Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 12 sierpnia 2026 05:12
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Tworzymy sieć teatralno-operową po obu stronach Odry

Wspólne produkcje, wspólna oferta kulturalna i złamanie barier językowych - czyli wyświetlacze z napisami na spektaklach. Ponad 2,8 mln euro to wartość projektu „Polsko-niemiecka sieć teatralna theater-pom.net”, którego partnerem jest Opera na Zamku w Szczecinie i wraz z liderem - teatrem Uckermärkische Buhnen w Schwedt i drugim partnerem Theater Vorpommern w Greifswaldzie - chcą budować wspólną markę dla miłośników sztuki na pograniczu.
Tworzymy sieć teatralno-operową po obu stronach Odry

- Od kilku lat widzimy jakim powodzeniem cieszył się berliński dzień Kontrapunktu. Podobny efekt przyniosły premiery takich spektakli jak Lohengrin czy Tannhauser w naszej szczecińskiej Operze na Zamku. Widowiska spotkały się ze sporym zainteresowaniem zarówno polskich, jak i niemieckich widzów, którzy z wielką ciekawością przekraczali granice naszych państw, by móc obcować z uniwersalnym językiem sztuki. Stworzenie sieci to zdecydowanie ułatwi, zbliży, ale z pewnością przyniesie także energię i inspiracje dla naszych artystów. – mówiła Członek zarządu Województwa Zachodniopomorskiego Anna Mieczkowska.

Zwiększyć atrakcyjność i poprawić dostęp do teatrów po obu stronach Odry, to główne cele projektu sieci, w który weszły instytucje kultury ze Schwedt, Greifswaldu i Szczecina. Zyskać mają przede wszystkim dzieci i młodzież, bo w głównej mierze to do nich będą skierowane działania takie jak elektroniczne tablice prezentujące tłumaczenie dialogów na język polski lub niemiecki. Współpraca teatrów będzie również obejmować uzgadnianie programów teatralnych czy organizację wspólnych produkcji i gościnne występy. Tak więc jednolita oferta z pewnością stanie się sporą atrakcją dla turystów odwiedzających zarówno Pomorze Zachodnie jak i Meklemburgię Pomorze-Przednie.

Gros środków z wartego 2,81 mln euro projektu zostanie przeznaczona na zakup niezbędnego sprzętu scenicznego w tym m.in. właśnie tablic. W przypadku teatrów niemieckich zakupiony będzie sprzęt do wykorzystywania w budynkach teatrów, podczas gdy Opera na Zamku kupi tablice plenerowe. Realizacja projektu potrwa przez 3 najbliższe lata. Do tej pory szczecińska Opera na Zamku zrealizowała dwie koprodukcje z Theater Vorpommern w Greifswaldzie. W 2013 r. były to „Lohengrin", a w 2016 r. „Tannhauser", obie autorstwa Ryszarda Wagnera.

Tworzenie sieci współpracy wspierane jest przez Program Interreg VA Meklemburgia Pomorze Przednie / Brandenburgia / Województwo Zachodniopomorskie, cel: „Europejska Współpraca Terytorialna” ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.  



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tadeo Treść komentarza: Zastanawia mnie rola firm windykacyjnych w tym wszystkim. Skoro prawie 200 mln zł z tych długów było już wykupione przez fundusze sekurytyzacyjne, to znaczy, że banki dawno postawiły na tych ludziach krzyżyk. Wpis w KRD na 3 lata przed upadłością pokazał jasno – system widział problem, ale zabrakło realnej restrukturyzacji na wczesnym etapie. Data dodania komentarza: 12.08.2026, 01:28 Źródło komentarza: Rekordowa liczba upadłości w 2026 roku: kto bankrutuje najczęściej i gdzie jest najgorzej Autor komentarza: takie fakty Treść komentarza: Proste fakty są takie, że system jest wydajny Data dodania komentarza: 12.08.2026, 01:18 Źródło komentarza: System kaucyjny do likwidacji? Konfederacja chce go znieść, poseł KO ostro krytykuje Autor komentarza: taa Treść komentarza: To był Polak ale dla ciebie ruska onuco i tak nie ustrzeże od propagandy. Data dodania komentarza: 12.08.2026, 01:14 Źródło komentarza: Pościg na granicy! Kradzione auto wjechało w skarpę w Osinowie Dolnym. Polsko-niemiecka obława na wozaka! [ZDJĘCIA] Autor komentarza: nom Treść komentarza: To pokazuje, jak niewydajny jest dotychczasowy system opieki nad bezdomnymi zwierzętami w Polsce. Schroniska stają się czarną dziurą dla gminnych budżetów, na czym zyskują tylko prywatne firmy wyłapujące psy. Jeśli w Sońsku ten program przejdzie próbę czasu i psy trafią do odpowiedzialnych ludzi, to inne wójty i burmistrzowie powinni natychmiast skopiować tę uchwałę do siebie. Data dodania komentarza: 12.08.2026, 01:11 Źródło komentarza: Gmina płaci nowym właścicielom za adopcję psa. Psie becikowe kosztuje mniej niż schronisko
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama