Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 8 lipca 2026 01:00
Reklama
Reklama
Reklama

Fetor w Biedronce. Czytelnicy proszą o interwencję

O zajęcie się sprawą poprosiła nas zaniepokojona klientka, która podczas codziennych zakupów zderzyła się z wyjątkowo uciążliwym problemem w jednym z popularnych dyskontów. Kobieta, która pragnie zachować anonimowość (jej dane pozostają do wiadomości redakcji), opisuje sytuację jako niedopuszczalną i wymagającą natychmiastowej reakcji.
Fetor w Biedronce. Czytelnicy proszą o interwencję
Klienci tej Biedronki w Cedyni już po przekroczeniu progu sklepu poczuli nieprzyjemny zapach.

Autor: igryfino.pl

Zgłoszenia tego typu od naszych czytelników zawsze traktujemy priorytetowo, zwłaszcza gdy w grę wchodzą kwestie higieny i komfortu robienia zakupów spożywczych. Po otrzymaniu sygnału od czytelników pojechaliśmy na miejsce, aby zweryfikować te doniesienia i osobiście sprawdziliśmy sytuację w sklepie. Z przykrością potwierdzamy wersję przedstawioną przez mieszkańców – ten niezwykle nieprzyjemny zapach wręcz odstrasza już przy wejściu i może zniechęcać do zakupów.

Fetor psującego się mięsa od samego progu

Jak relacjonuje nasza czytelniczka, do Biedronki w Cedyni przy ul. Czcibora wybrała się na rutynowe zakupy. Niestety, już w momencie przekroczenia progu placówki, spotkało ją oraz innych klientów bardzo drastyczne doświadczenie.

- Kiedy otworzyły się drzwi i przekroczyłam próg sklepu, mnie i inne wchodzące osoby uderzył śmierdzący zapach psującego się mięsa. Ten uciążliwy smród panował w całym sklepie – mówi oburzona czytelniczka.

Uciążliwa woń wywoływała u klientów ogromny dyskomfort.

Awaria lodówek i opóźniona utylizacja?

Inny nasz rozmówca (też klient tamtejszej Biedronki) przypomniał sobie, że kilka dni temu w sklepie była awaria sprzętu chłodniczego. W dyskoncie miało dojść do uszkodzenia lodówek zamontowanych wzdłuż ściany. Choć personel szybko zareagował na usterkę, usuwając towar z boksów i przygotowując go do wywiezienia, to być może na tym proces się zatrzymał...

Może jest tak, że psujące się produkty wciąż nie zostały odebrane przez firmę zewnętrzną odpowiedzialną za utylizację? Mogłoby to wyjaśniać permanentny fetor unoszący się w sali sprzedażowej.

Wstyd przed sąsiadami zza Odry i reakcja redakcji

Lokalizacja sklepu sprawia, że jest on miejscem zakupów nie tylko dla okolicznych mieszkańców, ale również dla klientów z Niemiec. Czytelniczka zwraca uwagę na ważny aspekt wizerunkowy:

-Dla naszych niemieckich sąsiadów zza Odry wystawiamy o sobie jak najgorsze świadectwo – pointuje zgłaszająca.

Jako redakcja nie pozostajemy obojętni na ten głos, zwłaszcza że na własne oczy (i nosy) przekonaliśmy się o skali problemu. Oficjalne zapytania prasowe w sprawie awarii, zalegającego towaru oraz planowanego terminu jego usunięcia zostały już przez nas wysłane do biura prasowego sieci Biedronka. Do tematu wrócimy natychmiast po otrzymaniu odpowiedzi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

dobra rada 08.07.2026 00:21
Wstyd, żeby w markecie śmierdziało padliną. Sanepid powinien tam wejść na kontrolę.

Obserwator 08.07.2026 00:05
Identyczny sklep Biedronka znajduje się w Kobylance, jednakże brakuje zainteresowania ze strony sanepidu.

liryk 08.07.2026 00:13
A jest taka apka w mObywatelu od razu do SANEPIDU.

Smakosz 08.07.2026 00:00
W gryfinie amfa jest pozaprawiana szkłem dopalaczami szkłem wiagrą zmielonym kretem zalana dynksem i acetonem a trawa zaj***ana rtęcią azbestem domestosem i maczana w jakimś syfie

klient 07.07.2026 23:55
Potwierdzam, byłem tam wieczorem i aż mnie cofnęło przy wejściu.

Kaśka 07.07.2026 23:49
Dobrze, że tam poszliście i to sprawdziliście. Pracowników mi szkoda, bo pewnie muszą w tym smrodzie siedzieć przez całą zmianę.

ryba 07.07.2026 23:46
a co w tym dziwnego w biedronce?

nos 07.07.2026 23:45
Miałem covida

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama