Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 16 lipca 2026 13:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Mniej aptek, droższe leki. Dlaczego Polacy płacą za leczenie rekordowo dużo

Kupujemy niemal tyle samo leków co rok temu, a z naszych portfeli znika o miliardy złotych więcej. Polskie apteki przeżywają prawdziwe trzęsienie ziemi – choć ich obroty rosną, kolejne punkty zamykają się na naszych oczach. Jak to możliwe, że przy rekordowej wartości sprzedaży, pacjenci mają coraz trudniejszy dostęp do farmaceutyków? Przyglądamy się najnowszym, alarmującym danym GUS.
Mniej aptek, droższe leki. Dlaczego Polacy płacą za leczenie rekordowo dużo
Nie tyko w powiecie gryfińskim. Aż 150 gmin w Polsce nie ma już ani jednej apteki.

Autor: Canva / GUS

Aptek w Polsce jest coraz mniej, ale Polacy wydają na leki coraz więcej. W 2025 r. sprzedaż leków na receptę przekroczyła 33 mld zł. Co napędza ten wzrost?

Polski rynek apteczny przechodzi zmianę: placówek ubywa, ale wartość sprzedaży leków rośnie. Według danych GUS w 2025 roku sprzedaż leków na receptę osiągnęła 33,4 mld zł, czyli była o 13,1 proc. wyższa niż rok wcześniej. 

W tym samym czasie liczba zrealizowanych recept wzrosła jedynie symbolicznie – o 0,4 proc., do 515,6 mln recept. Oznacza to, że wzrost wydatków wynikał przede wszystkim z większej wartości pojedynczych zakupów i cen leków.

Coraz mniej aptek i punktów aptecznych

Najnowsze pełne dane GUS dotyczące sieci aptecznej pokazują kontynuację spadkowego trendu. Pod koniec 2025 roku działało w Polsce 11 tys. ogólnodostępnych aptek i 1,1 tys. punktów aptecznych. 

W porównaniu z poprzednim rokiem liczba aptek spadła o 1,8 proc., a punktów aptecznych o o,2 proc. 

Jednym z najczęściej wskazywanych powodów malejącej liczby placówek są przepisy ograniczające możliwość otwierania nowych aptek i przejmowania istniejących przez duże podmioty.

Krytycy regulacji wskazują, że szczególnie małe miejscowości mogą odczuwać skutki zmian. Według danych przywoływanych w interpelacji poselskiej dotyczącej aptek, na koniec marca 2025 roku działało 12 380 aptek i punktów aptecznych, o 204 mniej niż rok wcześniej. Wskazywano też, że trend spadkowy trwa od 2017 roku. 

Niezależne apteki mierzą się m.in. z rosnącymi kosztami prowadzenia działalności, kosztami zatrudnienia farmaceutów, presją cenową, ograniczoną marżą na części leków refundowanych i konkurencją większych sieci. 

Dla placówek w małych miejscowościach problemem jest także mniejsza liczba pacjentów i niższe obroty.

Odczuwają to zwłaszcza mieszkańcy terenów wiejskich

Ubywanie aptek jest szczególnie odczuwalne na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach. Autorzy wspomnianej interpelacji poselskiej wskazują, że część gmin ma ograniczony dostęp do placówek farmaceutycznych. Według danych przywołanych w debacie parlamentarnej w 156 gminach nie funkcjonowała ani jedna apteka czy punkt apteczny.

„Oznacza to, że problem braku lokalnego dostępu do leków dotyczy ponad jednej na 20 gmin w kraju, co szczególnie dotyka mieszkańców mniejszych miejscowości” – czytamy. 

Liczba recept rośnie wolno, ale wartość sprzedaży dynamicznie

Dane GUS pokazują ciekawą rozbieżność: liczba recept rośnie bardzo wolno, ale wartość sprzedaży dynamicznie. W 2025 roku zrealizowano 515,6 mln recept, o 2,3 mln więcej niż rok wcześniej. Średnio na mieszkańca przypadało 13,8 recepty rocznie. Refundacja NFZ odpowiadała za 45,9 proc. wartości sprzedaży leków na receptę. 

Najwięcej recept na mieszkańca realizowano w województwie łódzkim – 15,8 recepty rocznie, a najmniej w podkarpackim – 12,5. 

W 2025 roku aż 97,8 proc. recept stanowiły recepty elektroniczne. Cyfryzacja ułatwiła realizację recept, ale nie rozwiązuje problemu fizycznej dostępności aptek – szczególnie dla osób starszych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

aptekarz 16.07.2026 11:59
Kryzys tli się od lat.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama