Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 lipca 2026 05:33
Reklama
Reklama
Reklama

Ile kosztują korepetycje? Średnia cena za 60 minut lekcji za poszczególne przedmioty

Za dwa tygodnie zacznie się matura 2025. Uczniowie często przygotowywali się do niej na korepetycjach. Teraz na „korkach” zastąpią ich maturzyści 2026.
Ile kosztują korepetycje? Średnia cena za 60 minut lekcji za poszczególne przedmioty
Warto już teraz umówić się na kontakt z korepetytorem we wrześniu.

Autor: Canva

Maraton maturalny rozpocznie się 5 maja od pisemnego egzaminu z języka polskiego. Od wyników tego egzaminu zależy, czy młodzi ludzie dostaną się na wymarzone studia. Walczą o zdobycie jak największej liczby punktów. Żeby to osiągnąć przez ostatnie miesiące często korzystali z pomocy korepetytorów.

Ile to kosztuje?

Serwis e-korepetycje.pl, opierając się na raporcie „Młodzież w epoce kryzysów” dr. hab. Piotra Długosza, ocenia, że popyt na pomoc w nauce w Polsce wciąż jest bardzo wysoki.

„Korepetycje przestały pełnić wyłącznie rolę narzędzia do nadrabiania zaległości. Bardzo duża grupa uczniów korzystających z dodatkowych zajęć to młodzi ludzie ze średnią powyżej 4,51, którzy chcą zapewnić sobie jak najlepszy wynik na maturze i zwiększyć swoje szanse na indeks prestiżowej uczelni” – czytamy.

Jednak wielu rodziców interesuje bardziej to, ile muszą wydać na pomoc dziecku. A to potężne pieniądze, bo według szacunków rynek korepetycji jest warty miliardy złotych.

Średnia cena za 60 minut lekcji: 

  • język polski: 69,73 zł (2912 ogłoszeń),
  • matematyka: 70,84 zł (14 399 ogłoszeń),
  • język angielski: 68,92 zł (10 562 ogłoszenia),
  • język niemiecki: 67,57 zł (1896 ogłoszeń),
  • historia: 63,02 zł (963 ogłoszenia),
  • fizyka: 85,52 zł (2200 ogłoszeń),
  • chemia: 78,96 zł (5100 ogłoszeń),
  • biologia: 75,73 zł (3253 ogłoszenia).

Ceny różnią się w zależności od miasta i województwa. Na przykład w Toruniu godzina języka polskiego kosztuje  61,47 zł, a w Szczecinie jest to średnio 78,28 zł.

Cena była atrakcyjna, ale córka nie robiła postępów

– To nie jest tanie – ocenia pan Wojciech, ojciec uczennicy LO, która raz w miesiącu ma zdalne zajęcia z chemii. – 55 minut kosztuje 140 zł. Ale to bardzo profesjonalny nauczyciel, który jest nadzorowany przez osobę, która jest egzaminatorem komisji egzaminacyjnej. Dlatego mam pewność, że dziecko czegoś się nauczy. Zresztą widać postępy – dodaje mężczyzna. 

I radzi, żeby na takich sprawach nie oszczędzać. Wcześniej jego córka uczyła się ze studentką chemii. Cena była bardzo atrakcyjna – 50 zł za godzinę. 

– Dziewczyna była bardzo miła i wydawało się, że zna temat, ale córka w ogóle nie robiła postępów. Po zajęciach wydawało się jej, że wszystko rozumie, a na klasówkach była porażka. Teraz jest zupełnie inaczej. Ale też jest drożej – mówi pan Wojciech.

Warto już teraz umówić się na kontakt we wrześniu

Rodzic radzi także, żeby już teraz zapisać przyszłorocznego maturzystę na zajęcia do korepetytora. Chodzi o to, że najlepsi nauczyciele mają pozajmowane terminy i wypełnione grafiki na miesiące do przodu. Teraz jednak – w okresie maturalnym – odchodzi im część uczniów.

– Dobrze jest się już wtedy umówić na kontakt we wrześniu i rozpoczęcie zajęć – radzi pan Wojciech.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zwykle 26.04.2025 11:07
Jak nie chce się uczyć to trzeba płacić za korepetycje.

MINI STEREK WARSZEWSKI POTWIERDZI 24.04.2025 08:20
NIECH IDA W POLITYKĘ TAM SAME JEŁOPY HA AH AH I ZŁODZIEJE HA HA AH

Nauczyciel gryfinski 23.04.2025 01:15
Matolom to i dodatkowe korki nie pomoga i nie ma to tamto

Rafaello 22.04.2025 17:15
Trza było się uczyć, a teraz na szparagi by zarobić na korki, więcej ogórków nikt produkować nie bedzie.

hmm... 22.04.2025 14:12
A co? W szkole nie chciało się uczyć?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: piorun Treść komentarza: Kto się burzy? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 00:14 Źródło komentarza: Kto posprząta po burzy? Policja kieruje do... PUK Autor komentarza: biegacz Treść komentarza: Szkoda tych osób, które pocałowały klamkę, bo start przesunięto. Z perspektywy biegacza amatora, który planuje siły i posiłki przedstartowe na konkretną godzinę, taka nagła zmiana to spory chaos organizacyjny. Niemniej jednak, pod kątem czysto sportowym impreza udana. Podium zasłużone, a obecność władz miejskich przy dekoracji pokazuje, że ranga wydarzenia była wysoka. Oby tak dalej, ale z lepszym przepływem informacji. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 23:56 Źródło komentarza: Bieg do Orła 2026. Prezentujemy zwycięzców, wysiłek oraz ceremonię dekoracji Autor komentarza: spec. Treść komentarza: Statystyka dotycząca wieku (45-64 lata) i mieszkańców średnich miast w sumie nie dziwi. To są często ludzie mocno zapracowani w tygodniu, którzy w sobotę chcą odpocząć albo ogarnąć dom, a niedzielę traktują jako ten jedyny dzień, kiedy mogą bez stresu wybrać farbę do pokoju czy nowe buty. Szkoda tylko tych pracowników handlu, bo skoro zyski ze sprzedaży rosną o marne 1,8%, to dla właścicieli biznesów koszty pracownicze w niedzielę mogą zaraz przewyższyć ten cały "wielki" zysk. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 23:54 Źródło komentarza: Więcej transakcji, ale mniejsze wydatki. Jak niedziele handlowe zmieniły nasze nawyki zakupowe Autor komentarza: H2O Treść komentarza: Medale super pamiątka, brawa dla organizatorów za ogarnięcie wody! Data dodania komentarza: 2.07.2026, 23:50 Źródło komentarza: Bieg do Orła 2026. Prezentujemy zwycięzców, wysiłek oraz ceremonię dekoracji
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama