Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 02:31
Reklama
Reklama
Reklama

Rodzice przekazują wysokie kieszonkowe swoim dzieciom. Przelew na telefon i BLIK zastępują tradycyjne banknoty

Czy twoje dziecko potrafi zarządzać budżetem? Wakacje to idealny moment na test samodzielności, a rodzice coraz chętniej ułatwiają go nowoczesnymi technologiami. Gotówka drastycznie traci na popularności, a jej miejsce zajmują błyskawiczne przelewy na telefon. Zobacz, jak mobilna rewolucja zmienia edukację finansową młodego pokolenia.
Rodzice przekazują wysokie kieszonkowe swoim dzieciom. Przelew na telefon i BLIK zastępują tradycyjne banknoty
To wiek i miejsce zamieszkania drastycznie zmieniają zawartość dziecięcego konta. Co ciekawe, to nie w wielkich metropoliach nastolatkowie dostają najwięcej. Przekonaj się, dlaczego mniejsze miasta królują w rankingach wysokości kieszonkowego i jak starsza młodzież radzi sobie z cyfrowym budżetem.

Autor: Canva

Dzieci w Polsce dostają coraz wyższe kieszonkowe. Najczęściej rodzice przekazują im ponad 300 zł miesięcznie, a gotówkę do ręki coraz częściej zastępują przelewy.

Wakacje to dla wielu dzieci pierwsza praktyczna lekcja zarządzania własnym budżetem i budowania samodzielności – stwierdza BLIK. I pyta rodziców, ile kieszonkowego dają swoim dzieciom. 

Największa grupa rodziców przekazuje dzieciom ponad 300 zł

Z badania wynika, że najliczniejsza grupa rodziców (37 proc.) deklaruje, że ich dzieci otrzymują ponad 300 zł kieszonkowego miesięcznie. To najczęściej wskazywany przedział kwotowy. 

Na drugim miejscu znalazł się przedział 101-200 zł (24 proc. wskazań). Po 13 proc. rodziców przekazuje dzieciom 51-100 zł lub 201-300 zł miesięcznie.

Wysokość kieszonkowego zależy od wieku dziecka. Dzieci w wieku 7-10 lat najczęściej dostają 51-100 zł miesięcznie. W grupie 15-18 lat już 46 proc. otrzymuje ponad 300 zł. Wśród młodych dorosłych ten odsetek wzrasta do 75 proc. 

Większe kieszonkowe częściej otrzymują dzieci mieszkające poza największymi aglomeracjami. W miastach do 50 tys. mieszkańców aż 47 proc. rodziców deklaruje kieszonkowe przekraczające 300 zł. W największych miastach taki poziom wskazuje jedynie 21 proc. badanych.

W metropoliach najpopularniejszy jest przedział 101-200 zł miesięcznie. 

Przelew na telefon popularniejszy niż gotówka

Zmieniają się też sposoby przekazywania kieszonkowego. Dziś najczęściej są to:

szybki przelew na telefon – 26 proc.,

gotówka – 25 proc.,

tradycyjny przelew na konto  –  21 proc.,

różne metody, zależnie od sytuacji – 19 proc.

– Obserwujemy bardzo wyraźną korelację między wiekiem dziecka a formą, w jakiej otrzymuje ono pieniądze. O ile w grupie 7-10 lat gotówka wciąż dominuje i wybiera ją ponad połowa rodziców, o tyle u starszej młodzieży i młodych dorosłych sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Łącznie aż 73 proc. opiekunów dzieci powyżej 15 roku życia wskazuje przelew na telefon jako najczęstszą metodę przekazywania kieszonkowego – komentuje cytowany w komunikacie BLIK Krzysztof Ziewiec, dyrektor departamentu marketingu i PR w BLIKU. 

I podkreśla: – Wraz z rosnącą samodzielnością nastolatków, rodzice naturalnie przechodzą na rozwiązania mobilne.

Na co dzieci wydają kieszonkowe? 

Jak wskazują rodzice, pieniądze najczęściej przeznaczają na spotkania i wspólne wyjścia z rówieśnikami (28 proc. wskazań), na słodycze i przekąski (19 proc.), wreszcie odkładają na większy zakup (11 proc.). 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 07.07.2026 12:39
Skoro na dzziecko jest pyr pyr 800+ to wypadałoby aby ono dostało z tego zasadniczo chociaż połowę pyr pyr pyr

mam pytanko 07.07.2026 09:08
300 zł miesięcznie? Czy ktoś może adoptować trzydziestolatka? Obiecuję sprzątać pokój i wydawać tylko na wyjścia ze znajomymi!

merynos 06.07.2026 22:50
Zwróćcie uwagę na to, że tylko 11 procent dzieciaków odkłada te pieniądze na coś większego. Większość idzie na bieżące przyjemności i jedzenie. To idealny dowód na to, że samo dawanie kasy to za mało. Wakacje to dobra okazja, żeby usiąść z młodym i pogadać o procentach, oszczędzaniu i planowaniu wydatków, bo inaczej całe życie będą żyli od przelewu do przelewu.

Tatko 06.07.2026 19:42
Moje bachorki kasy nie dostają za to serwatki i kaszy im nie żałuję bo czym chata bogata co ukradnie tata

Ewa 06.07.2026 19:19
Mój syn ma 16 lat i bez BLIK-a to chyba by z głodu umarł, gotówki w ręku nie miał od roku.

kimono 06.07.2026 14:21
Bardzo ciekawi mnie ta dominacja przelewów na telefon u starszych dzieciaków (ponad 70%). To pokazuje, jak smartfon stał się centrum dowodzenia wszechświata dla nastolatka. Z jednej strony to uczy obsługi bankowości, ale z drugiej – wirtualne pieniądze uciekają z konta jakoś tak łatwiej, niż fizyczne papierki. Ciekawe, ile z tego faktycznie udaje im się odłożyć na te "większe zakupy".

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 06.07.2026 17:50
to nowe komunistyczne SKO SZKOLNA KOALICJI OKOŁOBANKOWA HA HA AH

do kreta 06.07.2026 19:27
Nie wypowiadaj się o rzeczach o których nie masz zielonego pojecia. Tej hejt kompromituje tylko ciebie i twoich mocodawców w Moskwie.

w ub dziadek w ub babka w sb wujek i sasiadka ha ha ah 07.07.2026 07:18
sugerujesz że darek wieczorek jest z gru ha ah ah gryfińska rucharnia ubeków ha ha ah

moc 07.07.2026 09:10
Raczej sugeruje że jesteś zdrajcą. Pierwszy na liście...

W UB DZIADEK W UB BABKA W SB WUJEK I SASIADKA HA AH AH 07.07.2026 14:03
JUŻ CI MÓWIŁEM JA DLA MOSSADU PRACUJĘ HA HA AHA

niemożliwe 07.07.2026 14:49
A od kiedy przyjmują tam ruskich idiotów ?

jestem za 06.07.2026 14:21
Niech się uczą.

Starszy od węgla 06.07.2026 21:29
Tabliczki mnożenia zresztą pierwszy milion to trzeba ukraść.

cash 06.07.2026 13:53
Te 300 złotych w mniejszych miastach kontra 100-200 zł w metropoliach ma w sumie ogromny sens, jeśli o tym pomyśleć. W wielkich miastach dzieciaki mają karty miejskie, zajęcia opłacone z góry przez rodziców i często jedzą w szkołach. W mniejszych miejscowościach to kieszonkowe pewnie musi pokryć też dojazdy, pizzę po lekcjach ze znajomymi i wszystkie inne samodzielne wydatki, stąd ta różnica.

old 06.07.2026 13:52
W moich czasach tego nie było.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama