Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 00:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Cztery kosze borowików w lipcu. Leśnicy wyjaśniają fenomen letnich zbiorów

Sezon na grzybobranie kojarzy się nam głównie z jesienią, jednak tegoroczne lato płata nam figle. Zdjęcia uginających się od borowików koszy z Wielkopolski podzieliły internautów – dla wielu to nierealny widok, który musiał zostać wygenerowany przez komputer. Leśnicy jednak nie pozostawiają złudzeń: grzyby już są w lasach. Dowiedz się, jakie warunki pogodowe wywołały ten nagły wysyp i gdzie szukać okazów.
Cztery kosze borowików w lipcu. Leśnicy wyjaśniają fenomen letnich zbiorów
W sieci zawrzało po publikacji nagrania z imponującymi zbiorami borowikówi. Sceptycy twierdzą, że to niemożliwe, by w lipcu wynieść z lasu aż cztery pełne kosze, i oskarżają autora o fotomontaż. Czy rewelacje "Grzybiarza w lesie" to sprytny fake-news, czy może natura po prostu nas zaskoczyła?

Źródło: Grzybiarz w lesie profil Facebook

Grzybiarz z Wielkopolski pokazał cztery kosze borowików. Internauci zarzucili mu użycie AI, ale leśnicy potwierdzają: grzyby już są.

Cztery kosze wypełnione dorodnymi borowikami wystarczyły, żeby w internecie rozpętała się burza. Grzybiarz Damian, publikujący w mediach społecznościowych jako „Grzybiarz w lesie”, przekonuje, że ten imponujący zbiór pochodzi z Wielkopolski. Część internautów nie wierzy jednak, że w połowie lipca można znaleźć aż tyle grzybów.

Cztery kosze borowików z jednego wyjścia

Nagranie zostało opublikowane 14 lipca. Widać na nim cztery kosze pełne borowików. Autor materiału opatrzył go informacją: „Wysyp borowików w Wielkopolsce! Szok… ile tego jest!”.

Zdjęcia szybko zaczęły krążyć w sieci. Obok gratulacji i komentarzy pełnych zazdrości pojawiły się również głosy podważające autentyczność zbioru. Internauci pisali, że w lasach nie ma obecnie grzybów, a nagranie mogło zostać wygenerowane lub zmodyfikowane przy użyciu sztucznej inteligencji. Inni podejrzewali, że zdjęcia wykonano wcześniej.

W dyskusji nie brakowało również żartów. Komentujący pytali, co grzybiarz będzie zbierał jesienią, skoro już teraz wyniósł z lasu cztery pełne kosze.

Czy taki zbiór w lipcu jest możliwy?

Sama nietypowa pora nie przesądza, że nagranie jest fałszywe. Informacje publikowane przez leśników pokazują, że pierwsze grzyby jadalne pojawiły się w tym roku znacznie wcześniej niż podczas kojarzonego z grzybobraniem przełomu lata i jesieni.

Nadleśnictwo Browsk w Puszczy Białowieskiej już 2 czerwca informowało, że w lasach pojawiają się pierwsze koźlarze, borowiki brunatne i kurki. Jednocześnie leśnicy przypominali, że można już spotkać także trujące muchomory.

Nie oznacza to oczywiście, że w każdym regionie Polski trwa obecnie wysyp. Warunki mogą różnić się nawet między lasami położonymi stosunkowo blisko siebie. To, że jedni wracają z pustymi koszami, nie wyklucza więc udanych zbiorów w innym miejscu.

Deszcz, wilgoć i ciepłe noce

Lasy Państwowe wyjaśniają, że pojawieniu się dużej liczby grzybów sprzyjają przede wszystkim ciepłe noce, wysoka wilgotność oraz opady. Najlepszych okazów warto szukać w miejscach wilgotnych i zacienionych.

Borowiki często występują w sąsiedztwie sosen i świerków, podgrzybki można spotkać w lasach iglastych, liściastych i mieszanych, natomiast koźlarze rosną między innymi pod brzozami, osikami, topolami i grabami.

Połączenie wcześniejszych opadów i wysokiej temperatury może zatem doprowadzić do gwałtownego, ale lokalnego wysypu. W jednym kompleksie leśnym grzybów może prawie nie być, podczas gdy w innym, oddalonym o kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów, pojawią się ich duże ilości.

Informacje leśników nie rozstrzygają sporu

Komunikaty Lasów Państwowych potwierdzają, że znalezienie borowików w czerwcu lub lipcu nie jest czymś niemożliwym. Sceptyczne komentarze internautów pozostają więc jedynie przypuszczeniami. Pewne jest natomiast, że tegoroczny sezon już się rozpoczął, przynajmniej lokalnie. 

Osoby wybierające się do lasu powinny pamiętać, żeby zbierać wyłącznie dobrze znane gatunki. Leśnicy zalecają także wkładanie grzybów do przewiewnych koszyków, a nie do foliowych toreb, oraz unikanie bardzo młodych okazów, które łatwo pomylić z gatunkami trującymi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 18.07.2026 07:50
Zasadniczo to teraz zbiera się pyr pyr dziennie po cztery skrzynki ogrodowych pomidorów w szklarni pyr pyr pyr i żadna AI nie jest tu potrzebna

hehe 19.07.2026 14:44
Pomidory są panie Żmijewski, a grzyby nie. Też chciałem wygenerować sobie taki koszyk przez AI, ale program ciągle rysował mi borowiki z sześcioma kapeluszami i rączką od koszyka wyrastającą z ziemi. Chyba jednak wolę tradycyjne, wielkopolskie lasy – tam przynajmniej natura ma dobrego grafika!

Mirek 18.07.2026 07:36
Zbiory tak duże, że nawet teściowa pana Damiana uśmiechnęła się na widok octu do zaprawiania. A tak serio, to zazdrość ludzi zżera, bo sami musieli zadowolić się pieczarkami z marketu! 😉

H2O 17.07.2026 12:04
Zamiast hejtować, wystarczy sprawdzić prognozy pogody i mapy opadów z ostatnich tygodni. W niektórych rejonach Wielkopolski przeszły ulewy, po których od razu przyszły parne dni. Grzyby rosną wtedy jak szalone, nawet w ciągu 24-48 godzin. Pan Damian po prostu trafił w dziesiątkę z czasem i miejscem. Gratulacje dla niego za instynkt!

uwaga 17.07.2026 11:56
Uważajcie tylko, co zbieracie, bo teraz łatwo o pomyłkę z trującymi, zwłaszcza jak są takie młode!

W. 17.07.2026 11:16
Byle nie czerwone nakrapiane.

Jkg 17.07.2026 11:12
😥

owies 17.07.2026 01:23
Pamiętajmy, że las lasowi nierówny. Nadleśnictwa od dawna piszą, że lokalnie grzyby ruszyły już w czerwcu. Jeśli gość ma swoje sprawdzone, podmokłe miejsca, gdzie zatrzymuje się wilgoć pod sosnami, to taki zbiór jest jak najbardziej realny. Trzeba po prostu wiedzieć, gdzie szukać, a nie chodzić po wydeptanych ścieżkach przy drodze i potem narzekać w necie.

bezrobotny 17.07.2026 00:30
super uzbierane grzyby itd.

grzybiarz 16.07.2026 21:38
Piękne sztuki! Zazdroszczę bardzo, u mnie na razie kompletna susza i puste kosze.

biber 16.07.2026 21:38
Ech, od razu widać, że sceptycy rzadko bywają w lesie. Przecież od początku lipca u nas na zmianę leje i dusi upał. Wilgotność jest ogromna, w nocy ciepło – idealne warunki dla grzybni. Sam byłem w weekend pod Poznaniem i choć czterech koszy nie przyniosłem, to na patelnię spokojnie wystarczyło. To nie AI, tylko biologia i fart do odpowiedniej miejscówki.

LU CYFER 13*52 676 +676 =1352 DZUMA SREDNIOWIECZA +6765=2028 NOWY WSPANIAŁY SWIAT PLAGIATU HUXLEYA HA HA AH A 16.07.2026 17:31
BO DZIEŃ SĄDU NADCHODZI AH HA AHA NAWET O TYM SPIEWAJĄ... HA HA AH

złoty pociąg 16.07.2026 15:33
No jasne, a ja wczoraj w ogródku znalazłem złotego pociąg. Ludzie zrobią wszystko dla klików, na stówę to Photoshop albo jakiś Midjourney!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama