Służby ratunkowe, które przez lata spieszyły na pomoc mieszkańcom, dziś same znalazły się w sytuacji bez wyjścia. Tragedia, która wydarzyła się w poniedziałek, 6 lipca 2026 roku we wczesnych godzinach porannych, wstrząsnęła nie tylko całą gminą Moryń, ale też całym powiatem gryfińskim. W jednej chwili lokalna społeczność została pozbawiona ochrony, a strażacy narzędzi do pracy.
Walka z żywiołem od świtu. Na miejscu liczne służby
Pożar wybuchł kilka minut po godzinie 4 nad ranem i rozwijał się błyskawicznie. Kilka minut później na miejscu zjawiły się wezwane posiłki. Od wczesnego ranka z żywiołem oraz jego skutkami walczyły liczne zastępy straży pożarnej, w tym druhowie z OSP Moryń, OSP KSRG Mieszkowice, a także zawodowi strażacy z JRG Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gryfinie. Obecni na miejscu funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie zabezpieczali teren i rozpoczęli czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia.
Na szczęście w tym groźnym zdarzeniu nikt nie ucierpiał – to najważniejsza informacja z całego poranka. Niestety, straty materialne są gigantyczne. Ogień zniszczył wnętrze garażu, co widać na porażających zdjęciach: kabina wozu bojowego stopiła się i spłonęła całkowicie, a ściany i dach pokryły się grubą warstwą czarnej sadzy. Płomienie uszkodziły również bramę wjazdową oraz elewację i wnętrze ceglanego budynku wraz z wyposażeniem. Jednostka całkowicie straciła gotowość bojową.
Gmina pomaga, ale procedury potrwają. Liczy się każda złotówka!
Władze gminy Moryń natychmiast włączyły się w pomoc poszkodowanym druhom, wspierając ich we wszelkich formalnościach urzędowych i ubezpieczeniowych. Wszyscy jednak wiemy, jak wygląda rzeczywistość – wyceny szkód, ekspertyzy budowlane i biurokracja mogą zająć długie miesiące. Tymczasem ludzkie nieszczęścia i żywioły nie będą czekać na decyzje ubezpieczyciela.
Z tego powodu strażacy uruchomili natychmiastową zbiórkę pieniędzy na portalu Pomagam.pl. Każda zebrana złotówka zostanie przeznaczona na najpilniejsze wydatki: zabezpieczenie spalonego budynku przed dalszym niszczeniem, zakup podstawowego sprzętu oraz działania, które pozwolą OSP Witnica jak najszybciej wrócić do służby.
Strażacka solidarność w obliczu dramatu
– Nie ma słów, które potrafiłyby opisać ból i bezradność, gdy płonie miejsce będące drugim domem każdego strażaka. Widok płonącej strażnicy to cios, którego nie da się opisać – mówi poruszony Andrzej Wiśniewski, komendant gminny OSP z Gryfina. – W tych trudnych chwilach łączy nas strażacka solidarność. Wierzymy, że podniesiecie się po tej tragedii. Cała strażacka brać jest dziś z Wami.
Przez lata to oni biegli na dźwięk syreny, by ratować nasz dobytek, zdrowie i życie. Dzisiaj stoją przed pogorzeliskiem i proszą o wsparcie. Pomóżmy im wrócić do służby, zgodnie z ich pięknym hasłem: „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek!”.
Jak możesz pomóc?
Wpłać dowolną kwotę lub udostępnij link do oficjalnej zbiórki: pomagam.pl/6pwy6m


Napisz komentarz
Komentarze