Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 16 lipca 2026 22:02
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

PUK odpowiada w sprawie studzienek

Wczoraj opublikowaliśmy na naszych łamach list oburzonego mieszkańca Gryfina, który zwracał uwagę na uciążliwy problem zalewanego podwórka przy ulicy Chrobrego. Zdaniem Czytelnika powodem takiego stanu rzeczy są zapchane studzienki kanalizacyjne, które nie nadążają z odprowadzaniem deszczówki. Na nasz artykuł zareagowało Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych (PUK) w Gryfinie. Mamy oficjalną odpowiedź w tej sprawie.
PUK odpowiada w sprawie studzienek
Studzienka przy ul. Chrobrego w Gryfinie.

Autor: czytelnik

Dla przypomnienia: nasz Czytelnik alarmował, że po każdym większym deszczu podwórko przy ul. Chrobrego zamienia się w rozlewisko. Mieszkańcy mają ogromny problem z normalnym poruszaniem się, a woda stoi tam przez długi czas. W swoim liście (znajdziesz go TUTAJ) pytał wprost: kiedy PUK w końcu wyczyści zatkane studzienki?

PUK: Działamy zgodnie z umową

Na reakcję gryfińskiego PUK-u nie trzeba było długo czekać. Głos w sprawie zabrał Dariusz Pasik, Kierownik Wydziału Wodociągów i Kanalizacji w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych w Gryfinie.

Z nadesłanej do naszej redakcji odpowiedzi wynika, że czyszczenie infrastruktury deszczowej odbywa się według ściśle określonego harmonogramu, który reguluje umowa z samorządem.

– Czyszczenie studzienek kanalizacji deszczowej na drogach gminnych realizowane jest zgodnie z zapisami umowy z Gminą Gryfino dwa razy w roku – wyjaśnia Dariusz Pasik.

Kierownik wydziału wskazuje również konkretny termin, w którym pracownicy PUK-u po raz ostatni udrożniali odpływy w tym rejonie:

– Ostatnie czyszczenie studzienek kanalizacji deszczowej było realizowane na przełomie marca i kwietnia br. – informuje przedstawiciel PUK.

Procedury a rzeczywistość – co dalej?

Z wyjaśnień spółki komunalnej wynika więc, że z formalnego punktu widzenia wszystko przebiega zgodnie z planem i podpisanymi umowami. Powstaje jednak pytanie, czy systemowe czyszczenie studzienek zaledwie dwa razy w roku jest wystarczające w dobie coraz gwałtowniejszych zjawisk pogodowych i ulewnych deszczy, z którymi mierzymy się w ostatnich miesiącach.

Dla mieszkańców bloków przy ul. Chrobrego, którzy po każdej ulewie muszą brodzić w wodzie, harmonogramy i procedury są marnym pocieszeniem. Czy w przypadku powtarzających się podtopień gmina oraz PUK zdecydują się na doraźne, interwencyjne udrożnienie studzienek w tym konkretnym miejscu? Do tematu będziemy wracać.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kres 16.07.2026 21:32
Dwa razy w roku? To chyba jakiś żart. Przecież po jednej mocniejszej burzy naniesie tyle piachu i liści, że ta studzienka od razu jest pełna.

Robal 16.07.2026 21:27
Dawno się tak nie uśmiałem. Po pierwsze ani w marcu ani w kwietniu nikogo nie widziałem aby czyścił studzienkę chyba.. że robili to w nocy np o 3. Aby się do nich dostać musieliby usunąć auta bo stoją na nich . Obstawiam że z tego bloku nikt tego nie widział. Po drugie ciekawe jest że jeden z czytelników słusznie zauważył że liście leżą tam bardzo długo - obstawiam że od jesieni bo niestety drzewa nie przestrzegają harmonogramu PUK i liście spadają jesienią. Nieźle ktoś tam nałgał

do prezesa PUK 16.07.2026 20:59
Zapisy w umowie z gminą to jedno, a realne potrzeby to drugie. Jeśli umowa przewiduje czyszczenie tylko dwa razy w roku, to przy obecnych zmianach klimatycznych i nagłych, nawalnych deszczach ten system po prostu nie ma prawa działać. Urzędnicy powinni renegocjować te warunki i wprowadzić zapisy o czyszczeniu interwencyjnym w miejscach, które – tak jak Chrobrego – są ewidentnie najbardziej zagrożone podtopieniami.

R 16.07.2026 21:29
Identycznie jest z umową wywozu śmieci - okazuje się że teraz lokatorzy wyrzucają o połowę mniej skoro puk wywozi 2x rzadziej. Logika tej firmy to jakiś grubszy temat.

klon 16.07.2026 20:58
No i znowu to samo... Burmistrz podpisuje na 2 razy w roku, a my dalej musimy pływać kajakami po własnym podwórku. Śmiech na sali.”

Piotrek 16.07.2026 20:56
Czyli wina Sawaryna bo taką podpisał umowę na tylko dwa razy?

Robal 16.07.2026 21:30
Zapewne jakiś radny opozycji napchał liści do studzienki i to będzie jego wina. Typowe dla PiS

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama