Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 30 sierpnia 2026 01:08
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Bezpieczeństwo na słowo honoru? Tajemnica przeglądu technicznego nabrzeża

Czy mieszkańcy oraz liczni turyści korzystający z przeprawy promowej w Gozdowicach mogą mieć pewność, że infrastruktura, po której codziennie poruszają się piesi, rowerzyści i samochody, została właściwie sprawdzona i jest w pełni bezpieczna? To pytanie nabiera wyjątkowo niepokojącego znaczenia w świetle najnowszych ustaleń radnych. Burmistrz w maju zapewniał publicznie, że nabrzeże posiada wymagany przegląd techniczny, tymczasem dwa miesiące później komisji kontrolnej nie przedstawiono żadnych dokumentów, które miałyby to potwierdzić, a brak dokumentów przyznał sam pracownik Urzędu Miejskiego.
Bezpieczeństwo na słowo honoru? Tajemnica przeglądu technicznego nabrzeża
Prom zacumowany przy nabrzeżu w Gozdowicach.

Autor: Magdalena Solska-Kowalska

Sprawa przeprawy promowej w Gozdowicach w pewnym momencie zdominowała dyskusję podczas sesji Rady Miejskiej w Mieszkowicach, która odbyła się 27 sierpnia 2026 roku. Radny Krzysztof Fira przedstawił wówczas wnioski oraz zalecenia wynikające z wyjazdowego posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury, Sportu i Opieki Zdrowotnej z 8 lipca 2026 roku, zorganizowanego w ramach przygotowania gminy do sezonu wakacyjnego i turystycznego. Przedstawione ustalenia rzucają głęboki cień na dotychczasowy nadzór władz gminy nad kluczową infrastrukturą transportową i stawiają włodarzy w wyjątkowo kłopotliwym położeniu.

Majowe deklaracje burmistrza a lipcowa rzeczywistość kontrolna

Najbardziej niepokojącym elementem całej sprawy jest rażąca rozbieżność pomiędzy deklaracjami składanymi przez szefa gminnego samorządu a faktami ustalonymi w terenie. Podczas sesji Rady Miejskiej 28 maja 2026 roku radny Zygmunt Orłowski kilkukrotnie dopytywał burmistrza o kwestię okresowych przeglądów technicznych nabrzeża. Burmistrz Krzysztof Tkacz zdecydowanie wskazywał wówczas, że nabrzeże posiada wymagany przegląd techniczny, argumentując wręcz, że bez takiego dokumentu i sprawności technicznej cała przeprawa nie mogłaby w ogóle funkcjonować.

Słowa burmistrza brzmiały uspokajająco, jednak zderzenie z rzeczywistością nastąpiło bardzo szybko. Kiedy radni z Komisji Oświaty, Kultury, Sportu i Opieki Zdrowotnej pojawili się na miejscu 8 lipca 2026 r., nikt nie był w stanie przedstawić im jakiejkolwiek dokumentacji potwierdzającej wykonanie majowych zapowiedzi. Co więcej, jak jednoznacznie wynika z wniosków pokontrolnych, brak dokumentacji potwierdził sam pracownik Urzędu Miejskiego odpowiedzialny za funkcjonowanie przeprawy. Nastąpił więc kompletny paraliż informacyjny – władza gminy deklaruje jedno, a podległy jej urzędnik i dokumenty wskazują na coś zupełnie przeciwnego.

Prom sprawny, ale co z nabrzeżem?

Aby zachować rzetelność i obiektywizm, należy wyraźnie podkreślić ustalenia radnych w odniesieniu do samej jednostki pływającej. Zarówno sam prom, jak i budynek przeprawy zostały przez komisję ocenione pozytywnie. Prom przechodzi coroczne, rygorystyczne przeglądy techniczne, a wszelkie bieżące potrzeby naprawcze są realizowane na bieżąco. Wynika to z faktu, że sam statek podlega odrębnym, państwowym przepisom dotyczącym bezpieczeństwa żeglugi, gdzie sprawdzanie wymagań i dokumentowanie wyników jest bezwzględnie egzekwowane.

Poważny problem i pytania dotyczą zatem wyłącznie infrastruktury lądowej – nabrzeża, z którego każdego dnia korzystają setki pieszych, rowerzystów i kierowców samochodów. Komisja nie twierdzi, że nabrzeże jest w złym stanie technicznym. Radni słusznie jednak akcentują, że bez aktualnej, profesjonalnej oceny technicznej nikt w sposób odpowiedzialny nie może przesądzać o jego faktycznym stanie i bezpieczeństwie użytkowników.

Pięć kluczowych zaleceń komisji dla Urzędu Miejskiego

W związku z wykrytą luką w dokumentacji, komisja sformułowała stanowcze zalecenia pokontrolne. W miejscu, przez które codziennie przetacza się ruch kołowy i pieszy, przestrzeganie procedur nie jest pustą biurokracją, lecz sprawą kluczową dla zdrowia i życia ludzi. Zgodnie z Prawem budowlanym to na właścicielu lub zarządcy obiektu spoczywa prawny obowiązek utrzymywania go w należytym stanie oraz przeprowadzania okresowych kontroli.

Zalecenia pokontrolne komisji przedstawione przez radnego Krzysztofa Firę:

  1. Niezwłoczne zweryfikowanie aktualnego stanu technicznego nabrzeża w Gozdowicach.

  2. Jednoznaczne ustalenie, czy wymagane prawem przeglądy były w przeszłości w ogóle przeprowadzane.

  3. Ustalenie dokładnej daty, kiedy ostatni taki przegląd został faktycznie wykonany.

  4. Odnalezienie i uporządkowanie pełnej dokumentacji dotyczącej stanu technicznego przeprawy.

  5. Przeprowadzenie aktualnego, kompleksowego przeglądu technicznego nabrzeża przez uprawnionych specjalistów.

W praktyce ustalenia te nakładają na gminę Mieszkowice pilną konieczność określenia imiennej odpowiedzialności w strukturze urzędu. Trzeba precyzyjnie ustalić, kto odpowiada za zlecanie kontroli, archiwizację dokumentów oraz szybkie reagowanie na dostrzeżone nieprawidłowości.

Surowe konsekwencje prawne i niewygodne pytania do burmistrza

Sam braku dokumentu w archiwum nie oznacza od razu popełnienia przestępstwa. Najpierw należy ustalić formalny status prawny nabrzeża, zastosowanie konkretnych przepisów i decyzji administracyjnych oraz to, czy przegląd odbył się, lecz zaginął papier. Jeżeli jednak okaże się, że przeglądu zaniechano, konsekwencje dla władz gminy mogą być bardzo poważne. Właściwe organy nadzoru nad żeglugą oraz nadzoru budowlanego mają pełne prawo nakazać natychmiastowe usunięcie ewentualnych zagrożeń, przeprowadzić kontrole doraźne, a nawet całkowicie wyłączyć obiekt z użytkowania.

Jeszcze bardziej drastyczny scenariusz powstałby, gdyby na skutek braku kontroli doszło do wypadku i obrażeń u pasażerów lub uszkodzenia pojazdów. Wówczas wchodzi w grę prokuratorskie śledztwo i personalna odpowiedzialność karna oraz cywilna za niedopełnienie obowiązków. Nie wolno czekać na nieszczęście, by dopiero wtedy badać stan techniczny.

5 kluczowych pytań, na które mieszkańcy oczekują odpowiedzi:

  • Czy przegląd techniczny nabrzeża rzeczywiście został w ogóle wykonany?
  • Jeżeli przegląd wykonano – gdzie dokładnie znajduje się jego dokumentacja?
  • Kto w Urzędzie Miejskim odpowiadał za przeprowadzenie kontroli i przechowywanie dokumentów?
  • Jeżeli przeglądu nie było – dlaczego podczas majowej sesji burmistrz zapewniał radnych, że nabrzeże posiada wymagane odbiory?
  • Czy pasażerowie mogą mieć pełną pewność, że infrastruktura w Gozdowicach jest bezpieczna?
Konkluzja: Piłka jest po stronie gminy Mieszkowice

Komisja Oświaty, Kultury, Sportu i Opieki Zdrowotnej nie feruje wyroków i nie przesądza o niczyjej winie. Wykonała jednak niezwykle ważną pracę, wskazując punkt o wysokim ryzyku, który wymaga natychmiastowego wyjaśnienia. W przypadku infrastruktury publicznej bezpieczeństwo pasażerów nie może opierać się na słownych deklaracjach burmistrza czy urzędników. Musi być twardo potwierdzone aktualnymi ekspertyzami i kompletną dokumentacją techniczną. Teraz ruch znajduje się po stronie władz gminy Mieszkowice – to od poczynionych teraz kroków zależy, czy zaufanie mieszkańców i turystów zostanie odbudowane.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Gargamel 29.08.2026 23:56
No i wyszło szydło z worka… Radni pokazali, że burmistrz po raz kolejny nie mówił prawdy. Można się pomylić raz, ale jeśli takie sytuacje ciągle się powtarzają, to trudno mówić o przypadku. Naprawdę wstyd, żeby mieszkańcy musieli sami wyłapywać nieprawdziwe informacje przekazywane przez włodarza miasta.

Dżepetto 30.08.2026 00:01
Taki miejscowy Pinokio.

Bortek 29.08.2026 23:52
Burmistrz już nie pierwszy raz mija się z prawdą. Niestety, takich sytuacji było już kilka i trudno traktować jego słowa poważnie, skoro po raz kolejny okazuje się, że przedstawiana przez niego wersja nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

rowerzystka 29.08.2026 23:45
Często jeżdżę tamtędy rowerem z dziećmi. Sam prom w Gozdowicach i pan z obsługi jest ok.. Ale aż mnie ciarki przeszły na myśl, że nabrzeże, po którym wjeżdżają też ciężkie samochody, a nawet autobus może nie mieć aktualnego przeglądu!!!!! Oczekujemy szybkiego wyjaśnienia tej sprawy przez burmistrza Tkacza!!

Janusz z Mieszkowic 29.08.2026 23:41
Czyli klasyka w wykonaniu naszych władz gminnych! W maju burmistrz czarował na sesji radnego Orłowskiego, że wszystko gra, a w lipcu przychodzi kontrola komisji i urzędnik rozkłada ręce, bo dokumentów nie ma. Śmiech na sali. Czy burmistrz próbuje tu kogoś oszukać?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama