Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 30 sierpnia 2026 20:12
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Market Dino niemal gotowy. Co blokuje wielkie otwarcie?

Nowy obiekt handlowy wygląda, jakby miał przyjąć pierwszych klientów choćby jutro. Parking jest wykończony, a w środku stoją gotowe regały i kasy. Uroczyste przecięcie wstęgi wciąż jednak odwleka się w czasie przez drobne, acz dwa istotne problemy.
Market Dino niemal gotowy. Co blokuje wielkie otwarcie?
Przyszli klienci dopytują o datę otwarcia, a prace wykończeniowe dawno dobiegły końca. Okazuje się jednak, że samo postawienie budynku i montaż sprzętu to za mało. Żeby sklep Dino zaczął działać, inwestor musi pilnie rozwiązać problem z kadrami oraz odebrać komplet dokumentów.

Autor: igryfino

Wszystko wydaje się być zapięte na ostatni guzik. Nowo wybudowany obiekt przyciąga wzrok estetyczną elewacją, a na wyłożonym kostką placu czekają już gotowe miejsca postojowe z wyraźnie namalowanymi liniami, w tym wyznaczonymi strefami dla osób niepełnosprawnych. Budowa dobiegła końca, ale drzwi dla kupujących nadal pozostają zamknięte.

Wnętrze gotowe na przyjęcie towaru

Gdy zajrzy się przez okna do środka, widać, że prace wykończeniowe zostały całkowicie sfinalizowane. Przestrzeń jest w pełni zaaranżowana – zamontowano tradycyjne boksy kasowe z taśmociągami i skanerami wielokierunkowymi. Na swoje miejsca trafiły też meble metalowe o jednolitej kolorystyce z opcją regulacji wysokości półek.

Obiekt został naszpikowany technologią: działają już kamery monitoringu, systemy alarmowe, wagi zintegrowane z kasami, terminale płatnicze oraz oprogramowanie do zarządzania zapasami. Do startu sprzedaży brakuje tylko wyłożenia asortymentu.

Problemy z kadrami i formalnościami

Dlaczego więc sklep jeszcze nie działa? Pierwszą przeszkodą są braki kadrowe. Jak głosi informacja wywieszona na drzwiach wejściowych, inwestor nadal poszukuje pracowników. Nie wszyscy kandydaci, którzy zgłosili się do pracy, sprawdzili się podczas praktyk. Do sprawnej obsługi placówki w systemie dwuzmianowym potrzebna jest około 8-osobowa załoga.

Drugim powodem opóźnienia są kwestie formalne. Obiekt nie otrzymał jeszcze kompletnej dokumentacji i wszystkich wymaganych pozwoleń od służb odbiorczych. Wokół inwestycji słychać jednak zapewnienia, że to jedynie kwestia czasu.

Wiemy, o jaki sklep chodzi!

Mowa o najnowszym markecie sieci Dino, który powstał w miejscowości Lisie Pole. Mieszkańcy muszą uzbroić się w jeszcze odrobinę cierpliwości, ale gdy tylko uda się skompletować załogę i dopełnić urzędowych wymogów, na półkach pojawi się towar, a sklep oficjalnie rozpocznie działalność.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Rubin 30.08.2026 19:48
Szczerze mówiąc, to żadne zaskoczenie. System dwuzmianowy przy 8 osobach oznacza, że jak dwie pójdą na chorobowe, to cała reszta musi ciągnąć nadgodziny. Jeśli stawka na dzień dobry jest niska, to nic dziwnego, że ludzie po praktykach rezygnują. Na samych chęciach sklepu się nie utrzyma.

dziwne 30.08.2026 19:47
Od kiedy to szuka się pracowników do zamkniętego sklepu na pustych drzwiach? Sądzą że to miast i tam przechodzą tabuny ludzi?

hmm 30.08.2026 19:46
Znowu brak ludzi do pracy? Nic nowego w dzisiejszych czasach.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama