Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 9 lipca 2026 14:50
Reklama
Reklama
Reklama

Koszmarna strzelnica w Mielenku Gryfińskim. Dlaczego burmistrz ignoruje dramat mieszkańców - pyta mieszkaniec

Ponad ćwierć wieku ciężkiej pracy zniszczone przez urzędniczą znieczulicę. W Mielenku Gryfińskim pod oknami mieszkańców i w sąsiedztwie hodowli bydła powstała strzelnica, która zamieniła życie części lokalnej społeczności w piekło. Choć radni jednogłośnie poparli protestujących, a policja zamknęła obiekt z powodu wad prawnych, burmistrz wciąż milczy, a hodowcy liczą gigantyczne straty. Przeczytaj wstrząsający list czytelnika.
Koszmarna strzelnica w Mielenku Gryfińskim. Dlaczego burmistrz ignoruje dramat mieszkańców - pyta mieszkaniec
Poronienia, nienaturalne ułożenia płodów i drastyczny spadek cielności aż o 23 procent – to bilans działalności strzelnicy w Mielenku Gryfińskim dla pobliskiej hodowli bydła mięsnego. Dlaczego w sąsiedniej wsi przeprowadzono konsultacje, a tutaj zafundowano ludziom poligon pod domem?

Autor: czytelnik

Szanowna Redakcjo,

Piszę do Państwa jako rozgoryczony mieszkaniec i hodowca, który od ponad 25 lat prowadzi gospodarstwo w Mielenku Gryfińskim. Dzisiaj w swojej własnej wiosce czuję się jak intruz. Wszystko przez strzelnicę, która powstała we wrześniu 2024 roku. Stała się ona prawdziwym utrapieniem dla mnie i wielu sąsiadów, a dla mojego stada bydła mięsnego – źródłem potężnego stresu, który przyniósł mi realne, namacalne straty finansowe i emocjonalne.

Od samego początku walczymy z tym problemem. Moja gehenna i walka z urzędniczą znieczulicą trwa już niemal dwa lata. Oto jak krok po kroku ignorowano nasz głos:

  • Październik 2024 r.: Pierwsze spotkanie w Urzędzie Miasta i Gminy w Gryfinie z burmistrzem Mieczysławem Sawarynem, Bractwem Kurkowym i sołtysem. Słyszeliśmy zapewnienia, że „wszystko się unormuje”, a zwierzęta się przyzwyczają. To były puste słowa.
  • Maj 2025 r.: Podczas weekendu majowego huk wystrzałów był nie do zniesienia. Przerażone zwierzęta potwornie się płoszyły. Zorganizowaliśmy spotkanie w świetlicy wiejskiej, na które zaprosiliśmy gminę i Bractwo Kurkowe. Przedstawiciele Bractwa całkowicie zignorowali mieszkańców i się nie pojawili.
  • Czerwiec – Lipiec 2025 r.: Kolejne rozmowy w gminie prziosły jedynie zbywanie nas hasłami wiceburmistrza i Bractwa, że „robią co mogą i ciszej się nie da”. Dla nas i dla zwierząt oznaczało to kolejne miesiące cierpienia.
  • Sierpień 2025 r.: Gdy zaniepokojony o bezpieczeństwo stada poszedłem na strzelnicę prosić o przerwanie ognia, zaczął się najgorszy etap. Okazało się, że burmistrz – stały bywalec tego miejsca – bez żadnych konsultacji społecznych zatwierdził regulamin strzelnicy dla Bractwa Kurkowego.
  • Wrzesień 2025 r.: W moim gospodarstwie zaczął się dramat. Przez nieustanny stres wywołany hukiem, u bydła doszło do nienaturalnych ułożeń płodów. Zacząłem tracić cielaki i krowy-matki przy niezwykle trudnych poronieniach i skomplikowanych porodach. W tym samym miesiącu, dzięki radnej Eli Kasprzyk, odbyła się komisja z udziałem kilkudziesięciu mieszkańców. Członkowie Bractwa Kurkowego po prostu wyszli ze spotkania, twierdząc, że... „nie spodziewali się tylu ludzi”. Problem przedstawiłem też osobiście na sesji Rady Miejskiej.
  • Październik 2025 r.: Po interwencji radnej Kasprzyk, Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego przeprowadził oględziny. Dowiedzieliśmy się od pana Stanisława Kuśmidra, że strzelnicę wybudowały Lasy Państwowe podczas budowy drogi. Protokół z tych oględzin do dziś pozostaje dla nas niedostępny.
  • Listopad 2025 r.: Radni Rady Gminy jednogłośnie (100% głosów!) poparli nas i zagłosowali za cofnięciem regulaminu strzelnicy. Na burmistrzu nie wywarło to jednak żadnego wrażenia – do dziś nie podjął żadnych działań. W tym samym czasie badania weterynaryjne w moim stadzie potwierdziły czarny scenariusz: rok do roku cielność spadła o ponad 23%. To potężny cios finansowy w moją hodowlę.
  • 7 marca 2026 r.: Policja w końcu zamknęła strzelnicę z powodu braku regulaminu na jednej z działek. Stało się jasne, że obiekt działał nielegalnie! Na późniejszym spotkaniu burmistrz sam potwierdził wadę prawną i zaproponował nową lokalizację, przyznając rację, że obecna jest zła. Hubert Andrych (Przewodniczący Rady Powiatu) obiecał rozmawiać o środkach na nowy obiekt z Ministrem Obrony Narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Do dziś panuje w tej sprawie cisza.
  • Kwiecień 2026 r.: Przewodniczący Rady Gminy Rafał Guga zgłosił wniosek, by Komisja Rewizyjna skontrolowała powstanie i działanie strzelnicy.

Gdzie podziały się hasła z kampanii wyborczej pana burmistrza o „dobru mieszkańców”? Dlaczego w sąsiedniej miejscowości Borzym zapytano ludzi o zdanie i po ich sprzeciwie strzelnica nie powstała? Czy mieszkańcy Mielenka Gryfińskiego są gorsi? Czy bano się, że my również nie zgodzimy się na poligon pod własnymi oknami?

Przeżywam ogromny stres, tracę dorobek życia i czuję się bezradny wobec układów. Bardzo proszę Państwa o kontakt telefoniczny – chętnie odpowiem na dodatkowe pytania, ponieważ ten ból i ogrom dokumentów trudno opisać w jednym liście.

Z poważaniem,

Jacek Buszta

W fotogalerii zdjęcie uciekającego stada bydła oraz jak wyglądało wejście na strzelnicę.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marzena 09.07.2026 14:27
Trzymaj się pan! Nie daj się tym układzikom, cała wieś powinna zablokować tę gminę, skoro oni was tak zlewają.

wow 09.07.2026 14:26
Burmistrz strzelał na nielegalnej strzelnicy? Bo jak zamknęli to musiało być coś nie tak.

masakra 09.07.2026 14:01
Masakra, współczuję temu człowiekowi. Ponad 25 lat budowania gospodarstwa i wszystko idzie na zmarnowanie, bo ktoś sobie zachciał postrzelać pod cudzym oknem.

mieszkaniec 09.07.2026 13:56
Nie tylko krowy się stresują a le ludzie od tego huku też.

Bożena 09.07.2026 13:33
Myśliwy burmitrz ma pewno na to wywalone?

Gosia 09.07.2026 12:56
Straszne co musi przezywać ten człowiek i jego zwierzęta

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama