Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 lipca 2026 18:37
Reklama
Reklama
Reklama

Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek

Choć populacja Polski kurczy się z roku na rok, w naszych miastach paradoksalnie przybywa gospodarstw domowych. Najnowsze dane Eurostatu i Polskiego Instytutu Ekonomicznego nie pozostawiają złudzeń: tradycyjny model rodziny odchodzi w przeszłość. Dziś co trzecie lokum w Polsce zajmowane jest przez jedną osobę, a liczba domów z dziećmi drastycznie spada. Jak te głębokie zmiany społeczne wpłyną na rynek nieruchomości, system emerytalny oraz nasze codzienne życie? Sprawdź szczegółowe analizy ekspertów.
Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek
Żyjemy w pojedynkę lub we dwoje, a widok biegających po domu dzieci staje się w polskich realiach coraz rzadszy. Statystyki pokazują gigantyczną transformację, jaka dokonała się na przestrzeni ostatnich dwóch dekad. Singiel stał się głównym graczem nie tylko na rynku matrymonialnym, ale przede wszystkim ekonomicznym.

Autor: Canva

Liczba gospodarstw domowych w Polsce rośnie, mimo że spada liczba mieszkańców. Tyle że coraz częściej tworzą je single i bezdzietne pary.

To efekt zmian demograficznych i społecznych, który będzie miał wpływ na politykę mieszkaniową, rynek pracy oraz system opieki społecznej – podkreśla Polski Instytut Ekonomiczny (PIE).

Polaków ubywa, a gospodarstw domowych przybywa

Według danych Eurostatu, które przywołuje PIE, wynika, że liczba gospodarstw domowych w ciągu niespełna 20 lat wzrosła w Polsce o blisko 2,8 mln. W 2006 r. było ich bowiem 12,7 mln. 20 lat później, w 2025 r., już 15,5 mln. I to mimo spadku liczby ludności.

Eksperci zwracają uwagę, że wzrost liczby gospodarstw nie oznacza wzrostu liczby mieszkańców – po prostu przeciętne gospodarstwo liczy coraz mniej osób.

Co trzecie gospodarstwo tworzy obecnie jedna osoba

Najbardziej zmieniła się liczba gospodarstw jednoosobowych. W 2006 r. stanowiły one 22 proc. wszystkich gospodarstw. W 2025 r. już 35 proc. Oznacza to, że ponad co trzecie gospodarstwo domowe w Polsce tworzy obecnie jedna osoba.

Rośnie także udział gospodarstw tworzonych przez pary. W 2006 r. odpowiadały za 36 proc. wszystkich gospodarstw. W 2025 r. już za 40 proc.. 

PIE podkreśla, że do tej kategorii zaliczają się zarówno pary z dziećmi, jak i bez dzieci.

Coraz mniej dzieci w domach Polaków

Wyraźnie jednak maleje liczba gospodarstw, w których mieszkają dzieci. To jedna z najbardziej widocznych zmian.

W 2006 r. dzieci mieszkały w 37 proc. gospodarstw domowych. W 2025 r. już tylko w 25 proc. To spadek o 12 punktów procentowych.

Wśród rodzin z dziećmi nadal dominują gospodarstwa z jednym dzieckiem. Stanowią 51 proc. Dwoje dzieci mieszka w 38 proc. gospodarstw, a troje lub więcej dzieci – w 10 proc. 

W Unii Europejskiej nie jesteśmy wyjątkiem

Dlaczego tak się dzieje? Według analityków PIE wpływ na to ma kilka nakładających się zjawisk. Są nimi starzenie się społeczeństwa z jednej strony i spadek liczby urodzeń z drugiej. Młodzi ludzie coraz później zakładają rodziny.

Do tego dochodzi migracja do dużych miast. Z kilku powodów, m.in. w poszukiwaniu pracy, rozwoju zawodowego i osobistego. 

Nie bez znaczenia są także rosnąca liczba rozwodów i rosnąca liczba osób, które wybierają życie w pojedynkę.

Nie jest to polska specjalność. Według Eurostatu w całej Unii Europejskiej gospodarstwa jednoosobowe są już najliczniejszym typem gospodarstwa domowego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

analityk 04.07.2026 17:22
Te dane PIE idealnie pokazują to, co widzimy na rynku nieruchomości od lat. Deweloperzy nie bez powodu budują głównie mikrokawalerki i mieszkania dwupokojowe. Jeśli ponad 1/3 rynku to single, to zapotrzebowanie na duże, wielopokojowe domy pod miastem drastycznie spadnie na rzecz dobrze skomunikowanych lokali w centrach. Do tego dochodzi kwestia opieki społecznej – za 20-30 lat te osoby jednoosobowe przejdą na emeryturę i państwo będzie musiało stworzyć zupełnie nowy system wsparcia dla seniorów, którzy nie mają bliskiej rodziny na miejscu. To gigantyczne wyzwanie budżetowe.

Jola 04.07.2026 17:04
I co w tym dziwnego? Ludzie po prostu chcą najpierw żyć na własny rachunek, a nie pchać się w kredyty i pieluchy przed trzydziestką.

obs. 04.07.2026 17:03
Od wejścia do UE zaczęło się zmieniać.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mami Treść komentarza: Super sprawa na weekendowy wypad z rodziną. I do tego wstęp wolny, Data dodania komentarza: 4.07.2026, 18:11 Źródło komentarza: Poczuj magię dawnej kolei. Niezwykła wystawa makiet kolejowych w Trzcińsku-Zdroju Autor komentarza: kolejowy Janusz Treść komentarza: Coś niesamowitego! Byłem wczoraj na otwarciu i makieta naszej stacji wygląda jak żywa. Czapki z głów dla modelarzy za taką precyzję! Data dodania komentarza: 4.07.2026, 18:07 Źródło komentarza: Poczuj magię dawnej kolei. Niezwykła wystawa makiet kolejowych w Trzcińsku-Zdroju Autor komentarza: a'propos Treść komentarza: Z dziennikarskiego punktu widzenia to świetny przykład tego, jak lokalna polityka miesza się z ideologią. Lista patronów honorowych robi wrażenie – od prezesa PZŁ po wiceministra obrony narodowej. To pokazuje, że myśliwi mają ogromne wpływy na samej górze. Dla małego Gryfina taka logistyka to sukces wizerunkowy, ale koszty społeczne mogą być spore. Miasto ewidentnie pęka na pół między tradycjonalistami a młodym pokoleniem, które na "kulturę łowiecką" patrzy już tylko przez pryzmat cierpienia zwierząt. Ten podział będzie się tylko pogłębiał. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:26 Źródło komentarza: Burmistrz myśliwy, to na miejskim boisku też myśliwi. Kultura łowiecka, czy kultura śmierci? Autor komentarza: ciekawe Treść komentarza: Najciekawsze w tym wszystkim jest to, jak duży procent ogółu stanowi sama autostrada A4. Ponad 8 procent wszystkich wykroczeń w jednym miejscu! To pokazuje, że albo oznakowanie tego odcinka kuleje i kierowcy nie wiedzą, że są mierzeni, albo po prostu ignorują znaki, licząc na "koleżeński" margines błędu, który w systemach automatycznych przecież nie istnieje. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:24 Źródło komentarza: Rekordowe mandaty z odcinkowego pomiaru prędkości. Gdzie kierowcy wpadają najczęściej
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama