Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 30 sierpnia 2026 23:33
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Zabieranie prawa jazdy za prędkość. Kiedy policja przestanie to robić?

Trybunał Konstytucyjny ocenił, że przepisy pozwalające na zabieranie prawa jazdy za przekroczenie prędkości są niezgodne z Konstytucją. To kiedy policja przestanie to robić?

Zabieranie prawa jazdy za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o 50 km/h jest niezgodne z Konstytucją – orzekł Trybunał Konstytucyjny. Rocznie w taki sposób zostaje ukaranych około 50 tys. kierowców (w 2021 r. – 50 083). Stracili prawo jazdy za to, że jechali za szybko. Zgodnie z prawem:

  • przekraczając dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, kierujący straci prawo jazdy na okres 3 miesięcy;
  • jeżeli w tym okresie kierowca pomimo zakazu nadal będzie prowadził samochód, to okres zatrzymania prawa jazdy zostanie wydłużony do 6 miesięcy;
  • jeżeli dana osoba po raz kolejny będzie kierowała pojazdem w wydłużonym okresie zatrzymania prawa jazdy, zostaną jej cofnięte uprawienia do kierowania pojazdami (prowadzenie pojazdu mechanicznego bez stosowania się do wydanej decyzji administracyjnej o cofnięciu uprawnień jest przestępstwem z art. 180a kk, za które m.in. grozi kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat).

Sprawa wydawała się jasna, ale tylko do 13 grudnia. Wtedy właśnie Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że automatyzm wydawania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy jest nie do pogodzenia z art. 2 Konstytucji.

Oznacza to, że zabieranie prawa jazdy jest niekonstytucyjne. A wpływ na taką decyzję ma także to, że kiedy kierowca podważa ustalenia policji i idzie ze sprawą do sądu, to wyrok zapada najczęściej już po upływie czasu, w którym kierowca nie miał prawa jazdy.

Czy policja i starostowie przestaną działać w ten sposób?

Niekoniecznie. Zatrzymywanie dokumentu nadal jest możliwe, ale na pewno podstawą działania nie może być sucha informacja policji o tym, że ktoś dopuścił się wykroczenia.

Podstawą zabrania prawa jazdy musi być prawomocne ukaranie, przyjęty mandat karny albo wyrok sądu karnego w tej sprawie.

Tymczasem kierowcy pytają, czy wyrok TK oznacza, że policja już nie może działać, jak działała dotychczas? Niestety prawo nie działa w ten sposób.

– Obecnie oczekujemy publikacji w Dzienniku Ustaw wraz z uzasadnieniem w Dzienniku Urzędowym, więc zdecydowanie za wcześnie byłoby wypowiedzieć się na temat ewentualnych zmian przepisów i ich skali – tłumaczy w rozmowie z Interią Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Oznacza to, że trzeba czekać na dostosowanie przepisów do wyroku TK. Nie wiadomo, kiedy to się może stać. Teoria wskazuje, że zmiany powinny zajść niezwłocznie, ale praktyka pokazuje, że można na to czekać latami.

Jak przypomina Interia, obecnie są aż 43 niewykonane wyroki TK.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Głupi jak S. 27.12.2022 09:48
Jak patrzę co wyrabia się na tej policji to sobie myślę, że Papała mógł się zastrzelić niechcący ze swojego pistoletu bo pomylił go z kwiatami dla kogoś.

Jerzy 22.12.2022 06:41
Reżimowy popisowy kraj po 89, kiedy to sprzedawczyki z solidarności zaczeli rujnować polskę. Tylko konfederacja, a nie żadna popisowa demokracja.

i
Norbert 21.12.2022 23:14
Jak sprawy zostaną oddane do sądu i zaczną przegrywać, to wtedy przestanie zabierać wbrew konstytucji działając.

Jerzy 22.12.2022 06:43
Obrońca KODu się znalazł niedobitek.

podatnik 22.12.2022 21:10
A kto zapłaci za łamanie prawa przez milicję? Tak, oczywiście że my, podatnicy. I to ci cwaniacy, czyli pracujący. Nie sprawcy. Milicja jest ponad prawem.

i
Bartosz 21.12.2022 22:37
A co na to nasz starosta? Odda te co zabrał?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TT Treść komentarza: Warto zauważyć szerszy trend. W lipcu rozszerzali wyróżniki, teraz odwracają kolejność na małych blachach... To tylko pokazuje, że polski system tablic oparty na podziale administracyjnym powoli się wyczerpuje. W perspektywie kolejnej dekady i tak czeka nas całkowite odejście od przypisywania aut do powiatów/województw na rzecz losowych numerów generowanych centralnie, tak jak jest to rozwiązane np. we Francji czy Wielkiej Brytanii. Data dodania komentarza: 30.08.2026, 22:33 Źródło komentarza: Skończyły się wolne numery na małych tablicach? Zobacz, jakie zmiany szykuje ministerstwo Autor komentarza: nocny jastrząb Treść komentarza: Gwiazdy nie było to i wieczorem nie było zbyt dużo ludzi Data dodania komentarza: 30.08.2026, 22:09 Źródło komentarza: Dożynki gminne 2026 w Czepinie: Wdzięczność za plony na mszy św. i korowód [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Olek Treść komentarza: Problem polega na tym, że ludzie wciąż mylą pojecie "działki budowlanej" w ogłoszeniu sprzedaży z faktycznym stanem prawnym. Sprzedający wpisują tak na portalach tylko dlatego, że obok stoi dom sąsiada. Po 1 września ten argument całkowicie traci rację bytu, bo liczyć się będą wyłącznie wyznaczone obszary uzupełnienia zabudowy. Kupowanie teraz nieruchomości bez ważnej decyzji WZ albo MPZP to ogromne ryzyko finansowe. Data dodania komentarza: 30.08.2026, 22:04 Źródło komentarza: Strach w gminach: Reforma planowania przestrzennego od 1 września: Co oznacza dla twojej działki i decyzji WZ? Autor komentarza: Krzysztof Treść komentarza: Akurat postawa posła wydaje się spójna, jeśli przyjrzeć się jej z bliska. Szacunek dla obrzędowości i tradycji mieszkańców to jedno, a walka o neutralność światopoglądową instytucji państwowych to drugie. Nikt nikomu nie zabrania się modlić na dożynkach, ale urząd państwowy powinien być neutralny. To, że nie pchał się na scenę i nie zabierał głosu, też dobrze o nim świadczy – uszanował charakter imprezy. Data dodania komentarza: 30.08.2026, 22:02 Źródło komentarza: Poseł Lewicy na mszy dożynkowej. Tradycja, polityka i kwestia świeckości państwa
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama