Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 01:18
Reklama
Reklama
Reklama

Sceptycyzm wobec nowego, a wiejskie plotki

Z uwagi na dużą ilość infekcji koronawirusa w Bawarii, gdzie sytuacja jest "niezwykle dramatyczna i niepokojąca", już od najbliższego wtorku obowiązywać będą zaostrzone środki ostrożności – oficjalnie potwierdził w sobotę portal Merkur.
Sceptycyzm wobec nowego, a wiejskie plotki

Tygodniowa zapadalność (na 100 tys. mieszkańców) wynosi w Bawarii 455, w niektórych powiatach przekracza poziom 1000. Wyższy niż w Bawarii poziom odnotowuje się tylko w słabo wyszczepionych Turyngii i Saksonii. Średnia dla całych Niemiec to ok. 264.

Na terenie Bawarii sytuacja pandemiczna „od tygodni zbliża się do szczytu: coraz wyższa zachorowalność, szpitale znajdują się już na granicy, są liczne zgony” – wylicza Merkur. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że od przyszłego tygodnia zasada 2G (wstęp dla zaszczepionych i ozdrowieńców) będzie obowiązywać niemal w całej Bawarii.

„Obecna sytuacja jest niezwykle dramatyczna i niepokojąca” – poinformował w piątek wieczorem bawarski minister zdrowia Klaus Holetschek. „Tylko dzięki konsekwentnym ograniczeniom, takim jak 2G, możemy skutecznie chronić nasz system opieki zdrowotnej przed jeszcze bardziej dramatycznym obciążeniem". Medycy ostrzegają przed zbliżającym się dużymi krokami „wąskim gardłem” na oddziałach szpitalnych. „Jeśli prognozy się sprawdzą, że za 14 dni ponad połowa pacjentów intensywnej terapii będzie pacjentami z Covid-19, to w końcu nas to przytłoczy” – ostrzega jeden z dyrektorów szpitali na łamach Merkur.

Najtrudniejsza sytuacja jest w powiecie Rottal-Inn (Dolna Bawaria) – tam Instytut Roberta Kocha (RKI) poinformował w piątek rano o tygodniowej zapadalności na poziomie 1156 przypadków (na 100 tys. mieszkańców), co czyni to miejsce ogólnokrajowym liderem w zakresie ilości nowych infekcji. Na drugim miejscu plasuje się Miesbach (Górna Bawaria) z wynikiem 1049. Osiem z dziesięciu powiatów o najwyższej zapadalności znajduje się na terenie Bawarii, m.in. Muehldorf am Inn, Berchtesgaden, Traunstein. „Oddziały intensywnej terapii są całkowicie pełne, w dzielnicy Rottal-Inn jest teraz tylko jedno wolne łóżko” – informuje w sobotę „Tagesspiegel”.

Eksperci analizują, dlaczego koronawirus rozprzestrzenia się tak gwałtownie akurat w Bawarii. „Wysokie ilości zachorowań nie są równomiernie rozłożone. Największe ogniska wirusa znajdują się raczej na południu, na skraju Alp i w Lesie Bawarskim” – pisze „Tagesspiegel” i wylicza możliwe przyczyny: przeważają tam obszary wiejskie, gdzie trudno o testy PCR, a ludzie w oczekiwaniu na wynik testu nie pozostają na kwarantannie. Wskazuje się też na bliskość Austrii, gdzie liczby zachorowań są jeszcze wyższe, a na granicy „w rzeczywistości nie ma kontroli”.

Ursula Muench, politolog z Akademii Edukacji Politycznej w Tutzing (Górna Bawaria) tłumaczy sytuację na terenie Bawarii postawami ludzi. „W ostatnich latach, zwłaszcza na obszarach wiejskich, ogromnie wzrosła utrata zaufania do instytucji państwowych i mediów. Im dalej ludzie są od centrum, tym większa ich niechęć” – podkreśla Muench. „W tych regionach stosunkowo wysokie oceny ma skrajnie prawicowa AfD, wielu jest tu koronasceptyków. (…) Jednocześnie wskaźniki szczepień w wielu tych okręgach są znacznie poniżej ogólnej wartości dla Bawarii, która i tak pozostaje poniżej średniej ogólnoniemieckiej.

Jak dodaje „Tagesspiegel”, na obszarach wiejskich, w regionach konserwatywnych, „panuje ogólny sceptycyzm wobec nowego, a w wiejskich plotkach rzadkie, wyjątkowe przypadki mogą szybko zamienić się w ogólnie słuszną prawdę”. Rolnik z okręgu Garmisch-Partenkirchen nie chce się szczepić pomimo przewlekłej choroby układu oddechowego, ponieważ „nie ufa temu”. W jego otoczeniu „krążą szalone plotki o masowych chorobach mięśnia sercowego po szczepieniach, a prawie wszyscy zaszczepieni nie żyją". Inni z kolei powtarzają, że „skutki uboczne szczepionek nie zostały zbadane, a koronawirus to po prostu zwykła grypa”, albo że „wirus pojawia się i odchodzi”, urządzając mimo zakazów spotkania towarzyskie w czasie kwarantanny – opisuje „Tagesspiegel”.

Marzena Szulc (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kurdul 13.11.2021 22:02
Ciekawe czy kurdula się zasCzepipa

Zdisia 13.11.2021 20:25
Komentarz zablokowany

frog 13.11.2021 21:38
Przecież to same kłamstwa i fake newsy. Jak się nie chcą szczepić jak dużo wyższe wskaźniki mają jak u nas. Pewnie,z e nie wszyscy,ale takie kłamstwa. A to "moja bratowa" to czysty fejk. Typowo z instruktaż dla służb. Gonić trolla adminie.

*** 13.11.2021 18:00
Komentarz zablokowany

Tekkno Viking 13.11.2021 17:42
Nie każdy się zgadza z aktualnym rządem w PL ale szczepmy się i brońmy POLSKICH GRANIC!!! *** ruskich bo nigdy w historii dobrze z nimi nie wyszliśmy !!! UE NATO i EOG to nasza przyszłość!!!

lubelskie 13.11.2021 17:37
U nas takie wsie na wschodzie kraju.

*** 13.11.2021 18:01
Komentarz zablokowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: winner Treść komentarza: Jak mam wygrać, to wygram i za droższy kupon, ale niesmak pozostaje. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 01:16 Źródło komentarza: Lotto coraz droższe, ale wygrane też mają być wyższe Autor komentarza: ja Treść komentarza: Szacun dla Bonsona i Sage'a, że angażują się w takie akcje. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 01:09 Źródło komentarza: Raperzy grają w szachy w Szczecinie. Charytatywny turniej w walce z Alzheimerem Autor komentarza: wiem Treść komentarza: Problem leży w braku kadr, a nie w samych stawkach. Jeżeli w Ciechanowie nie było nikogo innego, kto potrafiłby robić trudne operacje rewizyjne, to lekarz dyktował warunki. Wprowadzenie sztucznego limitu do 240 zł/h niczego nie rozwiąże, bo jeśli specjalista nie dostanie swoich pieniędzy w szpitalu publicznym, po prostu przejdzie na 100% do sektora prywatnego. Wtedy pacjenci na NFZ w ogóle nie dostaną się do ortopedy. Rząd leczy skutki, a nie przyczynę. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 01:07 Źródło komentarza: Zarobki lekarzy pod lupą: Rząd wprowadza sztywne limity po rekordowej fakturze pół mln zł w 2 miesiące: Autor komentarza: helo Treść komentarza: Warto pamiętać o domniemaniu niewinności – to sąd rozstrzygnie, czy doszło do celowego naruszenia Prawa farmaceutycznego. Niemniej sam fakt postawienia zarzutów pokazuje, że granica między sugerowaniem właściwości wspomagających a bezprawnym przypisywaniem działana leczniczego została zdaniem śledczych przekroczona. To może być przełomowy proces dla całego branżowego marketingu. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 01:05 Źródło komentarza: Zarzuty prokuratorskie dla Doroty R za reklamy. Czy suplementy diety naprawdę leczą?
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama