopłacalne. Dlatego fachowcy radzą śpieszyć się podjęciem decyzji o założeniu paneli.
Od czego zacząć i ile kosztuje przygoda z fotowoltaiką

Autor: iStock

Od kilku lat w Polsce bardzo dynamicznie rozwija się rynek fotowoltaiki. Według badań Instytutu Energetyki Odnawialnej, których wyniki zostały przedstawione kilka dni temu, 2020 r. był najlepszym w historii rozwoju tego sektora w Polsce. „Moc zainstalowana w fotowoltaice na koniec 2020 roku wyniosła niemalże 4 GW, co oznacza 200 proc. wzrost rok do roku. Jednocześnie, wg Solar Power Europe, w 2020 roku Polska znalazła się na 4-tym miejscu pod względem przyrostu mocy zainstalowanej PV w Unii Europejskiej. Według prognoz IEO Polska w 2021 roku, utrzyma wysokie tempo przyrostu mocy i 4. miejsce w UE. IEO ocenia, że na koniec 2021 roku moc zainstalowana w PV w Polsce może przekroczyć 6 GW.” – oceniają eksperci i dodają, że łączne obroty na tym rynku w 2021 r. przekroczą 9 mld zł.

Polacy pokochali zieloną energię z kilku powodów. Pozwala to obniżyć rachunki za prąd, a rząd i samorządy oferują dotacje do instalacji na prywatnych domach. Przypomnijmy, że państwowe dofinansowanie może wynieść nawet 20 proc. kosztów, ale nie więcej niż 15 tys. zł, a są gminy, które oferują pokrycie nawet 60 proc. kosztów. Jeżeli ktoś rozważa założenie modułów PV, podpowiadamy, od czego zacząć.

To nie solar

Wiele osób myli panele fotowoltaiczne z solarnymi. A choć na pierwszy rzut oka moduły wyglądają podobnie, to działają zupełnie inaczej i służą do czego innego. Solarne używane są do podgrzania wody w domu. Fotowoltaika to produkcja własnego prądu.

PV to zespoły ogniw zbudowanych na bazie krzemu, które produkują napięcie o skali 0,5 V. Zasadą ich działania jest to że krzem pochłania światło słoneczne, wprawia to w ruch elektrony, a to powoduje przepływ energii elektrycznej. Instalacje solarne z kolei pochłaniają (poprzez zainstalowane absorbery) światło, zamieniając je w ciepło, które transportowane przez wodę lub glikol trafia do zasobnika, gdzie podgrzewana jest woda do użytku domowego.

Im większe, tym…

Nie zawsze lepsze. Oczywiście na wielkim dachu można umieścić więcej modułów PV i dzięki temu produkować więcej energii, ale nie tylko rozmiar ma znaczenie. Arcyważne jest umiejscowienie instalacji. Powinna być ona skierowana na południe, bo w innym przypadku nie otrzymamy optymalnego efektu. To trochę tak jak z wlewaniem do samochodu złej jakości paliwa. Pojedzie, ale silnik nie pokaże pełni możliwości.

Planując położenie modułów, fachowiec powinien wziąć też pod uwagą rzucany na nie cień. Jeśli przez długi czas w ciągu dnia moduły są zacienione przez drzewa lub stojący w pobliżu wysoki budynek, to instalacja będzie mniej wydajna. Trzeba też pamiętać że zasadą działania instalacji PV jest to że mają taką skuteczność, jak najsłabszy z modułów. Co oznacza, że jeśli choć jeden nie będzie działał w pełni swoich możliwości, to całość także.

Więcej modułów PV to większa produkcja prądu, ale każda rodzina zużywa określoną jego ilości. Nie warto zatem montować zbyt dużej instalacji, a jej rozmiar fachowiec powinien dobrać do konkretnego przypadku. Przyjmuje się, że 4-osobowa rodzina potrzebuje fotowoltaiki o mocy 5 kWp. Da się to osiągnąć montując ok. 14 paneli za ok. 20 tys. zł i szacowanym koszcie zwrotu od 5 lat w górę. Im większa instalacja, tym wyższe koszty i dłuższy czas zwrotu.

Dodatkowo monter analizując sytuację, musi przy kalkulacjach wziąć pod uwagę regionalne warunki pogodowe. Trzeba wiedzieć, że nie wszędzie w Polsce słońce świeci tak samo.

Chwila na start

Trzeba też przyjąć do wiadomości, że nie zaczniemy produkować prądu z dnia na dzień. Po zamontowaniu modułów, trzeba swoją instalację zgłosić operatorowi sieci dystrybucyjnej, a ten musi założyć w naszym domu licznik dwukierunkowy. Na wizytę montera można czekać nawet miesiąc.

Bez prądu nie ma prądu

Złudne też jest myślenie, że jak w okolicy zabranie prądu, to nasz dom dzięki panelom nadal będzie zasilany. Niestety prawda jest taka, że w większości instalacji montuje się blokady, które „unieruchomiają” fotowoltaikę w przypadku braku prądu z zewnątrz (dla bezpieczeństwa np. serwisantów). Jest możliwość montażu takich instalacji, które działają bez potrzeby zasilania, ale są znacznie droższe. Stosuje się wówczas inwertery, zmieniające prąd stały ze słońca na prąd zmienny.

Kiedy się zwróci?

Gdy mówimy o pieniądzach, pojawia się pytanie o zwrot nakładów. Wspomniane 5 lat to tylko przykład, bo wszystko uzależnione jest od rozmiaru instalacji, jej mocy, produkcji, cen prądu. Eksperci uczulają, że nie można rzetelnie wyliczyć średniego czasu zwrotu dla wszystkich. Wspomniana 4-osobowa rodzina z panelami o mocy 5 kW rocznie, przy obecnych cenach prądu, może zaoszczędzić ok. 2,8 tys. złotych. Jeśli instalacja kosztowała 20 tys. zł to łatwo policzyć, że zwrot nastąpi po 7 latach. Ten okres będzie krótszy, gdy inwestor skorzysta z dofinansowania. W przypadku programu „Mój prąd” może liczyć na 5 tys. zł. Wówczas zwrot nastąpi po ok. 5 latach.

Zaznaczmy, że jeśli ktoś zdecyduje się na przechowywanie nadwyżki energii (np. do wykorzystania w nocy), to musi zainwestować w specjalne magazyny. To sprawi, że inwestycja stanie się droższa, a jej zwrot nastąpi później. Magazyny, w zależności od wielkości i pojemności, kosztują od 5 tys. zł do nawet przeszło 20 tys. zł.

Zmiany w prawie

Z montażem paneli lepiej się pospieszyć, bo nadchodzą zmiany w prawie, które mogą (eksperci mówią, że na pewno) sprawić, że instalacje przestaną się opłacać. Chodzi o to, że Polska dostosowuje przepisy do unijnych i od 2022 r. prosument (osoba wytwarzająca własny prąd) nadwyżkę energii będzie musiał sprzedać, a brakującą kupić.

Dziś osoba prywatna produkująca własny prąd oddaje jego nadwyżkę do sieci, a z koncernami energetycznymi rozlicza się barterowo. Za to, co odda w dzień, może w nocy bezpłatnie odebrać (do 80 proc. oddanego prądu) z sieci. Sprawia to, że prosumenci mający na dachach domów panele praktycznie nie muszą płacić rachunków za energię. Nie płaci się także za wprowadzenie energii do sieci i nie ponosi kosztów eksploatacyjnych infrastruktury zakładów energetycznych.

Od 2022 r. jednak z wielkim koncernem trzeba się będzie rozliczać gotówką. Prosumenci za swój prąd otrzymają 26 gr/kWh, a będą kupować energię za 67 gr/kWh. Eksperci wyliczają, że rodzina zużywająca 4,5 MWh a mająca panele o mocy 5,5 kW za prąd z sieci płaci dziś ok. 100 zł rocznie zamiast 3 000 w sytuacji gdyby instalacji by nie miała. Po zmianach ta rodzina będzie musiała zakupić energię za ok. 2 000, a sprzeda swoją za jakąś połowę tej ceny. Wnioski: obecnie oszczędności sięgają 2 9000 zł a w najbliższej przyszłości stopnieją do ok. 1 000 zł.

Dobrą wiadomością jest to, że osoby mające już instalacje, lub uruchomią ją do momentu wejścia przepisów w życie, nie będą podlegały nowemu prawu i na obecnych zasadach mogą funkcjonować jeszcze przez 15 lat.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Klima 16.06.2021 00:40
Kiedy to się zwróci? A czy ktoś instalując sobie ogrzewanie gazowe czy na pelet/węgiel/drewno zadaje sobie równie głupie pytanie?

Knagulec 15.06.2021 13:40
Jeżeli w moich czworakach zainstalują takie cudo to czy wytworzy się z tego wystarczająca ilość prądu dla mnie na elektrowstrzasy? Tak pytam bo dotychczas na ten zabieg jeżdżę do Dolnej Odry.

Antynowość 15.06.2021 13:25
A tak tak zakładajcie jak macie za dużo siana. Zaraz przeposy wam zmienia i bedzoe placz. Albo cos nowszego jeszcze wymysla. Solary na dachach tez byly modne a dzisiaj ciezko kogos znalezc zeby uzupelnic płyn w obiegu. Żałosne.

Klima 16.06.2021 00:41
Kup sobie glikol na allegro amebo

Precz z kłamliwymi kryptoreklamami 15.06.2021 13:05
Sranie w banie. Od nowego roku po prostu bardziej będą się opłacały instalacje o większej mocy zaś zwrot inwestycji przyśpiesza przestawienie ogrzewania ( głównie w nocy gdy prąd jest najtańszy) na elektryczne buforowe czy pompę ciepła.

lepij 15.06.2021 13:04
Jak ma fotowoltaika toniech nie fika.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: nigdy nie zapomnę Treść komentarza: Konflikt interesów i komu służył. ja pamiętam jak mówił że nie nalezy dusić elektrowni podatkami a sprawa była w... sądzie. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 10:24 Źródło komentarza: Afera wokół ul. Łużyckiej. Radna ujawnia nieznane, fakty a czytelnik nawołuje do referendum Autor komentarza: cytat Treść komentarza: W tej sprawie najważniejszy jest strach. Otoczenie prezydenta boi się, co jest w aktach śledztwa Zondacrypto i na ile Karol Nawrocki zapłaci spadkiem sondaży za powiązania finansowe z Przemysławem Kralem, który nieformalnie współfinansował jego kampanię wyborczą. Jarosław Kaczyński boi się, kto z jego ludzi potajemnie spotykał się z Kralem i kto lobbował za jego interesami w Sejmie. Zbigniew Ziobro panicznie boi się, że to koniec jego kariery politycznej — wszak wziął pół miliona od Krala i plącze się w wersjach, jak do tego doszło, że przyjął kasę od gościa, którym zajmuje się prokuratura. I wreszcie sam Kral. On się po prostu boi, że mafia — której pieniędzmi obracał — odstrzeli mu głowę, zakopie w lesie lub też utopi w wannie z kwasem. A uciekając od gangsterów pod skrzydła prokuratury, przy okazji demaskuje polityków, których opłacał - tak pisze Onet a w tytule m.in. "Czy tajemniczy X, który obiecywał Kralowi prezydenckie ułaskawienie, to Sakiewicz?" Data dodania komentarza: 6.09.2026, 10:21 Źródło komentarza: Największa afera w wolnej Polsce? Tusk ujawnia zeznania ws. Zondacrypto, PiS i prezydenta Autor komentarza: budowlaniec Treść komentarza: Tragedia! Data dodania komentarza: 6.09.2026, 10:16 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Ponadpartyjny sojusz w Sejmie chce zakazu sprzedaży małych butelek z alkoholem Autor komentarza: AJWAJ HA HA AH Treść komentarza: PIESNI CIĄG DALSZY HA HA AH A w Katowicach sąd klepnął areszty,Prokurator z szafy wyciąga już resztę!Służby zwijają ekipę od „Mańka”,Pękła krypto-mydlana, złocona bańka!Anna P. nocą monitoring rwie,Myślała, że stacja benzynowa śpi!Dysk z monitoringu schowała pod kocem,Lecz dzisiaj w areszcie spędza już noce!Jaromira we Francji pałace kupuje,Milionami z giełdy chętnie rotuje!Syndyk w Estonii przeciera dziś oczy:„Gdzie są te bitcoiny?! Kto nas tak otoczył?!”Długów miliard, w kasie grosze zostały,W krypto-zimnym portfelu pustki zastały!Na koniec Roman Ż. wpada w ramiona policji,Koniec tej wielkiej, cyfrowej fikcji!Tusk na mównicy krzyczy: „Mamy przelewy!”,Prezydent wetuje, w Sejmie gniewu ulewy!A krypto-inwestor w swym pustym portfelu,Ma tylko wspomnienie po wielkim tym celu! HA HA AH Data dodania komentarza: 6.09.2026, 09:51 Źródło komentarza: Największa afera w wolnej Polsce? Tusk ujawnia zeznania ws. Zondacrypto, PiS i prezydenta
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama