Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 2 lipca 2026 23:58
Reklama
Reklama
Reklama

Zamiast na izby wytrzeźwień to trafiają na SOR-y. Pijani pacjenci zajmują łóżka i personel ratunkowy

Zamykanie izb wytrzeźwień to problem dla SOR-ów. Bo nietrzeźwi pacjenci  zajmują miejsca potrzebującym pomocy i paraliżują pracę personelu medycznego.
Zamiast na izby wytrzeźwień to trafiają na SOR-y. Pijani pacjenci zajmują łóżka i personel ratunkowy
Jak nie ma izby wytrzeźwień to trafi na SOR.

Autor: Canva

W Polsce działa dziś – jak podaje Rynek Zdrowia – zaledwie 28 izb wytrzeźwień. To dramatyczny spadek. Zwłaszcza że liczba osób pod wpływem alkoholu, które trafiają na SOR-y szybko rośnie.  

Według danych samorządowych liczba izb wytrzeźwień w Polsce spadła w ciągu dekady o połowę, a w niektórych województwach – jak lubelskie czy podlaskie – nie działa ani jedna taka placówka. Oznacza to, że każdy nietrzeźwy trafia na SOR, który i tak pracuje już na granicy wydolności.

To nie tylko wyzwanie organizacyjne, ale i finansowe dla całego systemu ochrony zdrowia.

Pijani pacjenci zajmują łóżka i personel ratunkowy

Pierwotnie izby były instytucją, która oferowała schronienie i opiekę osobom nietrzeźwym. Ich pracownikom pomagały policja i straż miejska. Dziś, z powodu cięć budżetowych, braku pieniędzy i odmowy utrzymania ich przez samorządy, wiele izb po prostu zostało zamkniętych. 

Konsekwencje tego stanu rzeczy są coraz bardziej dotkliwe. SOR-y, które powinny przyjmować nagłe przypadki medyczne, coraz częściej muszą sobie radzić – opisuje Onet – z pijanymi pacjentami: agresywnymi, niechętnymi do współpracy, o skrajnie zachwianym stanie fizjologicznym.

W praktyce pijani pacjenci zajmują łóżka i personel ratunkowy, wywołują konflikty, atakują pielęgniarki i lekarzy. I to zanim jeszcze zostaną zakwalifikowani jako osoby chore. 

– Nietrzeźwi pacjenci zajmują czas i zasoby, które powinny służyć ratowaniu życia – podkreśla dr Marcin Łukasik, kierownik SOR w jednym z warszawskich szpitali. – Bez przywrócenia izb wytrzeźwień system ratownictwa będzie się coraz częściej blokował. 

Ratownicy i lekarze są coraz bardziej obciążeni

Opinię szefa jednego z SOR-ów potwierdzają statystyki. Według Termedia.pl – w 2013 roku SOR-y przyjęły około 16 tys. osób z dolegliwościami związanymi z alkoholem. W 2023 r. było to już 26 tys. przypadków.

W województwie mazowieckim odnotowano wzrost z 1350 do 2850 takich „wizyt”. Na oddziały ratunkowe trafiają pijani pacjenci, którzy często wymagają unieruchomienia lub interwencji porządkowej. 

W Starachowicach w ciągu pół roku SOR przyjął aż 721 nietrzeźwych pacjentów. Jak podkreśla Medonet, to liczba, której nie przewidziano, projektując system ratunkowy. 

To odwrócenie roli: nietrzeźwy pacjent staje się „pacjentem SOR”, a poważnie chory często zostaje w cieniu tego pilniejszego, ale medycznie niekoniecznie uzasadnionego przypadku. 

Koszty tego stanu rzeczy ponoszą wszyscy. Ratownicy i lekarze są coraz bardziej obciążenia, infrastruktura SOR-ów jest nadwerężona, zakres świadczeń trudniej utrzymać w standardzie bezpieczeństwa. 

Ministra zdrowia kibicuje samorządom

Co ciekawe, propozycja zwiększenia liczby izb napotkała barierę, bo według Rynku Zdrowia część samorządów nie chce ponosić takich kosztów. W efekcie system zdrowotny zostaje zmuszony do radzenia sobie z problemem, którym powinny zajmować się izby wytrzeźwień.

– Zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych oraz inne decyzje, podejmowane przez lokalne władze w zakresie polityki wobec alkoholu, należą do kompetencji samorządów. Ja im kibicuję jako była zarządzająca dwoma SOR-ami w Wejherowie i Gdyni. Wiem, co się tam działo nocą – powiedziała w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Jolanta Sobierańska-Grenda, ministra zdrowia. 

I dodała: – Nie są to sytuacje komfortowe również dla pacjentów, którzy przychodzą po pomoc i muszą spędzać czas z osobami pod wpływem alkoholu. Wiem też do jakich dochodziło sytuacji, jeżeli chodzi o agresję wobec medyków i wobec pacjentów, którzy byli obok.

Efekt? W SOR-ach dramatycznie brakuje lekarzy. Nawet ponad 100 tys. zł pensji nie pomogło znaleźć zainteresowanego zatrudnieniem.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

tyle 24.10.2025 13:41
Niech trzeźwieją w domu.

kitel 23.10.2025 10:40
Tworzy się oddzielne pomieszczenia dla pijaków i narkomanów. Tak jest np. w Legnicy.

Jolka 23.10.2025 12:31
Powinni za to dodatkowo płacić jak za izbę wytrzeźwień.

A. Żmijewski 22.10.2025 13:15
Zasadniczo to na każdej komendzie powiatowej milicji powinny być dwie- trzy cele na trzymanie delikwentów do wytrzeźwienia pyr pyr

Knagulec 22.10.2025 06:04
A mnie zamiast na SOR wiozą zawsze na Mączną

EDDIE 21.10.2025 23:42
PRECZ Z PIJAŃSTWEM ALKOCHOLOWYM itd. EDDIE BANJAMIN - MANIAC

Knagulec 21.10.2025 23:03
Każdego nachlanego zasrańca powinno się zostawiać na ławce lub w krzakach niech dalej szczy i obsrywa się pod siebie

foto 21.10.2025 19:19
I dobrze mu tak

:-( 21.10.2025 17:48
Pijaństwo nasze narodowe..

Robal 21.10.2025 17:42
Każdy pijak z ulicy trafiający na sor powinien płacić z własnej kieszeni z zamianą na prace społeczne lub pudło też z pracami dotąd aż spłaci

paw 21.10.2025 18:57
Dokładnie, tak jak za izbę wytrzeźwień.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: LU CYFER 13*52 676 Treść komentarza: BAJECZNIE PROSTE ALBO OŻENIĆ SIĘ Z LEKARZEM ALBO NIM ZOSTAĆ HA HA AHA JEST TRZECIA OPCJA ZAPISAĆ SIE DO KO HA HA AH KOLEJKA OLANA HA HA AHA Data dodania komentarza: 2.07.2026, 23:28 Źródło komentarza: Jak dostać się do lekarza? Wielu z nas stawia na znajomości. Miażdżąca ocena publicznej ochrony zdrowia Autor komentarza: paranoja Treść komentarza: Ta sytuacja idealnie pokazuje, że w Gryfinie leży komunikacja między instytucjami. Jeśli policja odsyła do PUK-u, a PUK pewnie czeka na oficjalne pismo od zarządcy drogi, to ucierpimy na tym my, mieszkańcy. Przecież ulewy powyżej 50 mm deszczu będą się powtarzać. Czy za każdym razem całe miasto ma czekać tydzień, aż ktoś łaskawie weźmie się za łopatę? Potrzebny jest jasny plan procedur kryzysowych. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 22:54 Źródło komentarza: Kto posprząta po burzy? Policja kieruje do... PUK Autor komentarza: W. Treść komentarza: W Nowych Brynkach to już w ogóle dramat, asfalt zniknął pod błotem i jedzie się jak po polu. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 22:54 Źródło komentarza: Kto posprząta po burzy? Policja kieruje do... PUK Autor komentarza: mik Treść komentarza: Czyli cały ten raban o otwieranie sklepów był tylko po to, żebyśmy po prostu robili zakupy innego dnia? Niezła rewolucja... Data dodania komentarza: 2.07.2026, 22:53 Źródło komentarza: Więcej transakcji, ale mniejsze wydatki. Jak niedziele handlowe zmieniły nasze nawyki zakupowe
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama